Filozofia dla dzieci Filozofia w szkole Wywiady

Panowie od filozofii – wywiad z Tomem Bigglestone’em

Rozmawiamy z Tomem Bigglestone'em z The Philosophy Man o wprowadzaniu P4C w szkołach w Zjednoczonym Królestwie oraz o tym, skąd czerpać inspiracje do dociekań filozoficznych z dziećmi.

Najnowszy numer: Esencja piękna

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 24 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Kim jest Philosophy Man i jaka jest jego misja?

Kiedy Jason Buckley zaczął promować filozofię w szkołach w 2011 roku, podczas jednej z kolejnych wizyt jeden z uczniów zawołał: „Hej, przyszedł Philosophy Man (pan od filozofii)!”. Jason zarzucił wtedy karierę nauczyciela i zajął się pełnoetatowo nauczaniem filozofii w szkołach. Teraz jest nas dwóch, więc powinniśmy się w sumie nazywać The Philosophy Men (panowie of filozofii). Naszą misją jest pomoc nauczycielom we wpisaniu P4C, filozofii z dziećmi, w program ich szkoły; nie jako osobny przedmiot, ale raczej jako sposób prowadzenia zajęć w poszczególnych przedmiotach. W sposób łatwy i bezproblemowy. Ma to mieć charakter zabawy, tak żeby dzieci nie były znudzone, by zamiast siedzieć, mogły się poruszać po klasie i zaangażować w sam proces nauki. Chcemy, by myślenie stało się czymś bardziej fizycznym, by nie opierało się po prostu na siedzeniu w miejscu i dyskutowaniu.

Otrzymuję od ciebie i Jasona regularne maile ze znakomitymi pomysłami na sesje P4C. Czym charakteryzuje się dobry bodziec do filozoficznych dociekań z dziećmi?

Przede wszystkim to musi być to coś, co zachęca ludzi do myślenia, nie mówiąc zarazem, co dokładnie mają myśleć. Trzeba więc być ostrożnym, tak by bodziec ten nie kierował bezpośrednio w żadną ze stron. Żeby nie był zanadto  emocjonalny, silny albo stronniczy. Tak postawione zagadnienia mogą być dobre na zajęcia, podczas których nauczyciel uczy o jakichś wartościach moralnych, ale niezbyt nadają się na problem do rozważań. Musi być obecny element zdziwienia i zaciekawienia. Innym przykładem może być odwrócenie jakiejś przyjętej normy czy wartości. To może wywrzeć mocny efekt. Teraz opracowaliśmy nowy temat, który jest o TED Talks. TED opublikował właśnie nową serię przemówień, w której mówcy nie wyjawiają swojej tożsamości. Pytanie dotyczy więc problemu, czy to, z czym się identyfikujemy, wyznacza to, co mówimy. Przemowa bez mówiącego. Takie rzeczy przykuwają uwagę i są interesującym tematem do dalszych rozważań uczniów. A więc jeśli coś, co ludzie z góry uważają za normalne, odwrócimy, usuniemy z tego jakiś element czy wyolbrzymiamy do ekstremum, da to ludziom do myślenia. Są różne rodzaje bodźców. Często jest to jakiś materiał wizualny bądź nagranie, ale jednym z naszych ulubionych bodźców są własne przeżycia uczestników. Może to być gra, w którą grupa właśnie zagrała, czy jakiś inny eksperyment, jak na przykład praktyka uważności (mindfulness).

Gdzie szukacie inspiracji do nowych tematów rozważań?

Osobiście często szukam w programie szkoły, w tym, czego nauczyciele nauczają w klasie. Zastanawiam się wtedy, gdzie pojawiają się tam filozoficzne pytania. Na przykład konkretne koncepcje w danym przedmiocie, które mogą być sporne. Kiedy znajduję coś takiego, myślę, jakie można postawić pytanie i jak mógłby wyglądać w tym przypadku bodziec do dyskusji. Załóżmy, że rozmawiamy o starożytnej Grecji. Pojawia się temat demokracji. W demokracji ważnym elementem jest głosowanie. Możemy pytać o to, kiedy głosowanie może mieć negatywne skutki. Czy głosowanie może być czymś złym? Kiedy danie ludziom prawa do głosowania może być czymś niewłaściwym?

Często też czerpię inspirację z prasy. Zdarza się, że znajdę coś ciekawego, opracowuję pytanie i wysyłam je do nauczycieli, którzy mogą już kolejnego dnia podjąć temat w swojej klasie.

Kim są Spot and Stripe (Kropek i Pasek)?

To dwie postacie, które stworzyliśmy na potrzebę zaangażowania młodszych dzieci w filozoficzne myślenie. Są to bohaterowie 39 filmików (po jednym filmiku na każdy tydzień roku szkolnego). Zazwyczaj są to krótkie, jednominutowe filmy, w których występujemy sami wraz z Jasonem. Podejmujemy jakiś problem, zadajemy pytanie i oddajemy to dzieciom, by mogli sami na nie odpowiedzieć. Wszystkie klipy mają tę samą strukturę. Najpierw stawiamy pytanie. Tu jest jedna strona monety, tu druga. Daje to możliwość młodszym uczniom, by zacząć ciekawą dyskusję. Modelujemy niejako punkt wyjściowy do dalszych rozważań.

Co to są Philosophy Circles (Kręgi Filozoficzne)?

Jest to nasze podejście do P4C, różniące się od tradycyjnego podejścia tym, że skupia się na programie nauczania szkolnego. Znane z tradycyjnego podejścia do P4C dziesięć kroków ma jeden mankament, a mianowicie pochłania, z dobrych powodów oczywiście, dużo czasu. Ponieważ chcemy wdrażać filozoficzne dociekania w szkolny program nauczania, trochę usprawniliśmy tą metodę. Wprowadziliśmy trzy zasady, po pierwsze Get Moving (Rusz się), czyli zaangażowanie uczniów, po drugie Y Question (zamiast Why? – Dlaczego?), a więc postawienie trudnego pytania, które może prowadzić w dwa różne kierunki, stąd litera Y, a po trzecie Take A Back Seat (Pozostań w tle), w którym nauczyciele wycofują się z dyskusji, by uczniowie mogli sami przedyskutować zagadnienie. Zasady te zaprojektowaliśmy w ten sposób, aby uczynić P4C łatwiejszym do wdrożenia, bardziej zrozumiałym, a przy tym nadal dość elastycznym.  Program ten wspiera podręcznik; przewidywana długość każdej opartej na nim sesji P4C to około 30 minut. Podręcznik pomaga nauczycielom przeprowadzić (bez żadnego dodatkowego przygotowania) jedną z wybranych sesji.

Jak zatem ma się sprawa z głównym pytaniem, Y czy Why? Kto stawia pierwsze pytanie do dalszych rozważań?

W tradycyjnym modelu P4C poszukiwanie pytania to część procesu. My opowiadamy się za stawianiem pierwszego pytania przez nauczycieli. Jest to dobry początek, zwłaszcza dla grupy, dla której P4C jest nowością. Pokazuje to, jak stawiać podobne pytania. Później zazwyczaj grupa wychodzi z własnymi pytaniami. Uczniowie, którzy nie mają doświadczenia w stawianiu ważnych, znaczących pytań, mogą mieć trudność z wygenerowaniem takiego pytania.

To ciekawe. Czesto borykałem się z tym podczas zajęć, które sam prowadziłem. Z doświadczenia wiem, że trudno jest, by grupa sama postawiła ważne pytanie, zwłaszcza jeśli nie wie, jaką formę ma takie pytanie. Często też pytania, które początkujący uczestnicy zadają, mają charakter naukowy, socjologiczny, psychologiczny czy jakikolwiek inny, ale nie filozoficzny. Dochodzenie w sposób demokratyczny do właściwie sformułowanego pytania na podstawie przekazanego zagadnienia może być trudne i, tak jak mówiłeś, bardzo czasochłonne.

Tak. Ale wcale nie powiedziane jest, że dyskusja zapoczątkowana w ten sposób nie przebiega w sposób demokratyczny. Ważne jest, by zaplanować początek, a nie koniec dyskusji.

Kto to jest Philosopher in Residence (fIlozof-rezydent)?

To nasz nowy projekt. Nie jest to nasz oryginalny pomysł, bo inne organizacje, takie jak na przykład The Philosophy Foundation, też mają swoich rezydujących filozofów czy specjalistów. Proponujemy szkołom, by jeden z nas odwiedzał je raz w tygodniu przez sześć tygodni. Daje to nauczycielom okazję, by zobaczyli, jak P4C działa w praktyce. W taki sposób mają oni lepsze pojęcie o tym, jak to się robi; lepsze niż po jednodniowym kursie, normalnie organizowanym dla nauczycieli. Podejmujemy różne tematy, używamy różnych bodźców, sami nauczyciele mają zaś okazję przyjrzeć się różnym sposobom, strategiom i metodom P4C. Zazwyczaj po trzech tygodniach mamy spotkanie po lekcjach, by nauczyciele mogli porozmawiać o tym, co zobaczyli, i zadać pytania. Mogą też dowiedzieć się, w jaki sposób ocenić postęp uczniów w dociekaniach i w jaki sposób to ewidencjonować, co też jest obecnie ważne w szkolnictwie. A poza tym: to brzmi dumnie, filozof-rezydent, i dobrze wygląda na szkolnej witrynie internetowej!

Jak zachęciłbyś nauczycieli w szkole podstawowej do wprowadzenia P4C w swoich klasach?

Po pierwsze: dałbym im materiały, pokazał, gdzie ich szukać i jak ich używać. Ale przede wszystkim – dałbym szansę spróbować. Niech sami doświadczą korzyści i satysfakcji. Trudno jest wytłumaczyć komuś magiczny trik bez pokazania go. Najlepiej dać im odpowiednie materiały, żeby nie musieli dużo planować samemu. Za te sesje nie przyznaje się ocen i nie trzeba poprawiać po nich testów. To jest zupełnie inny sposób nauczania, wręcz odwrotność tego, czym jest teraz nauczanie w szkołach. Dla wielu będzie to przypomnienie, czym w ogóle jest edukacja (albo czym może być). Wystarczy raz pozwolic nauczycielowi doświadczyć tego procesu – i nie trzeba już nikogo więcej przekonywać.

Na waszej stronie wyczytałem, że otrzymałeś prestiżowe stypendium Waltera Hinesa. Pojechałeś potem na Uniwersystet Montclair State w Stanach Zjednoczonych, a więc tam, gdzie zaczęło się P4C. Czym się tam zajmowałeś? Czy możesz nam powiedzieć kilka słów na temat badań, które tam przeprowadziłeś?

To było w 2014 roku. Złożyłem podanie o stypendium na badanie systemu ewaluacji postępów dzieci w ramach P4C. Wiele mówi się o tym, jak korzystne jest praktykowanie P4C. Większość badań mówi o długoterminowych korzyściach. Ja chciałem zbadać, jak można oceniać postęp dzieci z dnia na dzień, bo tu, w Zjednoczonym Królestwie, nikt nie wie, jak do tego podejść. Jest to poważna luka. Jadąc do Stanów, chciałem dowiedzieć się, jak mają się oceny do zajęć z filozofią dla dzieci i czy ma sens ich stosowanie. Wielu ludzi uważa, że P4C powinno być przestrzenią wolną od wszelkiego oceniania, ewaluacji i presji. W toku badań dowiedziałem się, że miejsce na ocenę wyników P4C w praktyce istnieje, ale podejścia do tego, jak miałoby wyglądać samo ocenianie, radykalnie się od siebie różnią. Niektórzy są za formalną ewaluacją, z odfajkowywaniem kolejnych rubryk, a inni za mniej formalną, nastawioną bardziej jakościowo. Wiele z tego, czego się wtedy nauczyłem, wykorzystuję teraz w mojej pracy – i uczę o tym nauczycieli. Trzeba przy tym pamiętać, że oceny i wyniki są ważne tylko o tyle, o ile nie wpływają one na radość płynącą z zajęć. Zabawa i radość z uczenia się została właściwie całkowicie zabita w każdej dziedzinie (właśnie przez presję i ciągłe ocenianie).

Czy możemy się spodziewać jakiejś publikacji na ten temat?

Zacząłem pisać, ale zatrzymałem się po napisaniu wstępu. Miałem w planach poważną publikację, bo zebrałem dużo danych. Zdałem sobie jednak sprawę, że żaden z nauczycieli i tak nie będzie chciał czytać rozległej pracy na ten temat. Planuję zatem wydać krótszą wersję w formacie kieszonkowym (podobną do pozostałych naszych publikacji z The Philosophy Man).

Jedna rzecz, którą byś zmienił w dzisiejszej edukacji?

Chciałbym, żeby rząd sponsorował – oprócz nowych budynków i placów zabaw – także edukację filozoficzną dla nauczycieli.

 

Wywiad przygotował, przeprowadził i przetłumaczył Łukasz Krzywoń
4.4.2017


The Philosophy Man – to wiodąca i niezależnie działająca organizacja, wdrażająca dociekania filozoficzne w szkołach i w programie nauczania w Zjednoczonym Królestwie. Jason i Tom wysyłają cotygodniowe inspiracje do zajęć do ponad 16000 nauczycieli. W swoim unikalnym podejściu do P4C, noszącym nazwę Kręgów Filozoficznych (Philosophy Circles), przeszkolili już ponad 2000 nauczycieli. Są też autorami kieszonkowych podręczników, pomocy naukowych do prowadzenia filozoficznych dociekań. Organizacja działa od 2008 roku.
www.thephilosophyman.com

Tom Bigglestone – były nauczyciel, studiował filozofię; pamiętając zajęcia z filozofii w szkole, obrał karierę w tej dyscyplinie. Pisuje o P4C do czasopism edukacyjnych. W 2014 został nagrodzony prestiżowym stypendium Waltera Hinesa, przyznawanym przez English Speaking Union, które podjął w Montclair State University, kolebce P4C. Pracuje jako konsultant P4C w szkołach, oferując treningi dla nauczycieli i wsparcie we wdrażaniu tej dziedziny w program nauczania.

Jason Buckley – filozof, były nauczyciel, pisarz i założyciel The Philosophy Man. Jest szkoleniowcem o międzynarodowej sławie, mówcą i moderatorem P4C, promującym temat na całym świecie. Autor dwóch książek, obecnie pracuje nad kolejną.  Lubi opowiadać historie i improwizować. Uczy też sportów na wolnym powietrzu. Jest przewodniczącym GIFT, organizacji pomagającej dzieciom o szczególnych uzdolnieniach.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy