Epistemologia Filozofia współczesna Fragment z klasyka Ontologia

Robert Nozick: Maszyna przeżyć

Zapisz się do naszego newslettera

Źró­dło: ten­że, Anar­chia, pań­stwo i uto­pia, przeł. P. Maciej­ko i M. Szczu­biał­ka, War­sza­wa 2010, s. 61–64.


Załóż­my, że ist­nia­ła­by maszy­na prze­żyć, zapew­nia­ją­ca każ­de prze­ży­cie, jakie­go tyl­ko zapra­gniesz. Arcy­zwo­dzi­cie­le neu­rop­sy­cho­lo­gii mogli­by pobu­dzać twój mózg tak, że myślał­byś i czuł, iż piszesz wiel­ką powieść albo nawią­zu­jesz przy­jaźń, albo czy­tasz cie­ka­wą książ­kę. Przez cały czas pły­wał­byś w labo­ra­to­ryj­nej wan­nie z elek­tro­da­mi pod­łą­czo­ny­mi do mózgu. Czy pod­łą­czył­byś się do tej maszy­ny na całe życie, zapro­gra­mo­waw­szy z góry wszyst­kie prze­ży­cia? Jeśli nie­po­koi cię to, że w ten spo­sób pozba­wił­byś się jakichś póź­niej pożą­da­nych prze­żyć, może­my zało­żyć, że odpo­wied­nie fir­my prze­ba­da­ły grun­tow­nie życie wie­lu innych ludzi. Możesz prze­bie­rać i wybie­rać z ogrom­ne­go kata­lo­gu czy też menu takich doświad­czeń, pro­gra­mu­jąc wła­sne doświad­cze­nie życio­we na, powiedz­my, naj­bliż­sze dwa lata. Po dwu latach na dzie­sięć minut lub dzie­sięć godzin opu­ścisz labo­ra­to­rium po to, by wybrać doświad­cze­nia na następ­ne dwa lata. Oczy­wi­ście, kie­dy pły­wasz w labo­ra­to­ryj­nej wan­nie, nie wiesz, że tam jesteś, i myślisz, że wszyst­ko dzie­je się napraw­dę. Inni tak­że mogą się się pod­łą­czyć, by mieć takie prze­ży­cia, jakich pra­gną, tak więc nie powi­nie­neś myśleć, że nie możesz się pod­łą­czyć, bo jesteś im potrzeb­ny. (Pomiń­my takie pro­ble­my, jak pyta­nie, kto będzie obsłu­gi­wał maszy­ny, jeśli wszy­scy się do nich pod­łą­czą). Czy pod­łą­czył­byś się? Co jesz­cze może nas obcho­dzić w tym, jak odczu­wa­my nasze życie od wewnątrz? Nie powi­nie­neś też wstrzy­my­wać się na myśl o paru przy­krych chwi­lach oddzie­la­ją­cych moment, w któ­rym pod­ją­łeś decy­zję, od momen­tu, w któ­rym zosta­niesz pod­łą­czo­ny. Czym jest kil­ka przy­krych chwil w porów­na­niu z życiem peł­nym bło­gie­go szczę­ścia (jeśli to wła­śnie wybra­łeś) i dla­cze­go w ogó­le miał­byś odczu­wać jaką­kol­wiek przy­krość, jeśli twój wybór jest najlepszy?

Co jesz­cze ma dla nas zna­cze­nie oprócz naszych prze­żyć? Po pierw­sze, chce­my robić pew­ne rze­czy, a nie tyl­ko mieć poczu­cie, że je robi­my. W przy­pad­ku pew­nych prze­żyć pra­gnie­my mieć poczu­cie, że coś robi­my, bądź myśleć, że to zro­bi­li­śmy, jedy­nie dla­te­go, że przed­tem pra­gnie­my to robić. (Lecz dla­cze­go chce­my dzia­łać, a nie tyl­ko to prze­ży­wać?) Dru­ga racja prze­ciw­ko pod­łą­cze­niu się pole­ga na tym, że chce­my żyć w pewien spo­sób, być kimś okre­ślo­nym. Czło­wiek pły­wa­ją­cy w labo­ra­to­ryj­nej wan­nie jest nie­okre­ślo­ną kupą mię­sa. Nie ma odpo­wie­dzi na pyta­nie, kim jest czło­wiek, któ­ry od daw­na pły­wa w takiej wan­nie. Czy jest odważ­ny, uprzej­my, inte­li­gent­ny, dow­cip­ny, czu­ły? Kło­pot nie pole­ga po pro­stu na tym, że trud­no to usta­lić; on w żaden spo­sób nie jest kimś. Pod­łą­cze­nie się do maszy­ny to swe­go rodza­ju samo­bój­stwo. Komuś, kogo usi­dlił pewien spo­sób myśle­nia, wyda się, że to, jacy jeste­śmy, nie ma żad­ne­go zna­cze­nia poza tym, że zosta­je odbi­te w naszych prze­ży­ciach. Czy nale­ży się jed­nak dzi­wić, że to, jacy jeste­śmy, jest dla nas waż­ne? Dla­cze­go mie­li­by­śmy dbać jedy­nie o to, jak wypeł­nio­ny jest nasz czas, ale nie o to, jacy jesteśmy?

Po trze­cie, pod­łą­cze­nie się do maszy­ny prze­żyć zamy­ka nas w rze­czy­wi­sto­ści stwo­rzo­nej przez czło­wie­ka, w świe­cie ani głęb­szym, ani bar­dziej donio­słym niż świat, jaki mogą zbu­do­wać ludzie. Choć moż­na symu­lo­wać tego rodza­ju prze­ży­cie, nie ma tu miej­sca na rze­czy­wi­sty kon­takt z głęb­szą rze­czy­wi­sto­ścią. Wie­lu ludzi pra­gnie zacho­wać goto­wość na taki kon­takt i utrzy­mać wraż­li­wość na głęb­sze zna­cze­nie. Tłu­ma­czy to gwał­tow­ność spo­ru o środ­ki psy­cho­tro­po­we, któ­re jed­ni uwa­ża­ją po pro­stu za doraź­ną maszy­nę prze­żyć, inni zaś za klucz do bram głęb­szej rze­czy­wi­sto­ści; co jed­ni mają za rów­no­znacz­ne ze zgo­dą na pod­łą­cze­nie się do maszy­ny prze­żyć, inni uwa­ża­ją za posta­wę moty­wo­wa­ną przez jed­ną z racji nie­pod­łą­cza­nia się!

Wyobra­ziw­szy sobie maszy­nę prze­żyć, a następ­nie uświa­do­miw­szy sobie, że nie sko­rzy­sta­li­by­śmy z niej, uczy­my się, że liczy się dla nas coś wię­cej niż prze­ży­cia. Może­my cią­gnąć to dalej, wyobra­ża­jąc sobie sekwen­cję maszyn, z któ­rych każ­da zosta­ła tak zapro­jek­to­wa­na, by zara­dzić bra­kom dostrze­żo­nym w poprzed­nich. Na przy­kład, sko­ro maszy­na prze­żyć nie może speł­nić nasze­go pra­gnie­nia, by być w pewien spo­sób, wyobraź­my sobie maszy­nę prze­mian, któ­ra prze­mie­nia nas w kogo­kol­wiek, kim chcie­li­by­śmy być (o ile nie kłó­ci się to z tym, że nadal będzie­my sobą). Z pew­no­ścią nikt nie postą­pił­by tak, że sko­rzy­stał­by z maszy­ny prze­mian, stał­by się tym, kim chciał­by być, a następ­nie pod­łą­czył­by się do maszy­ny prze­żyć! A zatem liczy się coś jesz­cze poza prze­ży­cia­mi oraz tym, kim się jest. Nie tyl­ko z tego powo­du, że prze­ży­cia nie były­by powią­za­ne z tym, jaki jest ten, kto je ma. Maszy­na prze­żyć mogła­by bowiem być tak skon­stru­owa­na, że wytwa­rza­ła­by wyłącz­nie prze­ży­cia zgod­ne z oso­bo­wo­ścią czło­wie­ka do niej pod­łą­czo­ne­go. Czy cho­dzi o to, że chce­my odci­snąć wła­sne pięt­no w świe­cie? Roz­waż­my zatem maszy­nę skut­ków, któ­ra reali­zu­je w świe­cie dowol­ny sku­tek, któ­ry ty byś spo­wo­do­wał, i wno­si swój wkład w każ­de wspól­ne dzia­ła­nie. Nie będzie­my dłu­żej odda­wać się fascy­nu­ją­cej zaba­wie obmy­śla­nia deta­li takich maszyn. Co nas naj­bar­dziej w nich nie­po­koi, to fakt, że prze­ży­wa­ją za nas nasze życie. Czy poszu­ki­wa­nie kon­kret­nych funk­cji, któ­re wykra­cza­ją poza to, co mogą za nas zro­bić maszy­ny, wie­dzie na manow­ce? Być może tym, cze­go pra­gnie­my, jest żyć (cza­sow­nik czyn­ny) wła­snym życiem, w kon­tak­cie z rze­czy­wi­sto­ścią. (A tego maszy­ny nie mogą za nas zrobić).


Pobierz tekst w PDF.


Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy