Artykuł

Argument z ukrytości Boga – replika Charity Anderson

Niektórzy ludzie starają się uwierzyć w Boga i zastanawia ich, dlaczego nie czyni on swojego istnienia wiadomym w bardziej oczywisty sposób – Bóg wydaje im się ukryty. Argument sformułowany przez Johna Schellenberga sugeruje, że kochający Bóg objawiłby swoje istnienie wszystkim, którzy chcą w niego uwierzyć, a ponieważ tego nie czyni, możemy dojść do wniosku, że taki Bóg nie istnieje. To rozumowanie jest jednak zbyt pospieszne.

Zapisz się do naszego newslettera

Artykuł ukazał się w „Filo­zo­fuj!” 2015 nr 6, s. 19–20. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF. Stanowi on rep­likę na tekst Johna Schel­len­ber­ga.


W sytu­acji, w której zmagamy się z prob­le­mem zła, powin­niśmy rozważyć, jakie rac­je mógł­by mieć Bóg dla dopuszczenia zła. Podob­nie należy postąpić w wypad­ku Bożej ukry­toś­ci. Powin­niśmy spy­tać: jakie rac­je mógł­by mieć Bóg, aby nie uczynić swo­jego ist­nienia wiadomym w sposób oczy­wisty dla wszys­t­kich?
Cho­ci­aż ustal­e­nie dokład­nych racji, jaki­mi kieru­je się Bóg, może nie być w naszej mocy, wysunię­to kil­ka sug­estii doty­czą­cych tego, dlaczego nie objaw­ia się on w sposób bardziej oczy­wisty. W poszuki­wa­niu Boga może kryć się wielkie dobro – pod­czas takich poszuki­wań może­my rozwinąć cnotę, której w prze­ci­wnym razie nigdy byśmy nie nabyli. Być może Bóg postanaw­ia objaw­ić się niek­tórym osobom w różnym cza­sie ich życia, aby mogły dojrzeć i staw­ić czoła określonym wyzwan­iom – i w ten sposób przy­go­towu­je je do relacji z nim. Z naszej niez­na­jo­moś­ci racji posi­adanych przez Boga nie wyni­ka, że nie posi­a­da on dobrych racji, aby postępować w taki, a nie inny sposób – racji, które są spójne z miłoś­cią Boga do ludzi i moty­wowane nią.

Inny prob­lem z argu­mentem z ukry­toś­ci pole­ga na tym, że wnioskowanie zależy w dużej mierze od naszych oczeki­wań wzglę­dem Boga. W szczegól­noś­ci zależy ono od tego, jak według nas postąpił­by kocha­ją­cy Bóg. Ponieważ nie zro­bił on tego, czego oczeki­wal­iśmy, może­my dojść do wniosku, że nie ist­nieje. Taka w każdym razie jest wymowa tego argu­men­tu. Ale taki wniosek również jest zbyt pospieszny. Trze­ba odróżnić to, czego moglibyśmy oczeki­wać od Boga, od tego, co on fak­ty­cznie zro­bił – od tego, jakim świadectwem fak­ty­cznie dys­ponu­je­my. Rozważmy następu­jącą analogię: masz przyjść do mojego domu i spodziewam się, że wejdziesz fron­towy­mi drzwia­mi. Kiedy się zjaw­iasz, wchodzisz drzwia­mi od tyłu. Zupełnie tego nie oczeki­wałam, ale mimo to posi­adam ter­az fan­tasty­czne świadect­wo za tym, że jesteś w moim domu.

Podob­nie, gdy pytamy, czy Bóg ist­nieje, nie może­my poprzes­tać na świadectwie, którego oczeki­wal­iśmy. Musimy wziąć również pod uwagę świadect­wo, które fak­ty­cznie posi­adamy. Jeśli w rzeczy­wis­toś­ci dys­ponu­je­my wystar­cza­ją­cym świadectwem prze­maw­ia­ją­cym za ist­nie­niem Boga, to fakt, że to świadect­wo jest inne niż oczeki­wal­iśmy, nie powinien budz­ić w nas wąt­pli­woś­ci, czy Bóg ist­nieje. Jeśli fak­ty­cznie Bóg objaw­ił się światu, jak sądzi wiele osób, to fakt, iż nie uczynił tego w bardziej oczy­wisty sposób, jest bez znaczenia. Ci, którzy mieli lub mają doświad­czenia religi­jne, którzy dostrze­ga­ją śla­dy Boga w stworze­niu i w jego spec­jal­nym objaw­ie­niu w świecie, nie powin­ni wąt­pić w ist­nie­nie Boga tylko dlat­ego, że jego świadect­wo jest inne, niż moż­na by oczeki­wać.

Schel­len­berg sugeru­je, że kocha­ją­cy Bóg musi być skro­jony na określoną miarę. Ale Bóg może się okazać inny niż oczeki­wal­iśmy i powin­niśmy zas­tanow­ić się, jakie rac­je mógł­by posi­adać, aby nie czynić swo­jego ist­nienia wiadomym dla wszys­t­kich w bardziej oczy­wisty sposób. Jest prze­cież całkiem możli­we, że Bóg dys­ponu­je dobry­mi rac­ja­mi, aby objaw­iać się tylko w określony sposób i aby na razie pow­strzy­mać się od objaw­ienia się w sposób bardziej otwarty – rac­je związane z dobra­mi, których nie uzyskalibyśmy, gdy­by jego ist­nie­nie stało się dla wszys­t­kich oczy­wiste.

Przełożył Marcin Iwan­ic­ki


Char­i­ty Ander­son – Pro­fe­sor­ka Bay­lor Uni­ver­si­ty, spec­jal­izu­je się w epis­te­mologii i filo­zofii religii. Strona inter­ne­towa: http://www.charityanderson.com/

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci

Najnowszy numer można nabyć od 2 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy