Fragment z klasyka Historia filozofii starożytnej

Arystoteles: Zasada materialna i formalna

Zapisz się do naszego newslettera

Ary­sto­te­les, O czę­ściach zwie­rząt, ks. 1, [w:] ten­że, Dzie­ła wszyst­kie, t. 3, tłum. P. Siwek, ­Wydaw­nic­two Nauko­we PWN, War­sza­wa 1992, 640b5–641a31, s. 643–646.


Ci, któ­rzy w sta­ro­żyt­no­ści roz­po­czę­li roz­wa­ża­nia filo­zo­ficz­ne nad Natu­rą, kie­ro­wa­li swo­ją uwa­gę na zasa­dę mate­rial­ną i mate­rial­ną przy­czy­nę; a więc pyta­li, czym ona jest, jakie posia­da wła­ści­wo­ści, jak z niej powstał wszech­świat i kto ją wpra­wił w ruch – nie­na­wiść czy miłość, rozum czy przy­pa­dek. Lecz z góry zakła­da­li, że mate­ria sta­no­wią­ca pod­ło­że wszech­świa­ta posia­da z koniecz­no­ści ści­śle okre­ślo­ną natu­rę, np. że była gorą­ca w ogniu, zim­na w zie­mi; w jed­nym ele­men­cie lek­ka, w dru­gim cięż­ka. W ten spo­sób wyja­śnia­ją pocho­dze­nie porząd­ku świa­ta. Nie ina­czej opi­su­ją powsta­nie zwie­rząt i roślin. […] Gdy­by o każ­dym zwie­rzę­ciu i o każ­dej jego czę­ści sta­no­wił kształt, Demo­kryt miał­by słusz­ność. Bo takie, jak się zda­je, było jego prze­ko­na­nie, gdy oświad­czał, że każ­dy jasno widzi, jaki jest czło­wiek, gdy doty­ka jego kształ­tu, gdyż za pomo­cą jego kształ­tu i kolo­ru pozna­je­my go. [Na to odpo­wia­dam]: I trup, cho­ciaż ma ten sam kształt z wyglą­du co czło­wiek, nie jest czło­wie­kiem; ręka spo­rzą­dzo­na z jakie­go­kol­wiek mate­ria­łu, np. brą­zu lub drew­na, nie jest ręką, chy­ba tyl­ko z nazwy, podob­nie jak lekarz przed­sta­wio­ny na rysun­ku nie jest leka­rzem. W rze­czy samej taka ręka nie będzie mogła speł­nić swo­jej funk­cji, tak jak fle­ty z kamie­nia czy lekarz wyry­so­wa­ny nie będą speł­niać swo­ich wła­ści­wych zadań. Podob­nie w tru­pie nie ma żad­nej czę­ści, któ­ra była­by praw­dzi­wą czę­ścią cia­ła ludz­kie­go, np. okiem lub ręką. Te oświad­cze­nia Demo­kry­ta zatem są zbyt kry­tycz­ne. Robią wra­że­nie, jak gdy­by cie­śla mówił o ręce zro­bio­nej z drew­na. A wła­śnie w ten spo­sób przy­rod­ni­cy opi­su­ją powsta­nie i przy­czy­ny struk­tu­ry zwie­rząt. Mówią tyl­ko o siłach, któ­re nad nim pra­co­wa­ły. Mówią o powie­trzu i zie­mi zupeł­nie tak samo jak cie­śla o sie­kie­rze i świ­drze. Z tym tyl­ko, że cie­śla lepiej się wyra­ża, bo nie zado­wa­la się twier­dze­niem, że dziu­ra, względ­nie powierzch­nia gład­ka, powsta­ły od ude­rze­nia narzę­dziem, lecz doda, dla­cze­go tak, a nie ina­czej, ude­rzył i w jakim celu jego pra­ca przy­bra­ła taki a nie inny kształt. Jest zatem oczy­wi­ste, że ci przy­rod­ni­cy są w błę­dzie; trze­ba okre­ślić cha­rak­te­ry­stycz­ne cechy zwie­rzę­cia, jego esen­cję i wła­ści­wo­ści oraz każ­dą z osob­na jego część – zupeł­nie tak samo jak gdy cho­dzi o for­mę łóż­ka. For­mą dla zwie­rzę­cia jest jego dusza albo część duszy, albo przy­naj­mniej coś, co nie ist­nie­je bez duszy – bo po jej odej­ściu nie ma już zwie­rzę­cia; żad­na jego część nie pozo­sta­je ta sama z wyjąt­kiem jego zewnętrz­ne­go wyglą­du – jak w micie, w któ­rym isto­ty żywe zamie­nia­ją się w kamień. Wobec tego wszyst­ko jest obo­wiąz­kiem przy­rod­ni­ka mówić o duszy i znać ją, jeśli nie całą, to przy­naj­mniej jej część, dzię­ki któ­rej zwie­rzę jest takie, a nie inne; powi­nien badać, czym jest dusza lub ta spe­cjal­na jej część; czym są przy­pa­dło­ści, któ­re mody­fi­ku­ją jej sub­stan­cję. Nale­ży to czy­nić tym bar­dziej, że sło­wo „natu­ra” uży­wa się w podwój­nym zna­cze­niu: raz w zna­cze­niu „mate­rii”, dru­gi raz w zna­cze­niu „esen­cji”. Ta wła­śnie ostat­nia jest przy­czy­ną zarów­no spraw­czą, jak celo­wą. W tym ostat­nim zna­cze­niu jest dusza zwie­rzę­cia – cała czy jej część – jego „natu­rą”. Stąd wyni­ka, że przy­rod­nik powi­nien kłaść nacisk raczej na duszę niż na mate­rię; tym bar­dziej, że dzię­ki duszy jest mate­ria „natu­rą” zwie­rzę­cia, a nie odwrot­nie. W rze­czy samej, drew­no jest łóż­kiem lub trój­no­giem tyl­ko o tyle, o ile jest nim potencjalnie.


Pobierz tekst w PDF.


Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

2 komentarze

Kliknij, aby skomentować

  • Wiel­ki, wiek­szy i naj­wiek­szy Ary­sto­te­les jest do dziś jak zwy­kle i zawsze pro­sty, jasny i logicz­ny, tak że nawet dzi­siej­szy gim­baz by jego zro­zu­miał! Sztu­ka! Gdyż nie każ­dy tak potra­fi! Szcze­gól­nie w całej, naszej, uko­cha­nej histo­rii filozofii!

  • Zwie­rzę­ta są ok, a dziś są mądrzej­sze od ludzi, ponie­waż mają i intu­icję, i instynkt. Ludzie je zatra­ci­li. Obie.
    Dokra­miam. Wszystko.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy