Felieton Niepotrzebne skreślić

Błażej Gębura: Mniejszy błękit

Systemy filozoficzne już od dawna nie są hitem sezonu, a wspominanie o nich w towarzystwie nie jest najlepszym sposobem na podtrzymanie rozmowy. Być może jest tak między innymi dlatego, że choć w wielu kwestiach Platon i Leibniz poradzili sobie całkiem nieźle, to nawet oni mieli swojego trzeciego człowieka i trzęsienie ziemi w Lizbonie. Oczywiście to żadne zaskoczenie, bo jeśli ktoś przejawia ambicje, żeby występować w wadze superciężkiej, to musi liczyć się z trudnościami.

Zapisz się do naszego newslettera

Mie­rzył się z nimi rów­nież David Hume, gdy zasta­na­wiał się, czy ktoś, kto nigdy nie widział pew­ne­go odcie­nia błę­ki­tu, mógł­by wytwo­rzyć sobie jego ideę. Wska­zu­jąc na ów „mniej­szy błę­kit”, scep­tyk z Edyn­bur­ga zna­lazł kontr­przy­kład, któ­ry moż­na uznać za nokaut tech­nicz­ny wobec jego wła­snej epi­ste­mo­lo­gii. Trud­no się więc dzi­wić, że autor Trak­ta­tu o natu­rze ludz­kiej był tym pro­ble­mem tro­chę sko­ło­wa­ny. Wystar­czy choć­by przez chwi­lę spoj­rzeć na koło barw, żeby doznać ilu­zji, że jest się w dys­ko­te­ce. Osta­tecz­nie Hume igno­ru­je ten zarzut i być może w ten spo­sób przy­po­mi­na waż­ną praw­dę o nas samych. Wła­ści­wie wszy­scy szczy­cą się zdol­no­ścią do samo­kry­ty­cy­zmu, ale natych­miast o tym zapo­mi­na­ją, gdy poja­wia się oka­zja, żeby w koń­cu z niej skorzystać.

Myśląc o tym, patrzę na kolek­cję topa­zów i sza­fi­rów, któ­re są efek­tow­nie wyeks­po­no­wa­ne w jed­nej z prze­past­nych sal Muzeum Histo­rii Natu­ral­nej w Lon­dy­nie. Te zbio­ry uto­pio­ne w głę­bo­kich gablo­tach oczy­wi­ście są impo­nu­ją­ce i swo­imi nie­bie­ski­mi reflek­sa­mi hip­no­ty­zu­ją tłu­my widzów, ale jed­no­cze­śnie pro­wo­ku­ją myśl, że być może w dąże­niu do peł­ne­go ska­ta­lo­go­wa­nia natu­ry jest coś napraw­dę żało­sne­go. Bo jeśli dobrze się nad tym zasta­no­wić, to naj­praw­do­po­dob­niej jest to pro­jekt ska­za­ny na klę­skę. Cały wszech­świat to ogrom­ne muzeum natu­ry, w któ­rym nie­ste­ty zna­ko­mi­ta więk­szość sal jest wiecz­nie nie­do­stęp­na dla zwie­dza­ją­cych, a cha­rak­te­ry­stycz­ny budy­nek przy Exhi­bi­tion Road to tyl­ko nie­wie­le zna­czą­ca, lokal­na filia tej kosmicz­nej instytucji.

Błę­kit wspo­mnia­nych wyżej mine­ra­łów odnaj­du­ję w Por­tre­cie Simo­net­ty Vespuc­ci Bot­ti­cel­le­go. Ukry­te za oknem nie­bo jest tutaj jedy­nie zasu­ge­ro­wa­ne, jak­by było zupeł­nie nie­istot­ne, ale tak napraw­dę nada­je ono ton całej kom­po­zy­cji. Sku­pia bowiem uwa­gę na pro­fi­lu mło­dej kobie­ty, przez znaw­ców histo­rii sztu­ki nazy­wa­nej „top-model­ką rene­san­su” (sic!), któ­ra patrzy gdzieś poza obraz, suge­ru­jąc, że świat jest jed­no­cze­śnie czymś wiel­kim i otwar­tym dwa­dzie­ścia czte­ry godzi­ny na dobę, zaś sztu­ka to tyl­ko prze­ryw­nik w jego nie­ma­ją­cej koń­ca eks­plo­ra­cji. Gdy o tym pomy­śla­łem, to zda­łem sobie spra­wę z tego, dla­cze­go zawsze, gdy mam wybrać jakiś kolor, to wska­zu­ję wła­śnie na nie­bie­ski. Błę­kit nicze­go nie roz­strzy­ga. Nie musi. Prze­cież jest czymś mniejszym.


Bła­żej Gębu­ra – Dok­tor filo­zo­fii. Zaj­mu­je się filo­zo­fią reli­gii, meta­fi­lo­zo­fią i epi­ste­mo­lo­gią. W wol­nych chwi­lach rąbie drew­no i nało­go­wo czy­ta powie­ści szpie­gow­skie. Hob­by: pisa­nie i kolek­cjo­no­wa­nie płyt jazzowych.

Kolej­ny felie­ton z cyklu „Nie­po­trzeb­ne skre­ślić” uka­że się za tydzień.

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Ok, sys­te­my jak sys­te­my, lecz liczą się przede wszyst­kim rze­czy nowe! Świa­ty, Kwe­stie, War­to­ści i Zasady!

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy