Edukacja filozoficzna Refleksje Studia filozoficzne

Przemysław Figurski: Jak filozofia pomaga mi w karierze zawodowej

Często spotykam się z przekonaniem, że filozofia nie jest kierunkiem praktycznym, a filozofowie zajmują się problemami, które nie mają odniesienia do życia codziennego. Jednak tak jak w przeszłości filozofia dała początek wszystkim dziedzinom nauki, tak dziś powstawanie dziedzin interdyscyplinarnych daje filozofii szansę stania się ogniwem łączącym je, a filozofowi szansę stania się pracownikiem uniwersalnym.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Rozumienie filozofii i potrzeby rynku pracy

Są różne definic­je i różne rozu­mienia filo­zofii. Różnice w rozu­mie­niu przekłada­ją się na różnice w pode­jś­ciu. Pode­jś­cie ma znacze­nie. W moim przeko­na­niu, głównym zadaniem studiów filo­zoficznych (przy­na­jm­niej na poziomie licenc­jackim) powin­no być propagowanie i ucze­nie pewnego spo­jrzenia na świat. Efek­tem tego powin­no być ksz­tałce­nie pewnego rodza­ju “intelek­tu­al­nej eli­ty”, ludzi, którzy nie tylko potrafią odnaleźć się w każdej branży, ale i okazać się w niej nieza­stąpi­eni. Tym­cza­sem, zwłaszcza w Polsce, poku­tu­je pogląd, że stu­dia ukierunk­owu­ją kari­erę, a ceną, jaką za to płacimy, jest brak spec­jal­istów o holisty­cznym pode­jś­ciu do prob­lemów.

Na zachodzie to samo pode­jś­cie objaw­ia się w nieco inny sposób: więk­szość firm poszuku­je pra­cown­ików wyk­wal­i­fikowanych w bard­zo wąskiej dziedzinie. Pode­jś­cie takie prowadzi do dwóch prob­lemów. Po pier­wsze, w przed­siębiorstwach braku­je osób, które rozu­mieją, jak zada­nia poszczegól­nych dzi­ałów są ze sobą pow­iązane (na przykład jak to, co robią pro­gramiś­ci wpły­wa na to, co robią anal­i­ty­cy, albo jak pra­ca układacza towaru na półkach wpły­wa na pracę sprzedaw­cy, który musi potem ten towar na półce znaleźć). Po drugie braku­je w przed­siębiorstwach osób wyk­wal­i­fikowanych do rozwiązy­wa­nia nowych prob­lemów, które nie są trady­cyjnie domeną danej firmy lub prze­mysłu (na przykład znalezie­nie odpowiedzi na pytanie, jak ma się zachować samochód auto­nom­iczny w sytu­acji zagroże­nia życia pasażerów lub prze­chod­niów, albo obu tych grup).

Cieka­wostką jest fakt, iż przed­siębiorstwa zda­ją sobie sprawę z tych prob­lemów, ale zda­ją się nie widzieć, gdzie leży ich rozwiązanie. Moim zdaniem odpowiedź jest pros­ta: w zatrud­ni­a­n­iu filo­zofów.

Pow­sta­ją zatem dwie potrze­by. Po pier­wsze, potrze­ba ksz­tałce­nia filo­zofów jako swois­tego rodza­ju Anal­i­tyków Świa­ta, a po drugie potrze­ba przeko­na­nia pra­co­daw­ców, że rozwiązanie ich prob­lemów wyma­ga zatrud­ni­a­nia tychże filo­zofów.

Jakie przedmioty pomagają

Wyda­je mi się rzeczą w miarę oczy­wistą, że wyśmieni­ta zna­jo­mość his­torii filo­zofii śred­niowiecznej nie jest przed­miotem szczegól­nie użytecznym w branżach, które nie są ściśle związane z filo­zofią. Nie oznacza to oczy­wiś­cie, że przed­miot taki nie uczy czegoś przy­dat­nego, jed­nak dużo przy­dat­niejsze są przed­mio­ty kon­cen­tru­jące się na umiejęt­noś­ci myśle­nia. Są to logi­ka, epis­te­molo­gia, metafizy­ka oraz wszelkiej maś­ci meta-przed­mio­ty: filo­zofia umysłu, filo­zofia nau­ki, filo­zofia nauk społecznych czy, konkret­niej, filo­zofia sztucznej inteligencji, ety­ka (w przy­pad­ku ety­ki najlepiej skon­cen­trować się na konkret­nym zagad­nie­niu, na przykład ety­ka badań na zwierzę­tach).

Umiejęt­ność log­icznego myśle­nia i holisty­cznego pode­jś­cia do prob­le­mu są najważniejszy­mi kom­pe­tenc­ja­mi filo­zo­fa. To właśnie one powin­ny być głównym celem ksz­tałce­nia filo­zoficznego i to one odgry­wa­ją najważniejszą rolę w poszuki­wa­niu pra­cy. Oczy­wiś­cie, umiejęt­noś­ci łączenia fak­tów i wyko­rzysty­wa­nia wiedzy z różnych dyscy­plin do zna­jdy­wa­nia rozwiązań wyma­ga określonej wiedzy w zakre­sie każdej z wyko­rzys­tanych dyscy­plin. Wiedzę taką moż­na jed­nak nabyć sto­sunkowo łat­wo. Umiejęt­ność myśle­nia jest czymś, co zdoby­wa się znacznie trud­niej.

Kole­jną istot­ną umiejęt­noś­cią filo­zo­fa jest for­mułowanie prob­lemów. Nie moż­na rozwiązać prob­le­mu, który nie został należy­cie zdefin­iowany. Dlat­ego właśnie meta-przed­mio­ty mają takie znacze­nie.

Wspom­nę jeszcze o unika­niu pewnych pułapek. Na przykład: logi­ka w sen­sie filo­zoficznym jest czymś zupełnie innym niż logi­ka w sen­sie potocznym (tu chodzi raczej o umiejęt­ność kry­ty­cznego myśle­nia). Istot­na jest umiejęt­ność zarówno łączenia, jak i rozdziela­nia tych dwóch rodza­jów logi­ki, swoista umiejęt­ność naw­igacji pomiędzy znaczeni­a­mi potoczny­mi i naukowy­mi.

Dlaczego filozofia pomaga

Filo­zofia nauczyła mnie, jak defin­iować prob­lem, jak do niego pode­jść, oraz tego, że każdy prob­lem ma kil­ka rozwiązań. Filo­zofia nauczyła mnie również, że różne rozwiąza­nia mają różne zas­tosowa­nia. Nie ma rozwiąza­nia “najlep­szego”, ale może ist­nieć “najlep­sze w danej sytu­acji”. Filo­zofia nauczyła mnie także tego, że nie każdy prob­lem ma rozwiązanie. Tak, każdy prob­lem ma kil­ka rozwiązań i nie każdy prob­lem ma rozwiązanie. W tym zda­niu nie ma sprzecznoś­ci (tego też nauczyła mnie filo­zofia). Należy to rozu­mieć tak, że nie zawsze zna­jdziemy rozwiązanie, którego szukamy, ale zawsze moż­na znaleźć rozwiązanie zastępcze.

Poza tym filo­zofia stanowi pomost pomiędzy różny­mi aspek­ta­mi pra­cy zawodowej i jed­nocześnie zna­j­du­je zas­tosowanie w każdym jej aspekcie. Podam przykład: jako anal­i­tyk sys­te­mu, wyko­rzys­tu­ję moją umiejęt­ność kry­ty­cznego myśle­nia i tak zwany zdrowy rozsądek w pro­ce­sie pozyski­wa­nia wiedzy na tem­at wyma­gań klien­ta wzglę­dem opro­gramowa­nia, jakie ofer­u­je moja fir­ma. Moje umiejęt­noś­ci łączenia logi­ki w sen­sie potocznym i w sen­sie filo­zoficznym wyko­rzys­tu­ję, aby “przetłu­maczyć” wyma­gania klien­ta na funkc­je sys­te­mowe. Z kolei czys­ta logi­ka filo­zoficz­na pozwala mi na pro­jek­towanie algo­ryt­mów, które pro­gramowane są jako część sys­te­mu.

Filo­zofia okazu­je się więc być dyscy­pliną prak­ty­czną i pożą­daną, a filo­zof okazu­je się być tym fan­tasty­cznym mate­ri­ałem, z którego moż­na ulepić spec­jal­istę w każdej dziedzinie. Nieste­ty, nie każdy pra­co­daw­ca zda­je sobie sprawę, że łatwiej jest nauczyć kogoś umiejęt­noś­ci prak­ty­cznych (jak pro­gramowanie czy zarządzanie zasoba­mi) niż myśle­nia.


Prze­mysław Fig­urs­ki – absol­went filo­zofii (BA Phi­los­o­phy) oraz zarządza­nia infor­ma­cją (MSc Applied Infor­mat­ics) uni­w­er­syte­tu w Read­ing (Wiel­ka Bry­ta­nia). Zawodowo pracu­je jako Anal­i­tyk Rozwiązań w branży IT. Filo­zofia jest dla niego swoistym spo­jrze­niem na świat a intere­su­je się głównie wyko­rzys­taniem filo­zofii w IT, logiką filo­zoficzną i matem­aty­czną oraz ich zas­tosowaniem w pro­gramowa­niu, filo­zofią matem­aty­ki, filo­zofią sztucznej inteligencji epis­te­mologią, metae­tyką i semi­o­tyką.

Ilus­trac­ja: Zuzan­na Bołtryk

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy