Antropologia Artykuł Felieton

Adam Grobler: Lina nad przepaścią

„Człowiek jest liną rozpiętą między zwierzęciem a nadczłowiekiem”, napisał Friedrich Nietzsche (Tako rzecze Zaratustra, 1883–1885). Filozofia chińska uczy przywiązania do tradycji pielęgnującej istotę człowieczeństwa. Filozofia indyjska wskazuje drogę od człowieczeństwa do jego rozpuszczenia w Absolucie. W filozofii zachodniej natomiast dominuje motyw rozwoju, nieustannego przekraczania siebie.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2017 nr 6 (18), s. 40–41. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.


O tym też mówią przed­fi­lo­zo­ficz­ne mity kształ­tu­ją­ce kul­tu­rę Zacho­du. Adam i Ewa kosz­tu­ją zaka­za­ne­go owo­cu. Dedal i Ikar ucie­ka­ją z nie­wo­li na skrzy­dłach przy­pię­tych do ramion. Te same opo­wie­ści prze­strze­ga­ją przed ryzy­kiem rusza­nia w nie­zna­ne. Adam i Ewa muszą opu­ścić bez­piecz­ny raj, a Ikar spa­da do morza, uszko­dziw­szy skrzy­dła w cie­ple Słoń­ca, do któ­re­go zbyt­nio się zbli­żył. Dla­te­go też i w naszej cywi­li­za­cji są obec­ne, choć sła­biej niż w chiń­skiej, tęsk­no­ty za uko­rze­nie­niem się w wypró­bo­wa­nej tra­dy­cji. Filo­zo­fia scho­la­stycz­na w oba­wie przed błą­dze­niem rozu­mu sta­wia­ła przed nim gra­ni­ce wia­ry wyzna­czo­ne przez praw­dy raz na zawsze obja­wio­ne. Kon­ser­wa­tyzm dopusz­cza refor­my spo­łecz­ne tyl­ko w obli­czu bez­względ­nej koniecz­no­ści. Nacjo­na­lizm stra­szy utra­tą toż­sa­mo­ści pod wpły­wem obcych kultur.

Te i inne hamul­ce postę­pu oka­zu­ją się rów­nie sku­tecz­ne, jak w histo­rii grze­chu pier­wo­rod­ne­go czy upad­ku Ika­ra. Poku­sa pozna­nia, jak biblij­nych rodzi­ców, nie powstrzy­ma­ła Gior­da­na Bru­na, Miko­ła­ja Koper­ni­ka czy Gali­le­usza przed kwe­stio­no­wa­niem uprzy­wi­le­jo­wa­nej pozy­cji Zie­mi, docze­sne­go sie­dli­ska dzie­ci Bożych. Papie­ski zakaz sek­cji zwłok (Boni­fa­cy VIII, 1299) na prze­kór dogma­to­wi o świę­to­ści ludz­kie­go cia­ła został prze­ła­ma­ny przez Andre­asa Wesa­liu­sza (1538). Char­les Dar­win odwa­żył się sprze­ci­wić biblij­nej wer­sji pocho­dze­nia gatun­ków (1838). Cie­ka­wość ludz­ka i „wola mocy” (ter­min Nie­tz­sche­go) bie­rze górę nie tyl­ko nad reli­gij­ny­mi tabu, ale nawet nad instynk­tem samo­za­cho­waw­czym, tak u Ika­ra, jak i u twór­ców bom­by ato­mo­wej. Podob­nie jak odkryć nauko­wych i wyna­laz­ków, nic nie powstrzy­ma prze­kształ­ceń porząd­ku spo­łecz­ne­go czy wzbo­ga­ca­nia wła­snej kul­tu­ry inspi­ra­cja­mi z zewnątrz.

W trans­hu­ma­ni­zmie na pozór cho­dzi o coś wię­cej niż tyl­ko wzmac­nia­nie ludz­kiej potę­gi dzię­ki postę­pom pozna­nia. Dotąd zaopa­try­wa­li­śmy się w pro­te­zy, implan­ty czy sztucz­ne zastaw­ki po to, by przy­wró­cić sobie spraw­no­ści utra­co­ne w cho­ro­bie czy w zwy­kłym pro­ce­sie sta­rze­nia się. Ulep­sze­nia ponad przy­ro­dzo­ną mia­rę mają cha­rak­ter przy­sta­wek. Poma­ga­my sobie kom­pu­te­ra­mi, pojaz­da­mi i pre­cy­zyj­ny­mi narzę­dzia­mi w celu prze­kro­cze­nia naszych ogra­ni­czeń umy­sło­wych i rucho­wych. Teraz poja­wia się myśl, by pokie­ro­wać ewo­lu­cją wła­sne­go gatun­ku w stro­nę wmon­to­wa­nia na sta­łe prze­róż­nych wzmac­nia­czy w nasze cia­ła. Cia­ła, któ­re z ludz­kich sta­ną się nadludzkie.

Z dąże­niem w tym kie­run­ku wią­że się nie­sły­cha­ne ryzy­ko. Przy­staw­ki moż­na zawsze odło­żyć dla chwi­li wytchnie­nia. Od goni­twy kom­pu­te­ro­wych ope­ra­cji moż­na odwró­cić się na chwi­lę, by oddać się spo­koj­nej reflek­sji nad życiem lub po pro­stu leni­wym marze­niom. Z naj­szyb­sze­go pojaz­du moż­na wyjść na swo­bod­ny spa­cer po lesie. Lase­ro­wy lan­cet moż­na odło­żyć po to, by nie­zgrab­ny­mi pal­ca­mi dać komuś piesz­czo­tę. Czy nad­czło­wiek będzie mógł się cie­szyć taki­mi dro­bia­zga­mi? Czy per­spek­ty­wa utra­ty toż­sa­mo­ści gatun­ko­wej nie jest bar­dziej prze­ra­ża­ją­ca od groź­by wyko­rze­nie­nia się z wła­snej kul­tu­ry? Czy w dro­gę do nad­czło­wie­ka będzie­my uda­wać się na rów­nych prawach?

To ostat­nie pyta­nie wyda­je się szcze­gól­nie donio­słe. Nie­tz­sche nie miał poję­cia o środ­kach, któ­re dziś rysu­ją się jako moż­li­we do zasto­so­wa­nia w auto­ewo­lu­cji. Nie­mniej gło­sił on, że marsz ewo­lu­cyj­ny będzie udzia­łem jed­no­stek twór­czych, któ­re nie powin­ny liczyć się z pospól­stwem hamu­ją­cym swo­bod­ną eks­pre­sję ich mocy. Czy zdo­by­cze nauki i tech­ni­ki pozwo­lą zde­mo­kra­ty­zo­wać nie­bez­piecz­ny pro­ces, któ­ry cze­ka na uru­cho­mie­nie? Czy prze­ciw­nie, wobec ogra­ni­czo­nych zaso­bów część ludz­ko­ści zosta­nie poza nawia­sem nowej wspól­no­ty moralnej?

Przy tych wszyst­kich oba­wach przy­znać trze­ba, że w zasię­gu nad­czło­wie­ka mogą zna­leźć się potęż­ne satys­fak­cje, któ­rych nie jeste­śmy w sta­nie nawet sobie wyobra­zić. Przez swą docie­kli­wość bez­pow­rot­nie wygna­ny z boskie­go raju czło­wiek został ska­za­ny na samo­dziel­ne two­rze­nie jego sub­sty­tu­tu. I zapew­ne nie usta­nie w wędrów­ce po linie, o któ­rej Nie­tz­sche napi­sał, że jest roz­wie­szo­na nad przepaścią.


Adam Gro­bler – Pro­fe­sor, pra­cow­nik Insty­tu­tu Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Opol­skie­go i czło­nek Pre­zy­dium Komi­te­tu Nauk Filo­zo­ficz­nych PAN. Zaj­mu­je się meto­do­lo­gią nauk, teo­rią pozna­nia, filo­zo­fią ana­li­tycz­ną i dydak­ty­ką filo­zo­fii. W wol­nym cza­sie gra w bry­dża spor­to­we­go. Wdo­wiec (2006), w powtór­nym związ­ku (od 2010), ojciec czwór­ki dzie­ci (1980, 1983, 1984, 1989) i dzia­dek, jak na razie, sze­ścior­ga wnu­cząt. Miesz­ka w Krakowie.
grobler.artus.net.pl, e‑mail: adam_grobler@interia.pl.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Łukasz Szostak

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Panie Pro­fe­so­rze, cie­ka­wie pan to wszyst­ko uza­sad­nił. Tak samo ja oce­niam wal­kę o pie­nią­dze, wszyst­kie funk­cje tej wal­ki prze­pa­da­ją gdy czło­wiek ma wie­le pie­nię­dzy a bra­ku­je mu aktyw­no­ści poznaw­czej a przede wszyst­kim sen­su życia. Bo taki czło­wiek myśli że życie bez ROZUMU ale z pie­niędz­mi jest najlepsze…brak zain­te­re­so­wań poznaw­czych, woli i sądze­nia o swo­ich pod­mio­to­wych wybo­rach jest wiel­kim zagro­że­niem dla czło­wie­czeń­stwa. Mamy już wie­le zagro­żeń z powo­du kon­flik­tów bra­ku komu­ni­ka­cji spo­łecz­nej. To pro­ble­my doty­ka­ją­ce każ­de­go z nas bo cza­sa­mi róż­ne rozu­mie­nie sło­wa wypo­wia­da­ne­go przez pod­miot a rozu­mie­nie przez przed­miot któ­ry zupeł­nie ina­czej nada­je sens sło­wu a to jest nasz pro­blem z zakre­su seman­ty­ki lin­gwi­stycz­nej dla­te­go bar­dzo potrzeb­ny jest dys­kurs któ­re­go u nas nie­ste­ty nie ma. Ludzie już prze­sta­ją roz­ma­wiać ze sobą, wolą ze sobą wal­czyć, nisz­czyć sie­bie. A moral­ność to też pro­blem każ­de­go z nas, to pod­mio­to­wy spo­sób kaz­de­go z nas reali­za­cji nor­my, kto­ra jest obok nas. Imma­nu­el Kant napi­sał ” Pra­wo moral­ne we mnie a nie­bo roz­gwież­dżo­ne nade mną…”

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy