Artykuł Ontologia

Brad Dowden: O tym, co było, co jest, co będzie

Metafizycy różnią się w swoich poglądach na to, czy przeszłość i przyszłość istnieją realnie. Przykładowo, jeżeli kiedyś oblałeś się gorącą kawą, to będziesz bardzo uważny, gdy ktoś poda ci kubek kawy na podstawce i powie: „Oto twoja kawa”. Zauważ, że twoje obecne doświadczenie tego kubka jest znacznie bardziej wyraźne aniżeli twoja pamięć o kubku, który podano ci w zeszłym tygodniu.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2018 nr 2 (20), s. 9–11. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.


Trzy teorie

Z kolei jeże­li myślisz o kub­ku kawy, któ­ry zamie­rzasz wypić w przy­szłym tygo­dniu, to ten przy­szły kubek jest jesz­cze mniej wyraź­ny. To jest głów­ny powód, dla któ­re­go meta­fi­zy­cy, któ­rzy nazy­wa­ni są pre­zen­ty­sta­mi, twier­dzą, że teraź­niej­szość jest real­na, pod­czas gdy prze­szłość i przy­szłość nie.

Wie­lu innych filo­zo­fów nie zga­dza się z tym, że jeże­li cokol­wiek jest fizycz­nie real­ne, to ist­nie­je teraz. Obroń­cy teo­rii „rosną­cej prze­szło­ści” twier­dzą, że cho­ciaż doświad­cze­nie prze­szłe­go kub­ka kawy jest mniej wyraź­ne, to jed­nak kubek ten jest cał­ko­wi­cie real­ny. Po pro­stu nie jest on teraz obec­ny (aktu­al­ny). Prze­szłość „rośnie” – jak twier­dzą – poprzez gro­ma­dze­nie więk­szej ilo­ści obiek­tów i zda­rzeń. Prze­szłe kub­ki kawy są real­ne, ponie­waż kie­dyś były aktu­al­ne; przy­szłe kub­ki nie są real­ne, ponie­waż nigdy nie były aktualne.

Ist­nie­je tak­że trze­cia teo­ria meta­fi­zycz­na i stoi ona w opo­zy­cji zarów­no do pre­zen­ty­zmu, jak i teo­rii „rosną­cej prze­szło­ści”. Zakła­da ona, że wszyst­kie przy­szłe kub­ki są tak samo real­ne jak te prze­szłe i aktualne.

Argumenty

Roz­waż­my pew­ne argu­men­ty za i prze­ciw powyż­szym trzem teo­riom meta­fi­zycz­nym. Nie­któ­re z nich będą sil­ne, inne będą sła­be. Być może Czy­tel­nik będzie w sta­nie uchwy­cić róż­ni­cę. Dys­ku­sja doty­czy cza­su fizycz­ne­go – cza­su mie­rzo­ne­go za pomo­cą zega­rów. Nie jest to dys­ku­sja o cza­sie w sen­sie psy­cho­lo­gicz­nym, czy­li o świa­do­mo­ści cza­su fizycznego.

Otóż, jeże­li eter­na­li­sta powie­dział­by, że wyobra­ża sobie przy­szłość po śmier­ci, to był­by to sła­by argu­ment za eter­na­li­zmem. Prze­ciw­ni­cy pre­zen­ty­zmu twier­dzą, że nie może on wyja­śnić poję­cia przy­czy­no­wo­ści, ponie­waż kwiet­nio­we desz­cze są przy­czy­ną majo­we­go roz­kwi­tu. Czy może ist­nieć więc przy­czy­no­wość z przy­czy­ną i skut­kiem, któ­re nie są real­ne? Roz­waż Gwiaz­dę Pół­noc­ną (Polar­ną), któ­ra jest odda­lo­na od nas o 323 lata świetl­ne. Kie­dy oglą­dasz ją przez tele­skop, widzisz ją taką, jaka była 323 lata temu, a prze­cież nie widzisz cze­goś, co nie jest real­ne, praw­da? Jeże­li cho­dzi o eter­na­lizm i jego akcep­ta­cję real­no­ści przy­szło­ści, to filo­zof Wil­liam James sfor­mu­ło­wał słyn­ne twier­dze­nie, że przy­szłość jest tak nie­re­al­na, że nawet Bóg nie może jej prze­wi­dzieć. Eter­na­li­sta jed­nak­że odpo­wia­da, że nie­moż­li­wość bycia prze­wi­dzia­nym nie jest ozna­ką bra­ku realności.

Koron­ny argu­ment eter­na­li­stów to teza, że roz­róż­nie­nie na prze­szłość, teraź­niej­szość i przy­szłość nie znaj­du­je odzwier­cie­dle­nia w pra­wach fizy­ki i dla­te­go może być ono jedy­nie subiek­tyw­ne, zależ­ne od tego, czyj punkt widze­nia zakła­da­my. Naro­dzi­ny Lecha Wałę­sy są prze­szło­ścią dla nas, ale nie dla Miesz­ka I. Kubek kawy, któ­ry ci poda­no, nie jest mniej real­ny od kub­ka kawy na Antark­ty­dzie. Odle­głość w prze­strze­ni nie jest ozna­ką bra­ku real­no­ści. W podob­ny spo­sób, eter­na­li­sta powie, że kubek kawy odle­gły w cza­sie nie jest mniej real­ny od tego, któ­ry masz teraz. Odle­głość w cza­sie nie jest ozna­ką bra­ku real­no­ści. Poję­cia bycia tutaj, bycia tam, bycia aktu­al­nym, prze­szłym oraz przy­szłym są wszyst­kie subiek­tyw­ne, ponie­waż zale­żą od odnie­sie­nia się do sytu­acji pod­mio­tu, któ­ry je uży­wa. Poję­cia te nie ozna­cza­ją żad­nej róż­ni­cy, któ­ra jest obiek­tyw­nie realna.

Pre­zen­tyzm to sta­no­wi­sko meta­fi­zycz­ne, któ­re jest naj­bliż­sze zdro­we­mu roz­sąd­ko­wi. Sta­no­wi­sko to przy­ję­ło więk­szość filo­zo­fów przed XX wie­kiem. Jed­nak­że obec­nie to wła­śnie eter­na­lizm jest naj­bar­dziej popu­lar­nym sta­no­wi­skiem spo­śród tutaj pre­zen­to­wa­nych. Dla­cze­go? Zwrot w kie­run­ku eter­na­li­zmu roz­po­czął się od nastę­pu­ją­cej wpły­wo­wej obser­wa­cji, któ­rą poczy­nił w 1908 roku mate­ma­tyk Her­mann Min­kow­ski, kie­dy wyja­śniał szcze­gól­ną teo­rię względ­no­ści stwo­rzo­ną przez Ein­ste­ina trzy lata wcześniej:

Poglą­dy na temat prze­strze­ni i cza­su, któ­re chciał­bym wyło­żyć przed wami, wywo­dzą się z fizy­ki eks­pe­ry­men­tal­nej i w tym leży ich siła. Są one rady­kal­ne. Od tej pory prze­strzeń sama w sobie oraz czas sam w sobie prze­cho­dzą w nie­pa­mięć, a jedy­nie pewien rodzaj ich połą­cze­nia zacho­wu­je nie­za­leż­ną realność.

Cztery wymiary

To połą­cze­nie nazy­wa­ne jest cza­so­prze­strze­nią i Min­kow­ski myślał o nim jako o cią­głym czte­ro­wy­mia­ro­wym blo­ku prze­szłych, teraź­niej­szych i przy­szłych zda­rzeń, w któ­rym czas jest czwar­tym wymia­rem cza­so­prze­strze­ni. Ten blok jest real­ny, powie­dział­by Min­kow­ski, nawet jeśli nikt nie wie, któ­re moż­li­we zda­rze­nia znaj­du­ją się w jego przy­szłym regio­nie. Zawie­ra on two­ją śmierć w jakimś przy­szłym momen­cie. Two­ja przy­szła śmierć jest czę­ścią więk­sze­go kawał­ka tego blo­ku zwa­ne­go histo­rią życia na Zie­mi. Ta histo­ria zawie­ra część, któ­rą sta­no­wi zdo­by­cie Rzy­mu przez Ceza­ra itd. Jeże­li czas ma nie­skoń­czo­ną przy­szłość lub nie­skoń­czo­ną prze­szłość albo jeże­li prze­strzeń jest nie­skoń­cze­nie roz­le­gła, to ten blok jest nie­skoń­cze­nie wiel­ki wzdłuż tych dwóch wymia­rów. Zauważ­my, że akcent jest poło­żo­ny na zda­rze­nia, a nie na obiek­ty. Eter­na­li­ści uwa­ża­ją, że teo­ria blo­ko­we­go wszech­świa­ta oraz czte­ro­wy­mia­ro­wość popraw­nie przed­sta­wia­ją rze­czy­wi­stość, a onto­lo­gicz­ny­mi cegieł­ka­mi rze­czy­wi­sto­ści są zda­rze­nia, a nie obiek­ty. Zda­rze­nia są czte­ro­wy­mia­ro­we. Inte­re­su­ją­cą kon­se­kwen­cją tego jest to, że ty jako dziec­ko, jako nasto­la­tek, jako doro­sły oraz (miej­my nadzie­ję) jako star­szy czło­wiek, to nie okre­sy tej samej trój­wy­mia­ro­wej oso­by, ale raczej róż­ne czę­ści tej samej czte­ro­wy­mia­ro­wej oso­by – cie­bie real­ne­go. W codzien­nej dys­ku­sji jest zwy­kle łatwiej myśleć o oso­bach i kub­kach jako trój­wy­mia­ro­wych, jed­nak­że rze­czy­wi­ście są one czymś innym. Są to cza­so­wo roz­cią­gnię­te zdarzenia.

Dlaczego eternalizm

Tym, co skła­nia filo­zo­fów i naukow­ców do przy­ję­cia eter­na­li­zmu, jest prze­ko­na­nie, że wyni­ka on z naj­lep­sze­go rozu­mie­nia fizy­ki. Powie­dzie­li­by oni, że jeże­li ufa­my fizy­ce, to powin­ni­śmy ufać jej meta­fi­zycz­nym impli­ka­cjom. Rze­czy­wi­stość nie jest tym, czym się nam wyda­je. Taki pogląd przyj­mu­je Ein­ste­in, gdy twierdzi:

Wyda­je się zatem bar­dziej natu­ral­nym myśleć o fizycz­nej rze­czy­wi­sto­ści jako o czte­ro­wy­mia­ro­wym bycie zamiast, jak dotych­czas, jako o ewo­lu­cji trój­wy­mia­ro­we­go bytu.

W swo­jej kry­ty­ce zarów­no pre­zen­ty­zmu, jak i teo­rii rosną­cej prze­szło­ści eter­na­li­sta pyta: „Czy­ją teraź­niej­szo­ścią jest real­na teraź­niej­szość?”. Jeże­li two­ja i moja teraź­niej­szość są róż­ne, to czy mogła­by jed­na z nich być real­na, a dru­ga nie? Z pew­no­ścią nie. Eter­na­li­sta pod­kre­śla, że teo­ria względ­no­ści impli­ku­je, że to, któ­ry zbiór zda­rzeń jest aktu­al­ny, jest zre­la­ty­wi­zo­wa­ne do ukła­du odnie­sie­nia obser­wa­to­ra. Pomyśl­my o ukła­dzie odnie­sie­nia jako o ukła­dzie współ­rzęd­nych. W ukła­dzie odnie­sie­nia okre­ślo­nym w sto­sun­ku do cie­bie możesz popraw­nie obli­czyć, że erup­cja na Jowi­szu mia­ła miej­sce w połu­dnie. Jeże­li papież rezy­do­wał­by wciąż w Waty­ka­nie, to erup­cja mia­ła­by miej­sce tak­że w jego połu­dnie. Jed­nak­że w ukła­dzie odnie­sie­nia okre­ślo­nym w sto­sun­ku do moje­go stat­ku kosmicz­ne­go w stro­nę Jowi­sza dokład­ne obli­cze­nia mogą wska­zać, że erup­cja mia­ła miej­sce pięć minut po mojej godzi­nie połu­dnio­wej, nawet jeśli popraw­nie obli­czy­łem, że mia­ła ona miej­sce w two­je południe.

Te ostat­nie uwa­gi są rady­kal­nie prze­ciw­ne zdro­we­mu roz­sąd­ko­wi. „Tym gorzej dla zdro­we­go roz­sąd­ku” – powie­dział­by Ein­ste­in; zdro­wy roz­są­dek jest zbyt czę­sto rezul­ta­tem ogra­ni­czo­ne­go doświad­cze­nia. Jeże­li pre­zen­ty­sta upie­ra się przy twier­dze­niu, że zda­rze­nie jest real­ne, tyl­ko jeże­li ist­nie­je w teraź­niej­szo­ści, to erup­cja na Jowi­szu nie może być real­na dla oboj­ga z nas. Czy to nie poka­zu­je, że ist­nie­je pro­blem z pre­zen­ty­zmem i teo­rią rosną­cej przeszłości?

Dlaczego nie eternalizm

To były głów­ne argu­men­ty za eter­na­li­zmem. Pre­zen­ty­ści oraz obroń­cy teo­rii rosną­cej prze­szło­ści wysłu­cha­li ich i wca­le nie kulą się ze stra­chu ani nie wda­ją się w meta­fi­zycz­ną nie­ja­sność. Odpo­wia­da­ją, że eter­na­li­ści wyol­brzy­mia­ją zna­cze­nie nauki, przy­pi­su­jąc jej sta­no­wi­sko meta­fi­zycz­ne, któ­re wca­le z niej nie wynika.

Jeden z kontr­ar­gu­men­tów wobec eter­na­li­zmu pocho­dzi od Hen­dri­ka A. Lorent­za, któ­ry twier­dził, że ponie­waż z teo­rii względ­no­ści wyni­ka jedy­nie, że każ­dy układ odnie­sie­nia jest do przy­ję­cia i nikt nie ma lep­szej teraź­niej­szo­ści, to teo­ria ta może być błęd­na. Cią­gle bowiem może ist­nieć uprzy­wi­le­jo­wa­ny układ odnie­sie­nia. Teo­rie nauko­we mają swo­je ogra­ni­cze­nia. Filo­zof Arthur N. Prior (zob. s. 17) dodał, że teo­ria Ein­ste­ina poka­zu­je, iż nie może­my wie­dzieć, czy jakieś odle­głe zda­rze­nie jest rów­no­cze­sne z jed­nym z naszych teraź­niej­szych zda­rzeń, nawet jeśli w rze­czy­wi­sto­ści nim jest.

Innym kontr­ar­gu­men­tem wobec eter­na­li­zmu jest to, że jeże­li rze­czy­wi­stość była­by traf­nie repre­zen­to­wa­na przez blok Min­kow­skie­go, to przy­szłość była­by już usta­lo­na, nie­za­leż­nie od nas. Jeże­li tak, to nie jeste­śmy wol­ni w dzia­ła­niach innych niż te, któ­re zosta­ły już prze­wi­dzia­ne w blo­ku. Eter­na­lizm ze swo­ją ideą blo­ku impli­ku­je, że nie ist­nie­je wol­na wola, ale ponie­waż wol­na wola ist­nie­je, eter­na­lizm jest błęd­nym sta­no­wi­skiem. Jak już pew­nie zga­dli­ście, eter­na­li­ści są prze­ko­na­ni, że powyż­szy argu­ment jest niepoprawny.

Pewien obroń­ca eter­na­li­zmu stwier­dził kie­dyś, że naszym zamia­rem jest utrzy­ma­nie śro­do­wi­ska dla przy­szłych poko­leń, stąd też muszą ist­nieć przy­szłe gene­ra­cje, któ­re zamie­rza­my zacho­wać. Prze­ciw­nik eter­na­li­zmu odpo­wia­da żar­tem: „Jeże­li zamie­rza­my zna­leźć Świę­te­go Miko­ła­ja, to czy ist­nie­je Świę­ty Miko­łaj, któ­re­go zamie­rza­my znaleźć?”.

Wie­lu zwo­len­ni­ków teo­rii rosną­cej prze­szło­ści przyj­mu­je ideę rosną­ce­go blo­ku, ale wska­zu­je, że przy­szła część blo­ku nie jest real­na. Przy­szłość jest jedy­nie uży­tecz­nym narzę­dziem dla upra­wia­nia fizy­ki. Podob­nie kon­cep­cja masy punk­tu jest uży­tecz­na, ale nie może być rozu­mia­na dosłow­nie. Zgod­nie z teo­rią rosną­cej prze­szło­ści wła­ści­wym spo­so­bem rozu­mie­nia blo­ku jest uzna­nie, że teraź­niej­szość jest wycin­kiem blo­ku, któ­ry roz­dzie­la prze­szłość od nico­ści przy­szło­ści. Nie­któ­rzy eter­na­li­ści odpo­wia­da­ją na to w nastę­pu­ją­cy spo­sób: Czyż nie oba­wia­my się nad­cho­dzą­cej zagła­dy? Jed­nak wedle pre­zen­ty­zmu i teo­rii rosną­cej prze­szło­ści oba­wa ta jest irra­cjo­nal­na, ponie­waż wie­my, że zagła­da nie jest realna.

Co na to eternalista?

Oddaj­my koń­co­wy głos eter­na­li­ście. Jego prze­ciw­ni­cy narze­ka­ją, że blok Min­kow­skie­go jest zbyt sta­tycz­ny. On po pro­stu tyl­ko tam „sie­dzi”. A prze­cież zmia­na jest czymś real­nym. Jest isto­tą cza­su. Zatem idea blo­ku nie jest kom­plet­na i dla­te­go też nie powin­na być prze­wod­ni­kiem po waż­nych meta­fi­zycz­nych zagad­nie­niach. W odpo­wie­dzi eter­na­li­sta mówi tak: „Co? Czy chcesz, aby blok drgał?”.

Tłu­ma­czył Patryk Dziurosz-Serafinowicz


Brad Dowden – Pro­fe­sor filo­zo­fii w Cali­for­nia Sta­te Uni­ver­si­ty. Zaj­mu­je się filo­zo­fią fizy­ki i logicz­ny­mi para­dok­sa­mi (np. para­dok­sem kłam­cy). Jest tak­że redak­to­rem gene­ral­nym Inter­ne­to­wej Ency­klo­pe­dii Filo­zo­fii (Inter­net Encyc­lo­pe­dia of Phi­lo­so­phy). Regu­lar­nie gra w tenisa.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Ilu­stra­cja: © by Algol, © by allexxandarx

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy