Edukacja filozoficzna

Wojciech Rutkiewicz: Z filozofią w przyszłość

Wsłuchując się w opinie na temat nowoczesnych trendów w nauczaniu natrafiłem na stwierdzenie, że jednym z nich jest gamifikacja. Jest to proces wprowadzania elementów gier do edukacji. Pojęcie gry zrobiło w filozofii całkiem niezłą karierę. Czy jednak jest miejsce na gry na lekcjach filozofii lub etyki?

Odwiedziny absolwentów, których uczyłem w klasach 4–8, a którzy mierzą się z codziennością szkół średnich, to dla mnie zawsze przyjemność. Niektórzy z nich kontynuują naukę filozofii lub etyki. I, gdy słucham opowieści na temat tego, w jaki sposób moi byli uczniowie oceniają takie lekcje, nie raz przyjemność ze spotkania zostaje zakłócona. Wielokrotnie słyszałem opinie, że w szkole średniej uczniowie mają po prostu „wkuwać” biografie i idee filozofów. Historia filozofii tym samym staje się dla młodych ludzi wyłącznie materiałem do „nauczenia się, zdania i zapomnienia”. Jakkolwiek zdaję sobie sprawę z ogromnej różnicy między pojemnością programu etyki w szkole podstawowej (gdzie elementy historii filozofii to właściwie materiał dodatkowy), a pojemnością programu filozofii w szkole średniej, to taki stan rzeczy napawa mnie smutkiem.

Logika w Minecrafcie

Prowadząc zajęcia przygotowania pedagogicznego dla studentów, poprosiłem o przygotowanie i przeprowadzenie lekcji pokazowej. Jeden z uczestników przygotował konspekt lekcji dotyczący spójników logicznych oraz tabelek prawdziwościowych (polecam doskonałe opracowania klasycznego rachunku zdań autorstwa prof. Krzysztofa A. Wieczorka zamieszczane na łamach „Filozofuj!”). W tym celu student przygotował bramki logiczne (czyli schematy lub struktury realizujące określone funkcje logiczne) zaprogramowane… w grze komputerowej pt. Minecraft. Kierowana w grze postać ustawiała wajchy w odpowiednich pozycjach reprezentujących wartości fałszywości (0) albo prawdziwości (1) zdania prostego. W zależności od ich ustawienia sprzężona z wajchami żarówka zapalała się lub gasła. W ten sposób stan żarówki reprezentował prawdziwość lub fałszywość zdania złożonego z dwóch zdań prostych. I tak, w przypadku bramki „koniunkcyjnej”, ustawienie wajch na pozycjach 1/1 prowadziło do zapalenia żarówki, a jakiekolwiek inne ustawienie (1/0, 0/1, 0/0) sprawiało, że żarówka gasła. W bramce „alternatywy” żarówka zapalała się, gdy wajchy ustawiono w pozycjach 1/0, 0/1 lub 1/1, natomiast gasła w pozycji 0/0. Analogicznie postępowało się dla innych spójników logicznych.

Pamiętam, że pomysł studenta na lekcję logiki w szkole podstawowej po prostu mnie zachwycił. Powodem tego nie było tylko to, że zaprezentowany scenariusz lekcji z pewnością byłby atrakcyjny dla uczniów. Mój zachwyt wynikał głównie z tego, że student prostym zabiegiem przełamał stereotyp logiki filozoficznej jako dziedziny trudnej, a dla dzieci wręcz niedostępnej.

Wykorzystanie gier w nauczaniu filozofii i etyki oznacza najpierw znalezienie miejsca w materiale lekcyjnym na strukturę gier (wieloetapowość, reguły, kryteria zwycięstwa i przegranej), narzędzia internetowe czy aplikacje. Nie tak dawno temu Łukasz Krzywoń we współpracy z Pawłem Zajkowskim i inspirowany przez metodę „Lego-Logos” Jarosława Spychały zaprezentował „Philocraft”, czyli metodę prowadzenia dociekań filozoficznych w świecie wygenerowanym właśnie w Minecrafcie. Słynne filozoficzne eksperymenty myślowe są eksploatowane w sferze memów internetowych, a nawet komercyjnie w formie gier planszowych lub karcianych. Filozofia już od dawna przenika do kultury popularnej i vice versa. Biorąc pod uwagę, że nasi podopieczni zanurzeni są w realiach wszechobecnych mediów społecznościowych, platform streamingowych, a niedługo uzyskają łatwy dostęp do wirtualnej rzeczywistości (obrazu rzeczywistości wygenerowanego cyfrowo), warto uwzględniać te narzędzia w nauczaniu filozofii i etyki. I można uznać, że to oportunizm i schlebianie gustom. Lecz poprzez afirmację takiego stanu rzeczy można także pokazać, że filozoficzne idee nie są wyłącznie wymysłem kilku bardziej lub mniej znanych intelektualistów. Refleksja filozoficzna ma przecież na tyle uniwersalny, by nie powiedzieć profetyczny charakter, że wiele z obecnie rozwijanych rozwiązań technologicznych zostało „wymyślonych” przez filozofów dekady temu.

Gra w życie

Pandemia COVID-19 i inwazja Rosji na Ukrainę dobitnie pokazują, w jak trudnych do przewidzenia okolicznościach funkcjonujemy. A dla naszych uczniów to tylko fragment sfery nieprzewidywalności, w której żyją. Już w pierwszych tygodniach pandemii mogliśmy odnaleźć w mediach próby tworzenia analogii między sytuacją epidemiologiczną a scenariuszem dylematu wagonika (Dziś, z perspektywy czasu, możemy zastanawiać się, czy nie był to raczej błąd fałszywego dylematu). W obszarze edukacji lekcje filozofii i etyki stanowią świetną okazję do podjęcia prób ujarzmienia niepewności. I gry mogą w tym pełnić niebagatelną rolę. Z jednej bowiem strony w grach mamy okazję uwypuklić czynniki istotne w danej sytuacji problemowej. Z drugiej strony, obecność określonych reguł rozgrywki pozwala na przejście z sytuacji niepewności (czyli takiej, w której nie jesteśmy przewidzieć, co się może wydarzyć) do sytuacji ryzyka (czyli takiej, w której potrafimy określić skutki podjętych decyzji i ich prawdopodobieństwo). Podejmując określoną decyzję w grze, uczniowie łatwiej są w stanie wyobrazić sobie jej konsekwencje, które następnie mogą wspólnie z nauczycielem przeanalizować.

Czy Dewey byłby graczem?

Wykorzystując na lekcjach gry, tworzymy okazję do eksperymentowania z rzeczywistością. Przypomina to ideę „myślenia-działania” Johna Deweya. Jak pisał w Moim pedagogicznym credo: „Metoda oznacza taki układ materiału nauczania, który czyni go najskuteczniejszym w użyciu”. Poprzez symulowanie różnych sytuacji problemowych w formie gry – czy to paragrafowej (gry wyobraźni, polegająca na podejmowaniu przez gracza określonych decyzji), escape roomu, czy nawet zwykłego quizu z wykorzystaniem aplikacji internetowych – dajemy uczniom okazję nie tylko do zdobycia określonej wiedzy, lecz także do jej wykorzystania. Smutku nie wywołują u mnie negatywne oceny zajęć filozofii i etyki wystawiane przez moich byłych uczniów. Smutne jest to, że stracili oni wiarę w narzędzia radzenia sobie z życiem, które oferuje im filozofia, choć sposoby ich zaprezentowania są na wyciągnięcie ręki.
Wprowadzanie nowoczesnych metod nauczania na lekcjach filozofii i etyki dobrze wróży przyszłości filozofii. A wprowadzanie lekcji filozofii i etyki do szkół od najwcześniejszych jej etapów dobrze wróży przyszłości naszych uczniów.


John Dewey (ur. 1859 r., zm. 1952 r.) – amerykański filozof zaliczany do nurtu pragmatyzmu. Jego zainteresowania filozoficzne kształtowały się pod okiem Charlesa S. Pierce’a. Oprócz uprawiania filozofii, Dewey był także nauczycielem w szkołach publicznych. Założył eksperymentalną szkołę zwaną po prostu „Szkołą Deweya”. Do jego ważniejszych dzieł zalicza się: Szkoła a społeczeństwo, Demokracja i edukacja, Logic. The Theory of Inquiry.


Wojciech Rutkiewicz – dr, nauczyciel filozofii i etyki w w Niepublicznej Szkole Podstawowej im. Juliusza Verne’a w Warszawie, gdzie pełni również obowiązki wychowawcy. Praca wychowawcza i dydaktyczna wpłynęły na jego zainteresowania edukacją filozoficzną w Polsce. W wolnym czasie podróżuje, biega, czyta poezję i słucha muzyki alternatywnej..

 

Najnowszy numer można nabyć od 1 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy