Anegdoty Semiotyka

Nastazja Stoch: Ciekawostki semiotyczne – #3. Mądry Hans

Ponad sto lat temu pewien nauczyciel matematyki nauczył swojego konia Hansa wykonywać proste działania arytmetyczne i odpowiadać na pytania poprzez wystukiwanie kopytem wyników równań lub (według ustalonego systemu) liter alfabetu. Ponieważ koń udzielał odpowiedzi bezbłędnie, nazwano go Mądrym Hansem. Lecz co tak naprawdę kryło się za jego „mądrością”?

Najnowszy numer: Zrozumieć emocje

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 4 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Wil­helm von Osten pró­bo­wał nauczyć swo­je­go konia. Z począt­ku poka­zy­wał mu pew­ną licz­bę i, trzy­ma­jąc go za kopy­to, stu­kał nim o zie­mię odpo­wied­nią ilość razy. Następ­nie prze­szedł do nauki aryt­me­ty­ki. Oka­za­ło się, że Hans nauczył się wyko­ny­wać dzia­ła­nia mate­ma­tycz­ne – stu­kał kopy­tem czte­ry razy, gdy pyta­no go o wynik dzia­ła­nia 3+1. Wła­ści­ciel spo­rzą­dził tak­że tabli­cę z alfa­be­tem, do każ­dej lite­ry przy­pi­su­jąc pew­ną licz­bę. Po jakimś cza­sie Hans umiał prze­li­te­ro­wać odpo­wie­dzi na zada­wa­ne mu pyta­nia, wystu­ku­jąc licz­by odpo­wia­da­ją­ce lite­rom alfa­be­tu. Von Osten, prze­ko­na­ny o nie­sa­mo­wi­tej inte­li­gen­cji zwie­rzę­cia, orga­ni­zo­wał publicz­ne poka­zy umie­jęt­no­ści Hansa.

Przy­pad­kiem Mądre­go Han­sa zain­te­re­so­wa­li się naukow­cy. Miał on być dowo­dem na to, że zwie­rzę­ta są zdol­ne do rozu­mo­wa­nia podob­ne­go do ludz­kie­go i do wyra­ża­nia ludz­kich pojęć. Scep­ty­cy zaczę­li podej­rze­wać wła­ści­cie­la, że posłu­gu­je się kodem, dzię­ki któ­re­mu pod­po­wia­da Han­so­wi. Lecz oka­za­ło się, że nawet obcej oso­bie, bez obec­no­ści wła­ści­cie­la, koń poda­wał wła­ści­we odpo­wie­dzi. Nie moż­na było zarzu­cić von Oste­no­wi oszu­stwa – zwłasz­cza że nie miał­by z nie­go żad­nej korzy­ści, ponie­waż poka­zy urzą­dzał za darmo.

Kon­ty­nu­owa­no bada­nia, aż dostrze­żo­no pew­ną zależ­ność. Hans nie udzie­lał popraw­nych odpo­wie­dzi w dwóch przy­pad­kach: kie­dy sam pyta­ją­cy ich nie znał lub kie­dy twarz pyta­ją­ce­go była zasło­nię­ta. Oka­za­ło się, że w rze­czy­wi­sto­ści Hans był dosko­na­łym obser­wa­to­rem, któ­ry odczy­ty­wał ludz­ką twarz wysy­ła­ją­cą nie­świa­do­mie sygna­ły, czy jest bli­sko odpo­wie­dzi. A sta­rał się nimi kie­ro­wać, gdyż zawsze cze­ka­ła go nagro­da w posta­ci sma­ko­ły­ków. Tak więc być może z Han­sa mate­ma­tyk był żaden, ale był­by świet­nym pokerzystą.

Przy­pa­dek konia został nazwa­ny Feno­me­nem Mądre­go Han­sa. Zmie­nił on podej­ście naukow­ców do badań zdol­no­ści kogni­tyw­nych zwie­rząt. Nie tyl­ko zaczę­to uni­kać kon­tak­tu przed­mio­tu bada­nia z twa­rzą bada­cza, ale przede wszyst­kim (ponow­nie) zwąt­pio­no w moż­li­wość posia­da­nia, a tym bar­dziej komu­ni­ko­wa­nia idei przez zwie­rzę­ta. W przy­pad­ku Han­sa to ludzie przy­pi­sy­wa­li konio­wi „komu­ni­ko­wa­nie się”. Tym­cza­sem Hans naj­zwy­czaj­niej w świe­cie dostrze­gał nie­wer­bal­ne sygna­ły, kie­dy ludzie chcie­li, aby prze­stał stu­kać kopy­tem. A ilość stuk­nięć zna­czy­ło coś tyl­ko w gło­wach ludzi, nie zwie­rzę­cia. Mądry Hans był przy­pad­kiem zdol­nym jedy­nie do, jak się koniec koń­ców oka­za­ło, zacho­wa­nia nie­wer­bal­ne­go, a nie komu­ni­ka­cji nie­wer­bal­nej, gdyż, po pierw­sze, Hans nie miał w inten­cji nada­wa­nia jakiej­kol­wiek wia­do­mo­ści (bo nie wie­dział, ile to 3+1), po dru­gie zaś – bra­ko­wa­ło tu wspól­nej sfe­ry zna­cze­nio­wej mię­dzy nadaw­cą a odbior­cą, koniecz­nej, aby mogli się komu­ni­ko­wać (a kod „sto­so­wa­ny” przez Han­sa był kodem tyl­ko dla ludzi, ale nie dla konia).


Nasta­zja Stoch – z wykształ­ce­nia filo­zof i języ­ko­znaw­ca, pra­cow­nik Kate­dry Sino­lo­gii KUL. Zaj­mu­je się semio­ty­ką, zagad­nie­nia­mi filo­zo­fii języ­ka i języ­ko­znaw­stwa kogni­tyw­ne­go. Poza tym nie­wie­le rze­czy ją inte­re­su­je, a jest wśród tych lite­ra­tu­ra pięk­na, gra w koszy­ków­kę i na pianinie.

Ilu­stra­cja: Zuzan­na Bołtryk

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy