Artykuł Ontologia

Marek Woszczek: Metafizyka w ogrodzie anarchii

Metafizycy nigdy nie przepadali za nieograniczonym przypadkiem i zwykłą losowością (jedynym być może wyjątkiem byli starożytni epikurejczycy). Fizycy dokładnie odwrotnie: przypadkowość zaakceptowali, zaczęli badać, a nawet praktycznie wykorzystywać. Nieco staromodna metafizyka z reguły wciąż od niej stroni, ale dlaczego?

Najnowszy numer: Esencja piękna

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 24 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2015 nr 3, s. 36. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


W 2014 roku grupa fizyków z Uniwersytetu w Genewie pod kierunkiem prof. Nicolasa Gisina skonstruowała pomysłowy generator liczb losowych oparty na mikroprocesach przebiegających zgodnie z zasadami mechaniki kwantowej. Wykorzystując aparat fotograficzny z dostępnego na rynku smartfona oraz zwykłą diodę LED jako źródło światła, zbudowali prosty układ generujący idealnie losowe ciągi liczb. Jest to możliwe, ponieważ w małych skalach zdarzenia fizyczne są czysto przypadkowe (tutaj są one tzw. szumem kwantowym), co różni je od takiej klasycznej pseudolosowości, jak na przykład wyniki rzutów kostką albo wzory dymu papierosa tworzące się w powietrzu. Przypadkowość taką możemy nie tylko badać matematycznie, ale przede wszystkim efektywnie wykorzystywać technologicznie.

Filozofowie nie do końca uświadamiają sobie, jakim wyzwaniem jest zaakceptowanie przyrody, w której nie ma żadnego „ostatecznego porządku”, przyczyn wywołujących każde zdarzenie, a nawet niezmiennych (ponadczasowych) praw. W metafizyce przywykliśmy do zasady racji dostatecznej, która mówi, że każdy stan rzeczy ma zawsze racje swojego wystąpienia, nawet (a może zwłaszcza) jeśli pytamy o cały Wszechświat. Na jeszcze głębszym poziomie zakłada się milcząco, że Wszechświat i prawa fizyki, jak i ludzkie umysły uprawiające matematykę, są w jakiś sposób wyjątkowe, odzwierciedlają pewien „wieczny porządek” lub skrywają racjonalny sens, a więc same nie mogą być tworem przypadku. Chłodno myślący fizycy, a wraz z nimi coraz częściej metafizycy, podważają adekwatność takiego oczekiwania, które przypomina jeden z idoli Francisa Bacona – relikt religii w fizyce. Być może łańcuch pytań „dlaczego?” nie ma żadnej ostatecznej odpowiedzi nie dlatego, że ludzki umysł jest ograniczony, ale dlatego, że taka racja, wyjaśniająca genezę tego konkretnego świata, również reguł losowości zdarzeń w nim zachodzących, po prostu nie istnieje. Racja ta, mityczna „pierwsza przyczyna”, wcale nie jest wymogiem wyobrażonej ponadhistorycznej racjonalności.

Fizyk Lawrence Krauss przytoczył zabawną anegdotę na temat innego wielkiego fizyka, Richarda Feynmanna, który zwykł mówić: „Nie uwierzycie, co mi się dzisiaj zdarzyło! No po prostu nie uwierzycie!”. Gdy go dopytywano, odpowiadał z błyskiem w oku: „Absolutnie nic!”. Demonstruje to psychologię naiwności zdroworozsądkowych rozumowań dotyczących prawdopodobieństw, również wtedy, gdy odnoszą się one do całego Wszechświata, konkretnego zestawu praw fizyki, a nawet samych reguł losowości. „Nie uwierzycie, jaka niesłychana wyjątkowość i wzniosła tajemnica kryją się w prawach naszego Wszechświata, które powinniście kontemplować! No po prostu nie uwierzycie!”. Ktoś w końcu zawsze zapyta: „Jaka?!”. „Absolutnie żadna”.


Marek Woszczek – Doktor filozofii, absolwent psychologii, pracownik Instytutu Filozofii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zainteresowania badawcze: ontologia przyrody, filozofia fizyki, filozofia i historia religii (w szczególności historia wczesnego chrześcijaństwa), teologia filozoficzna.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 PolskaW pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.