Aktualności Etyka Przegląd prasy

Czy wygaśnięcie gatunku ludzkiego byłoby tragedią?

Todd May, filozof z Uniwersytetu Clemenson, na łamach „New York Timesa” formułuje przypuszczenie, że wyginięcie ludzkości byłoby tragedią, która uczyniłaby świat lepszym.

Zapisz się do naszego newslettera

Todd May, zasta­na­wia­jąc się nad odpo­wie­dzią na to pyta­nie, przed­sta­wia naj­pierw swo­je rozu­mie­nie tra­ge­dii.

Boha­ter tra­gicz­ny to czę­sto ktoś, kto popeł­nia zło, zazwy­czaj wiel­kie, lecz wobec kogo czu­je­my sym­pa­tię w jego upad­ku. Edyp Sofo­kle­sa, Król Lear Szek­spi­ra, Wil­ly Loman Artu­ra Mil­le­ra mogą sta­no­wić tego przy­kła­dy. W przy­pad­ku naszych roz­wa­żań boha­te­rem tra­gicz­nym jest ludz­kość […] popeł­nia­ją­ca błąd, któ­re­go wyeli­mi­no­wa­nie praw­do­po­dob­nie wyma­ga­ło­by eli­mi­na­cji gatun­ku.

May zauwa­ża, że to wła­śnie my, ludzie, przy­czy­nia­my się do zmia­ny kli­ma­tu, mają­cej tra­gicz­ne skut­ki. W związ­ku z cią­głym wzro­stem popu­la­cji wkra­cza­my tak­że w eko­sys­te­my, któ­re bez naszej inge­ren­cji pozo­sta­wa­ły­by nie­na­ru­szo­ne. To my dopusz­cza­my hodow­le prze­my­sło­we, w któ­rych zwie­rzę­ta przed śmier­cią mogą zaznać wyłącz­nie cier­pie­nia i nic nie wska­zu­je na to, by cokol­wiek w tej kwe­stii mia­ło się zmie­nić. Żaden inny gatu­nek nie ma tak nisz­czy­ciel­skiej siły jak ta, któ­rą my dys­po­nu­je­my.

Z dru­giej stro­ny daje­my naszej pla­ne­cie coś, cze­go żaden inny gatu­nek dać nie może: dzię­ki rozu­mo­wi może­my trosz­czyć się o świat w spo­sób nie­do­stęp­ny dla innych, usi­łu­je­my zro­zu­mieć wszech­świat i swo­je miej­sce w nim, two­rzy­my kul­tu­rę, dzie­ła sztu­ki. Gdy­by nas zabra­kło, to wszyst­ko było­by stra­co­ne.

Naj­bar­dziej nie­po­ko­ją­ca jest dla nie­go myśl o tym, że ludz­kość – jako boha­ter tra­gicz­ny – sama nie do koń­ca świa­do­mie przy­czy­nia się do swej zagła­dy.

Czy moż­na nazy­wać tra­ge­dią wymar­cie gatun­ku, któ­ry jest spraw­cą wiel­kie­go znisz­cze­nia?

Byśmy mogli to roz­strzy­gnąć, potrze­bu­je­my wpierw odpo­wie­dzi na pyta­nie o god­ność czło­wie­ka i war­tość jego życia. To wła­śnie odpo­wiedź na pyta­nie o to, czy ist­nie­je „wiel­ka prze­paść moral­na” mię­dzy czło­wie­kiem a inny­mi gatun­ka­mi może być źró­dłem zro­zu­mie­nia  pro­ble­mu, nad któ­rym roz­my­śla May.

Opra­co­wa­ła Anna Z.

Źró­dło: New York Times

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

2 komentarze

Kliknij, aby skomentować

  • Moim zda­niem boha­ter tra­gicz­ny pozba­wio­ny jest moż­li­wo­ści wybo­ru. My nato­miast go posia­da­my, tyle że nie wyko­rzy­stu­je­my.
    Nato­miast co do prze­pa­ści moral­nej mię­dzy nami a innym gatun­kiem, my nie posia­da­my moral­no­ści na żad­nej płasz­czyź­nie życia.
    Sądzę że pla­ne­ta nie cier­pia­ła przed powsta­niem nasze­go gatun­ku i rów­nież po jego wygi­nię­ciu nie zapła­cze.

    • Jeśli popa­trz­my na pla­ne­tę Zie­mię, jak na całość, to w prze­szło­ści geo­lo­gicz­nej “cier­pia­ła ona” znacz­nie bar­dziej. Bom­bar­do­wa­nia mete­ory­tów czy wybu­chy wul­ka­nów powo­do­wa­ły wiel­ko­ska­lo­we znisz­cze­nia. Nawet jeśli czło­wiek dopro­wa­dzi do sto­pie­nia czap lodo­wych, a to spo­wo­du­je pod­nie­sie­nie pozio­mu wszech­oce­anu i zala­nie nisko poło­żo­nych tere­nów, to dla pla­ne­ty będzie to tyl­ko kolej­ny etap jej ist­nie­nia. Gatun­ki któ­re prze­trwa­ją to zda­rze­nie dosto­su­ją się do nowych śro­do­wisk.
      A jeśli pod­czas tych zmian zgi­nie ludz­kość to czy sta­nie się tra­gicz­nym boha­te­rem? Czy czło­wiek któ­ry wcho­dzi na cien­ki lód (będąc świa­do­mym zagro­że­nia!) i tonie po jego zała­ma­niu jest tra­gicz­nym boha­te­rem czy lek­ko­myśl­nym głup­cem?
      Jeste­śmy świa­do­mi, że nisz­czy­my śro­do­wi­sko w któ­rym żyje­my. Mamy tyl­ko dwa wyj­ścia. 1. Prze­stać to robić i oca­lić świat jaki zna­my albo 2. Robić to dalej i szu­kać spo­so­bu prze­ży­cia w świe­cie, któ­ry powsta­nie za spra­wą naszych dzia­łań.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy