Antropologia Artykuł

Aleksandra Przegalińska: Transhumanizm – kierunki i perspektywy

W debacie publicznej coraz więcej mówi się o rozmaitych ruchach ideowych skupiających entuzjastów nowych technologii, w tym również tych, którzy postulują maksymalne wykorzystanie technologii i zdobyczy nauki do przezwyciężenia ludzkich ograniczeń.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2017 nr 6 (18), s. 9–11. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.


Transhumanizm z Doliny Krzemowej

Trans­hu­ma­nizm zysku­je ostat­nio coraz wię­cej zwo­len­ni­ków. Zapa­trzo­na jest w nie­go duża część miesz­kań­ców Doli­ny Krze­mo­wej, zatrud­nio­nych w pro­gre­syw­nych tech­no­lo­gicz­nie start-upach. Mark Zuc­ker­berg fun­du­je nagro­dy za prze­ło­mo­we bada­nia w dzie­dzi­nie prze­dłu­ża­nia ludz­kie­go życia. Ray Kurz­we­il, zna­ny futu­ry­sta, będą­cy dyrek­to­rem pro­gra­mo­wym agen­dy badaw­czej Google’a, nie­ustan­nie mówi o trans­fe­rze umy­słu do sie­ci. Elon Musk chce nas wysłać na Mar­sa, żeby zapew­nić cią­głość gatun­ku ludz­kie­go w razie wyczer­pa­nia się ziem­skich zaso­bów. Sły­szy­my wie­le o eks­tra­wa­ganc­kich, przy­naj­mniej pozor­nie, pro­jek­tach tego typu, o nad­cho­dzą­cej oso­bli­wo­ści, bra­ku­je jed­nak deba­ty i prze­strze­ni, w któ­rej moż­na było­by z dystan­sem spoj­rzeć na to, cze­go te pro­jek­ty są świa­dec­twem, w jakiej jeste­śmy – jako cywi­li­za­cja zachod­nia – kon­dy­cji i jakie sce­na­riu­sze roz­wo­ju dla sie­bie widzimy.

Marzenia o utopii

Jerzy Szac­ki w swo­jej książ­ce Spo­tka­nia z uto­pią podzie­lił wizje alter­na­tyw­nej, lep­szej rze­czy­wi­sto­ści na hero­icz­ne i eska­pi­stycz­ne – ze wzglę­du na odmien­ne potrze­by ducho­we, jakie one zaspo­ka­ja­ją. Te pierw­sze dostar­cza­ją środ­ków, dzię­ki któ­rym rze­czy­wi­sty świat ma zostać zmie­nio­ny. Te dru­gie umoż­li­wia­ją uciecz­kę od trud­no­ści i fru­stra­cji real­ne­go świa­ta, stwa­rza­jąc swe­go rodza­ju men­tal­ny azyl. Uto­pie hero­icz­ne zwró­co­ne są na zewnątrz – ku świa­tu; nato­miast uto­pie uciecz­ko­we kie­ru­ją się ku prze­strze­ni wewnętrz­nej ich twórców.

Do uto­pii eska­pi­stycz­nych, któ­re Szac­ki z kolei podzie­lił na uto­pie miej­sca, uto­pie cza­su i uto­pie wiecz­ne­go ładu, zali­cza­ją się te marze­nia o lep­szym świe­cie, któ­re nie pocią­ga­ją za sobą naka­zu wal­ki o jego zmia­nę. Uto­pie miej­sca uka­zu­ją kra­iny szczę­śli­wo­ści, takie jak Atlan­ty­da. Uto­pie cza­su (uchro­nie) uka­zu­ją szczę­śli­we „kie­dyś”, ist­nie­ją­ce naj­czę­ściej daw­no, daw­no temu. Teraź­niej­szość może być kry­ty­ko­wa­na z jak naj­więk­szym pato­sem i żar­li­wo­ścią, lecz nie zwal­cza się jej w prak­ty­ce, a ucie­ka się od niej w marze­nia. For­mą takiej eska­pi­stycz­nej uto­pii może być prze­ko­na­nie, iż tech­no­lo­gia będzie roz­wi­jać się w nie­skoń­czo­ność i dzię­ki niej ludzie będą żyć w coraz więk­szym dostat­ku i szczę­ściu. Tego typu myśle­nie panu­je cho­ciaż­by w Doli­nie Krze­mo­wej, gdzie sze­rzy się spe­cy­ficz­nie rozu­mia­ny mile­nia­lizm – prze­ko­na­nie, że nie­do­sko­na­ły świat, w któ­rym żyje­my, zosta­nie wkrót­ce znisz­czo­ny i zastą­pio­ny lep­szym dzię­ki tech­no­lo­gicz­ne­mu zaawan­so­wa­niu. Zwo­len­ni­ka­mi tego poglą­du są m.in. tacy zna­ni repre­zen­tan­ci trans­hu­ma­ni­zmu jak Nick Bostrom czy Ray Kurzweil.

Nurty transhumanizmu

W defi­ni­cji trans­hu­ma­ni­zmu zawie­ra się naj­więk­sze i naj­bar­dziej para­dok­sal­ne pra­gnie­nie ludz­ko­ści – prze­kro­cze­nie gra­nic tego, co wyzna­cza bycie czło­wie­kiem. Dla jed­nych to przy­szłość, w któ­rej wszy­scy będą wiecz­nie mło­dzi i nie­śmier­tel­ni, a pro­ble­my wojen, cho­rób czy gło­du zosta­ną ­wyeli­mi­no­wa­ne. Dla dru­gich – apo­ka­lip­tycz­na zie­mia jało­wa, gdzie garst­ka tech­no­kra­tów ma dostęp do zdo­by­czy ludz­kie­go postę­pu, zmu­sza­jąc resz­tę do wege­ta­cji na pozo­sta­ło­ściach daw­nej cywi­li­za­cji. Nie ma jed­nak zgo­dy co do tego, co zna­czy ter­min „trans­hu­ma­nizm”, poza tym, że przy­szłość, któ­rą kre­śli, to dys­to­pia albo uto­pia. Nie­wąt­pli­wie jest to rady­kal­ny prąd filo­zo­ficz­ny, ale tak­że pew­na for­ma wia­ry w natu­ra­li­stycz­ne­go Boga, jak rów­nież for­ma­cja o poli­tycz­nych ambi­cjach budo­wa­nia lep­sze­go świa­ta tu i teraz. W obrę­bie trans­hu­ma­ni­zmu ist­nie­je wie­le warian­tów uto­pii i spo­so­bów jej osią­gnię­cia. Na przy­kład eks­tro­pia­nizm to wcze­sna wer­sja trans­hu­ma­ni­zmu, naszki­co­wa­na przez Maxa More’a, auto­ra Prin­ci­ples of Enth­ro­py (1988) i sze­fa ALCOR (Alcor Life Exten­sion Foun­da­tion) – labo­ra­to­rium krio­nicz­ne­go zlo­ka­li­zo­wa­ne­go w Ari­zo­nie, w któ­rym oko­ło 1000 „zawie­szo­nych pacjen­tów” spo­czy­wa w kap­su­łach z cie­kłym azo­tem, cze­ka­jąc na rezurekcję.

Eks­tro­pia­nizm cechu­je pro­ak­tyw­na posta­wa wobec ewo­lu­cji, wia­ra w rozum i opty­mizm wobec postę­pu (jako kate­go­rii nie­za­ne­go­wa­nej), ufność w rychłe zmia­ny, któ­re przy­nie­sie pomno­że­nie mocy obli­cze­nio­wej kom­pu­te­rów, a tak­że prze­ko­na­nie o moż­li­wo­ści rady­kal­ne­go prze­dłu­że­nia życia dzię­ki nowym odkry­ciom z dzie­dzi­ny bio- i nano­tech­no­lo­gii, trans­fe­ru umy­słu czy wresz­cie samej krio­ni­ki. Z kolei sin­gu­la­ry­ta­ria­nizm, któ­ry repre­zen­tu­ją choć­by Ver­nor Vin­ge czy Ray Kurz­we­il, zakła­da, że świat post­ludz­ki nastą­pi nagle, w momen­cie tzw. oso­bli­wo­ści (trop apo­ka­lip­tycz­ny w wer­sji pozy­tyw­nej obec­ny jest w wie­lu odmia­nach trans­hu­ma­ni­zmu), czy­li momen­tu poja­wie­nia się super­in­te­li­gen­cji. Sin­gu­la­ry­ta­ria­ni­ści argu­men­tu­ją, że ludz­kość powin­na się na ten moment przy­go­to­wać, aby czer­pać z prze­mia­ny jak naj­wię­cej korzy­ści. Twór­ca abo­li­cjo­ni­zmu bio­etycz­ne­go, David Pear­ce, połą­czył wąt­ki trans­hu­ma­ni­stycz­ne z hedo­ni­stycz­nym uty­li­ta­ry­zmem. Impe­ra­tyw hedo­ni­stycz­ny, któ­ry tak­że jest tro­pem sil­nie obec­nym w trans­hu­ma­ni­zmie, zakła­da likwi­da­cję cier­pie­nia, któ­re prze­ży­wa każ­da for­ma świa­do­me­go życia, poprzez stwo­rze­nie „raju inży­nie­rii genetycznej”.

Syn­te­za wąt­ków trans­hu­ma­ni­stycz­nych i ega­li­tar­no-lewi­co­wych oraz uzna­nie dla pro­ce­dur demo­kra­tycz­nych daje tzw. trans­hu­ma­nizm demo­kra­tycz­ny. Jest to kon­cep­cja stwo­rzo­na przede wszyst­kim przez Jame­sa Hughe­sa, zało­ży­cie­la Insti­tu­te for Ethics and Emer­ging Tech­no­lo­gies. Trans­hu­ma­nizm demo­kra­tycz­ny wspie­ra przede wszyst­kim rów­ny dostęp do HET (human enhan­ce­ment tech­no­lo­gies) – tech­no­lo­gii prze­dłu­ża­ją­cych życie, promując rów­ność spo­łecz­ną w tym zakre­sie (rów­ność ta na pew­no nie jest prio­ry­te­tem na przy­kład dla Raya Kurz­we­ila). Wspie­ra tak­że idee bez­względ­ne­go docho­du pod­sta­wo­we­go (przy jed­no­cze­snych dzia­ła­niach na rzecz przy­spie­sze­nia auto­ma­ty­za­cji pracy).

Po dru­giej stro­nie poli­tycz­ne­go spek­trum jest trans­hu­ma­nizm liber­ta­riań­ski, czy­li połą­cze­nie dość rady­kal­nej wer­sji liber­ta­ria­ni­zmu i trans­hu­ma­ni­zmu. Repre­zen­tu­ją go m.in.: Ronald Bailey, Glenn Rey­nolds, Timo­thy Leary czy zna­ny inwe­stor z Doli­ny Krze­mo­wej, Peter Thiel. Trans­hu­ma­nizm liber­ta­riań­ski pro­po­nu­je posta­wę racjo­nal­ne­go ego­izmu etycz­ne­go. Samo­wzmoc­nie­nie postrze­ga jako pra­wo jed­nost­ki i egze­ku­cję wol­no­ści oby­wa­tel­skich. Odrzu­ca regu­la­cje rzą­do­we, zwłasz­cza w zakre­sie HET.

Ist­nie­je tak­że trans­hu­ma­nizm expli­ci­te reli­gij­ny, repre­zen­to­wa­ny m.in. przez Mor­mon Trans­hu­ma­nist Asso­cia­tion, sto­wa­rzy­sze­nie ist­nie­ją­ce od 2006 roku, liczą­ce 530 człon­ków, oraz nie­daw­no powsta­łe Sto­wa­rzy­sze­nie Chrze­ści­jań­skich Trans­hu­ma­ni­stów, pro­wa­dzo­ne przez Micah Red­din­ga i Chri­sto­phe­ra Beneka.

Trans­hu­ma­nizm uwa­ża­ny jest przez rosyj­skich kosmi­stów jedy­nie za pierw­szy krok na dro­dze ewo­lu­cji ludz­ko­ści. Kosmizm to kon­cep­cja orga­nicz­ne­go związ­ku wszyst­kich bytów, a tak­że ist­nie­nia ścisłej, imma­nent­nej rela­cji mię­dzy jed­nost­ką ludz­ką a cało­ścią wszech­świa­ta. Jak suge­ru­je sam ter­min, cen­tral­ną kate­go­rią jest tu poję­cie kosmo­su – pew­nej wyż­szej, rozum­nej, wszech­ogar­nia­ją­cej rze­czy­wi­sto­ści. Dok­try­na kosmi­zmu znaj­du­je swój kon­kret­ny wyraz w wie­lu aspek­tach: zarówno meta­fi­zycz­nym, epi­ste­mo­lo­gicz­nym, etycz­nym, antro­po­lo­gicz­nym, jak też w filo­zo­fii przy­ro­dy i nauki. W związ­ku z tym w filo­zo­fii rosyj­skiej zwy­kle wyróż­nia się tzw. kosmizm reli­gij­ny, repre­zen­to­wa­ny przez myśli­cie­li gło­szą­cych ideę wszech­jed­no­ści, oraz kosmizm nauko­wy lub przy­rod­ni­czy, wystę­pu­ją­cy w twór­czo­ści filo­zo­fu­ją­cych uczo­nych – Cioł­kow­skie­go, Czy­żew­skie­go, Wer­nad­skie­go. Kosmizm nauko­wy nie podej­mu­je wprost pro­ble­ma­ty­ki stosunków mię­dzy Bogiem a czło­wie­kiem, kon­cen­tru­jąc się bar­dziej na przy­rod­ni­czym aspek­cie ewo­lu­cji, pre­de­sty­nu­ją­cej czło­wie­ka do prze­kro­cze­nia same­go sie­bie. Prócz onto­lo­gicz­nej idei całościowego roz­pa­try­wa­nia rze­czy­wi­sto­ści oby­dwa rodza­je kosmi­zmu łączy przy­wią­zy­wa­nie dużej wagi do etycz­ne­go wymia­ru dzia­ła­no­ści czło­wie­ka na ziemi.

Trans­hu­ma­nizm jest bez wąt­pie­nia sil­nym, coraz bar­dziej widocz­nym nur­tem w kul­tu­rze. Nie­wy­klu­czo­ne, że w tym wie­ku sta­nie się, przy­naj­mniej przez jakiś czas, para­dyg­ma­tem wio­dą­cym czy domi­nu­ją­cym. Powin­ni­śmy zatem dys­ku­to­wać o nim wię­cej, choć­by w imię trans­pa­rent­nej deba­ty na temat naszej przyszłości i tego, jak chcie­li­by­śmy ją kształ­to­wać. Przy­szłość może bowiem zda­rzyć się sama, bez nasze­go udzia­łu, jeśli wykład­ni­cze­go roz­wo­ju tech­no­lo­gii nie uzu­peł­ni­my odpo­wied­nim namysłem.


Alek­san­dra Prze­ga­liń­ska – Dok­to­ry­zo­wa­ła się w dzie­dzi­nie filo­zo­fii sztucz­nej inte­li­gen­cji w Zakła­dzie Filo­zo­fii Kul­tu­ry Insty­tu­tu Filo­zo­fii UW, obec­nie jest adiunk­tem w Cen­ter for Rese­arch on Orga­ni­za­tions and Work­pla­ces w Aka­de­mii Leona Koź­miń­skie­go. Pro­wa­dzi bada­nia w Mas­sa­chu­setts Insti­tu­te of Tech­no­lo­gy w Bosto­nie. Absol­went­ka The New Scho­ol for Social Rese­arch w Nowym Jor­ku. Inte­re­su­je się roz­wo­jem nowych tech­no­lo­gii, zwłasz­cza zaś tech­no­lo­gii zie­lo­nej i zrów­no­wa­żo­nej, huma­no­idal­nej sztucz­nej inte­li­gen­cji i robo­tów społecznych.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Lubo­mi­ra Przybylska

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy