Artykuł

John Martin Fischer: Życie jako niekończąca się opowieść

Najważniejszym składnikiem sensownego życia jest działanie w sposób wolny i „zapisywanie” w ten sposób opowieści o naszym życiu.

Down­lo­ad (PDF, 2.5MB)


Wie­lu ludzi twier­dzi, że życie to opo­wieść [1]. Jed­nak opo­wie­ści to obiek­ty abs­trak­cyj­ne, a my jeste­śmy kon­kret­ni. Poza tym pomysł, że jeste­śmy opo­wie­ścia­mi o naszym życiu wyda­je się zbyt fata­li­stycz­ny, przy­pusz­czal­nie mogli­by­śmy bowiem prze­żyć nasze życie ina­czej. Lepiej powie­dzieć, że mamy pew­ną opo­wieść, któ­rą „zapi­su­je­my” naszy­mi wol­ny­mi dzia­ła­nia­mi. Chciał­bym tu roz­wa­żyć twier­dze­nie, że z naszym życiem łączy się opo­wieść (twier­dze­nie to wyra­ża w zamy­śle ideę, że mamy opo­wieść). Naj­waż­niej­szym skład­ni­kiem sen­sow­ne­go życia jest dzia­ła­nie w spo­sób wol­ny i „zapi­sy­wa­nie” w ten spo­sób opo­wie­ści o naszym życiu. Treść tej opo­wie­ści moż­na potrak­to­wać jako sens życia danej oso­by. Zasta­no­wię się nad tym, jak owa treść jest określana.

Nie­mal wszyst­ko moż­na „opi­sać” albo przed­sta­wić w for­mie „kro­ni­ki”. W ogól­nym i luź­nym sen­sie, może­my taki opis czy kro­ni­kę nazwać „opo­wie­ścią”, ale gdy ludzie mówią, że z ich życiem łączy się opo­wieść, rozu­mie­ją to sło­wo w węż­szym sen­sie. Czę­sto uży­wa­ją ter­mi­nu „nar­ra­cja”. Co cechu­je (wąsko poję­tą) opo­wieść i nar­ra­cję? W jaki spo­sób róż­nią się one od zwy­kłej kroniki?

Zaangażowanie emocjonalne i holizm znaczeniowy

Po pierw­sze, opo­wie­ści wcią­ga­ją nas emo­cjo­nal­nie, w prze­ci­wień­stwie do zwy­kłych opi­sów i kronik[2]. Opo­wie­ści wywo­łu­ją emo­cje, i w ten spo­sób dostar­cza­ją szcze­gól­ne­go rodza­ju wyja­śnie­nia, któ­re nas porusza[3].

Po dru­gie, w odróż­nie­niu od kro­nik, (wąsko rozu­mia­ne) opo­wie­ści czy nar­ra­cje cechu­je „holizm zna­cze­nio­wy”. W nar­ra­cji sens czy war­tość zda­rze­nia może zostać okre­ślo­na, przy­naj­mniej w czę­ści, przez zda­rze­nia późniejsze.

Oto kil­ka przy­kła­dów. Cięż­ka pra­ca zosta­je „zre­kom­pen­so­wa­na” lub uzna­na za dobrze spo­żyt­ko­wa­ny czas dzię­ki póź­niej­sze­mu suk­ce­so­wi (przy­kła­do­wo może nim być przy­ję­cie do szko­ły medycz­nej); błę­dy w rela­cjach oso­bi­stych lub zawo­do­wych nabie­ra­ją nowe­go zna­cze­nia, gdy oso­ba wycią­ga z nich lek­cję i dzię­ki temu cie­szy się póź­niej pomyśl­no­ścią; ryzy­kow­ne decy­zje oka­zu­ją się wła­ści­we w świe­tle póź­niej­sze­go suk­ce­su lub błęd­ne w świe­tle póź­niej­sze­go nie­po­wo­dze­nia. Pro­wa­dzi nas to do wnio­sku, że holizm zna­cze­nio­wy obej­mu­je dwu­kie­run­ko­we podró­że zna­cze­nia w cza­sie, na przy­kład suk­ces uzy­sku­je dodat­ko­wą war­tość dzię­ki temu, że wyni­ka z cięż­kiej pra­cy w prze­szło­ści, a cięż­ka pra­ca nabie­ra dodat­ko­wej war­to­ści, bo pro­wa­dzi osta­tecz­nie do sukcesu[4].

To, że zna­cze­nie może podró­żo­wać w prze­szłość, poka­zu­je, iż śmierć może być zła nie tyl­ko dla­te­go, iż pozba­wia jed­nost­kę przy­szło­ści, ale rów­nież dla­te­go, że odbie­ra jej prze­szłość. Ina­czej mówiąc, odbie­ra jej zdol­ność „zapi­sa­nia prze­szło­ści na nowo” – nada­nia jej inne­go zna­cze­nia poprzez powią­za­nie jej rela­cją nar­ra­cyj­ną z roz­wi­ja­ją­cą się teraź­niej­szo­ścią. Śmierć jest podwój­ną stratą.

Zakończenie opowieści

Inną cechą typo­wą dla (wąsko rozu­mia­nych) opo­wie­ści i nar­ra­cji jest pew­na struk­tu­ra, zawie­ra­ją­ca m.in. zakoń­cze­nie. Zakoń­cze­nie pozwa­la powią­zać w całość począt­ko­we, środ­ko­we i ostat­nie czę­ści nar­ra­cji; umoż­li­wia swe­go rodza­ju „cało­ścio­we” zro­zu­mie­nie – zro­zu­mie­nie wszyst­kich zda­rzeń uję­tych łącz­nie przez pry­zmat ich zakoń­cze­nia. Dzię­ki temu otrzy­mu­je­my szcze­gól­ny rodzaj wyja­śnie­nia serii zda­rzeń: wyja­śnie­nie narracyjne.

Rolę zakoń­cze­nia pod­kre­śla się w tak róż­nych gatun­kach, jak ope­ra i western [5]. Cho­dzi o to, że nasze życie nabie­ra zna­cze­nia dzię­ki kon­fron­ta­cji z naszą śmier­tel­no­ścią. W nie­któ­rych przy­pad­kach, zwłasz­cza w wester­nach, śmier­tel­ność boha­te­rów daje im spo­sob­ność zde­fi­nio­wa­nia ich życia w kate­go­riach odwa­gi. W Wagne­row­skim cyklu ope­ro­wym Pier­ścień Nibe­lun­gów ludz­ka śmier­tel­ność pro­wa­dzi do odkry­cia wagi miło­ści. Jak to ujmu­je tytuł sztu­ki Szek­spi­ra, „wszyst­ko dobre, co się dobrze kończy”.

Nieśmiertelność

Zauważ­my, że medycz­nie nie­śmier­tel­ne życie mia­ło­by zakoń­cze­nie, nawet gdy­by było ono odle­głe o – powiedz­my – sześć tysię­cy lat. Zasta­nów­my się jed­nak nad praw­dzi­wą nie­śmier­tel­no­ścią. Mogli­by­śmy przy­znać, że nasze nie­śmier­tel­ne życie było­by pozba­wio­ne zakoń­cze­nia, czy­li jed­nej z typo­wych cech opo­wie­ści. Inne cechy pozo­sta­ły­by obec­ne: zaan­ga­żo­wa­nie emo­cjo­nal­ne i holizm zna­cze­nio­wy. Być może posia­da­nie zakoń­cze­nia nie sta­no­wi nie­zbęd­nej cechy opo­wie­ści, nawet jeśli jest to jej cecha typo­wa. Sko­ro nadal wystę­po­wa­ło­by zaan­ga­żo­wa­nie emo­cjo­nal­ne i holizm zna­cze­nio­wy, to wciąż mogli­by­śmy myśleć o naszym życiu jako o mają­cym swój odpo­wied­nik w opo­wie­ści, ponie­waż wystę­po­wa­ła­by dosta­tecz­na licz­ba jej typo­wych cech.

Zapew­ne mogli­by­śmy potrak­to­wać nie­śmier­tel­ne życie ludz­kie jako odpo­wied­nik serii powie­ści – takiej, któ­ra nigdy się nie koń­czy. Posia­da­nie koń­ca nie wyda­je się wszak nie­zbęd­ną cechą cyklu powie­ści, nawet jeśli wszyst­kie zna­ne serie dobie­ga­ją koń­ca, z uwa­gi na ogra­ni­cze­nia życia ludz­kie­go w jego obec­nym kształ­cie. Taki powie­ścio­wy zestaw może zawie­rać tego same­go boha­te­ra, jak na przy­kład detek­tyw w serii kry­mi­na­łów, oraz wie­le tych samych, poja­wia­ją­cych się regu­lar­nie postaci.

Weź­my na przy­kład powie­ści o Har­rym Pot­te­rze czy dowol­ną serię kry­mi­na­łów. Te książ­ki mogą nas wcią­gać emo­cjo­nal­nie i mieć holi­stycz­ne zna­cze­nie, zarów­no w ramach poszcze­gól­nych powie­ści, jak i całej serii. Seria powią­za­nych ze sobą histo­rii – krót­kich opo­wia­dań, powie­ści, odcin­ków seria­lu tele­wi­zyj­ne­go – może posia­dać dwie klu­czo­we cechy opo­wie­ści: być wcią­ga­ją­ca emo­cjo­nal­nie i prze­ja­wiać holizm znaczeniowy.

Zauważ­my ponad­to, że nar­ra­cje osnu­te wokół frag­men­tów nasze­go życia mogą mieć zakoń­cze­nia, któ­re zapew­nia­ją tym frag­men­tom nar­ra­cyj­ne wyja­śnie­nia. Søren Kier­ke­ga­ard wska­zał, że choć żyje­my nasze życia naprzód, to rozu­mie­my je wstecz. Nie cho­dzi tu jed­nak o zakoń­cze­nie życia jako cało­ści, ale o zakoń­cze­nia jego poszcze­gól­nych części.

Zakoń­cze­nia są rów­nież waż­ne dla nasze­go zdro­wia psy­chicz­ne­go. Rzecz jed­nak w tym, że zakoń­cze­nia okre­ślo­nych odcin­ków czy czę­ści życia są psy­cho­lo­gicz­nie waż­ne, ponie­waż wpły­wa­ją na nasze dal­sze życie. Tej obser­wa­cji nie da się oczy­wi­ście odnieść do kre­su czy­jejś egzy­sten­cji jako cało­ści, ponie­waż nie może tu być mowy o psy­chicz­nych skut­kach w dal­szym życiu (nie ma tu żad­ne­go dal­sze­go życia!). Nie jest więc jasne, czy pod­kre­śla­na przez psy­cho­lo­gów bada­ją­cych szczę­ście rola zakoń­czeń w obrę­bie życia sto­su­je się rów­nież do śmier­ci. Brak zakoń­cze­nia całe­go życia nie prze­ma­wia więc prze­ciw­ko nie­śmier­tel­no­ści [6].

Postmodernistyczne wątpliwości

Nie­któ­rzy bada­cze kwe­stio­nu­ją myśl, że nasze życie ma usta­lo­ne, „obiek­tyw­ne” zna­cze­nie. Pod­kre­śla­ją nato­miast wie­lo­znacz­no­ści życia – roz­ma­itość zna­czeń, urwa­ne wąt­ki, frag­men­ta­rycz­ność. Uwa­ża­ją oni nar­ra­cyj­ność za łoże pro­kru­sto­we, na któ­rym ludz­kie­go życia nie da się wygod­nie poło­żyć. Jest to jeden z wio­dą­cych tema­tów myśli post­mo­der­ni­stycz­nej. Jeśli mają rację, to nie musi­my się przej­mo­wać tym, że nie­śmier­tel­ność nie łączy się z opo­wie­ścią; nie łączy się z nią rów­nież nasze zwy­czaj­ne skoń­czo­ne życie.

 

Tłu­ma­cze­nie: Mar­cin Iwanicki


Frag­ment książ­ki Joh­na Mar­ti­na Fische­ra Death, Immor­ta­li­ty, and Meaning in Life, Oxford Uni­ver­si­ty Press, Oxford 2019. Prze­kład za zgo­dą Auto­ra i Wydawcy.

Śród­ty­tu­ły od tłumacza.


Przy­pi­sy:

[1] Artur Scho­pen­hau­er napi­sał, że „pierw­sze czter­dzie­ści lat życia dostar­cza tek­stu, a pozo­sta­łe trzy­dzie­ści sta­no­wi komen­tarz”. Zob. A Sho­pen­hau­er, The Ages of Life, w: The Works of Sho­pen­hau­er, W. Durant (red.), Fre­de­rick Unger, New York 1928, s. 407–431. Cytat pocho­dzi ze stro­ny 424. [2] D. Vel­le­man, Nar­ra­ti­ve Expla­na­tion, „The Phi­lo­so­phi­cal Review” 2003, vol. 112(1), s. 1–26. Zob. rów­nież J.M. Fischer, Free Will, Death, and Immor­ta­li­ty: The Role of Nar­ra­ti­ve, „Phi­lo­so­phi­cal Papers” 2005, vol. 34(3), s. 379–405, prze­druk w: Fischer, Our Sto­ries, s. 145–164. [3] Zro­zu­mie­nie histo­rii oso­by jest klu­czo­we w empa­tii. Może ono peł­nić waż­ną rolę w rela­cji leka­rza z pacjen­tem. R. Cha­ron, Nar­ra­ti­ve Medi­ci­ne: Hono­ring the Sto­ries of Ill­ness, Oxford Uni­ver­si­ty Press, New York 2006. Oskar­żo­ny w pro­ce­sie kar­nym pra­gnie, by sędzio­wie usły­sze­li jego histo­rię, poli­tyk opo­wia­da histo­rię itd.; w ten spo­sób sta­ra­ją się oni odwo­łać do naszych emocji. [4] W spra­wie tych przy­kła­dów zob. J.D. Vel­le­man, Well-Being and Time, „Paci­fic Phi­lo­so­phi­cal Quar­ter­ly” 1991, vol. 72(1), s. 48–77, prze­druk w: The Meta­phy­sics of Death, J.M. Fischer (red.), Stan­ford Uni­ver­si­ty Press, Stan­ford, Cali­for­nia 1993, s. 329–357. [5] P. Kit­cher, R. Schacht, Fin­ding an Ending: Reflec­tions on Wagner’s Ring, Oxford Uni­ver­si­ty Press, New York 2004; P. French, Cow­boy Meta­phy­sics: Ethics and Death in Westerns, Row­man and Lit­tle­field, Lan­ham, Mary­land 1997. W spra­wie kry­tycz­ne­go omó­wie­nia tej dru­giej książ­ki zob. J.M. Fischer, B. Mit­chell-Yel­lin, (Not) Riding into the Sun­set: The Signi­fi­can­ce of Endings, w: Reflec­tions on Ethics and Respon­si­bi­li­ty: Essays in Honor of Peter A. French, Z.J. Gold­berg (red.), Sprin­ger Inter­na­tio­nal Cham, Swit­zer­land 2017, s. 201–218. [6] Jen­nan Isma­el argu­men­tu­je, że wole­li­by­śmy prze­żyć życie, któ­re ma swój odpo­wied­nik w opo­wie­ści, a zatem ma zakoń­cze­nie. Zob. J. Isma­el, The Ethi­cal Impor­tan­ce of Death, w: Death and Anti-Death, C. Tan­dy (red.), t. 4, Uni­ver­si­ty of Michi­gan Press, Ann Arbor 2006, prze­druk w: Intro­duc­tion to Phi­lo­so­phy: Clas­si­cal and Con­tem­po­ra­ry Readings, J. Per­ry, M. Brat­man, J.M. Fischer (red.), wyd. 8, Oxford Uni­ver­si­ty Press, New York 2018, s. 820–828. Ale dla­cze­go nie wystar­czy, że nasze życie cechu­je holizm zna­cze­nio­wy oraz że poszcze­gól­ne czę­ści życia mają swo­je zakoń­cze­nia? Czy napraw­dę wole­li­by­śmy całość z zakoń­cze­niem od dłuż­sze­go życia?

 


John Mar­tin Fischer – profe­sor filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Kali­for­nij­skie­go w River­si­de, autor m.in. Deep Con­trol: Essays on Free Will and Value (2011), Near-Death Expe­rien­ces: Under­stan­ding Visions of the After­li­fe (2016) oraz Death, Immor­ta­li­ty, and Meaning in Life (2019). Stro­na inter­ne­to­wa.

 

Ilu­stra­cja: Edwin Lord Weeks, Stre­et Sce­ne in India, źró­dło: wikimedia.org

 

 

 

 

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy