Artykuł

Maria Załęska: (Nie) kłóć się!

 Zgoda buduje, a niezgoda…? Czy naprawdę tylko rujnuje? Nie da się przecież uniknąć różnicy poglądów. Zamiast wikłać się w bezsensowne spory, spróbujmy sporu… sensownego. Retoryka podpowiada, na co zwracać uwagę, aby także niezgoda budowała.

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 7, s. 31–32. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Nieład­nie się kłó­cić. Lit­er­atu­ra, film, teatr wyśmiewa­ją kłót­ników. Wystar­czy wspom­nieć choć­by sztukę Fredry „Zem­s­ta” czy film „Sami swoi”, które kpią z zaci­etrzewienia sąsi­adów.

Ale za zgodę nie moż­na płacić ceny utraty wol­noś­ci słowa, total­i­tarnej jed­no­myśl­noś­ci, fałszy­wej grzecznoś­ci. Różnorod­ność poglądów wzbo­ga­ca nasze widze­nie rzeczy­wis­toś­ci. Takie filmy jak „Dwu­nas­tu gniewnych ludzi” – opowieść o tym, jak jeden przysięgły przekon­ał wszys­t­kich pozostałych do wyda­nia spraw­iedli­wego wyroku – pokazu­ją spór jako możli­wość znalezienia kon­struk­ty­wnego rozwiąza­nia. Dro­ga do prawdzi­wej zgody wiedzie przez prawdzi­wy spór. Dlat­ego warto się kłó­cić. Umiejęt­nie.

Na co zwracać uwagę?

Według Arys­tote­le­sa, reto­ry­ka to umiejęt­ność zna­j­dowa­nia tego, co w każdej sytu­acji może być przekonu­jące. Na co zatem zwracać uwagę, gdy chce­my lub musimy się sprze­ci­wić? Arys­tote­les zapro­ponował pewien mod­el reto­ryczny: ori­en­ta­cyjną mapę tego, o co i jak się spier­amy. Zgod­nie z tym sche­matem, należy wyróżnić trzy pod­sta­wowe rodza­je reto­ryczne – charak­terysty­czne sposo­by mówienia, które wyko­rzys­tu­ją specy­ficzne zestawy środ­ków reto­rycznych.

Rodzaj sądown­iczy ope­ru­je kat­e­go­ri­a­mi winy i niewin­noś­ci. Rodzaj demon­straty­wny sku­pia się na wartoś­ci­ach. W rodza­ju delib­er­aty­wnym kon­cen­tru­je­my się nato­mi­ast na pode­j­mowa­niu wyborów.

W więk­szoś­ci rozmów moż­na znaleźć real­iza­c­je każdego z trzech rodza­jów reto­rycznych. Nasz wpływ na prze­bieg sporu się zwięk­sza, gdy jesteśmy świado­mi, jakie środ­ki reto­ryczne są wyko­rzysty­wane. Każdy z rodza­jów ma bowiem swo­je wady i zale­ty.

Winny… niewinny… winny… niewinny

– Bo ty nie zro­biłaś…

– Zro­biłam! A ty nie przyniosłeś…

– Przyniosłem! A pamię­tasz, jak wczo­raj się spóźniłaś…

– Nic podob­ne­go! A ty już dawno mi obiecałeś…

Podob­ne sfor­mułowa­nia wskazu­ją na wyko­rzysty­wanie zasobów rodza­ju sądown­iczego. Wza­jemne oskarże­nia i przekony­wanie o włas­nej niewin­noś­ci doty­czą fak­tów z przeszłoś­ci i prób ustal­e­nia odpowiedzial­noś­ci za czyny.

Zwyk­le oczeku­je­my, że ustal­e­nie prawdy i wyjaśnie­nie sobie, kto za co odpowiadał, przy­czynią się do rozwiąza­nia sporu zgod­nie z ogól­nym poczu­ciem spraw­iedli­woś­ci.

Jed­nak skupi­e­nie się wyłącznie na kwes­t­i­ach typowych dla rodza­ju sądown­iczego pocią­ga za sobą ryzyko, że spór utknie w martwym punkcie. Rozprawy ciągną się lata­mi: adwokat i oskarży­ciel mają odmi­enne poglądy na to, co i z czy­jej winy się stało. Także w roz­mowach niefor­mal­nych każdy Adam i Ewa mają nieco inną wiz­ję tego, co zaszło i kto jest za co odpowiedzial­ny.

Dlat­ego w trak­cie sporu warto zwracać uwagę, czy nie nakrę­ca się spi­rala wza­jem­nych oskarżeń. Gdy wydłuża się lista punk­tów spornych o kole­jne – prawdzi­we lub uro­jone – przewinienia z przeszłoś­ci, spór może utknąć w nierozwiązy­wal­nym impasie.

Warto rozmawiać o wartościach?

– Znów jesteś dla niej niemiła!

– A ty zawsze ukry­wasz to, co myślisz! Ja przy­na­jm­niej mówię prawdę!

– I doprowadza­sz ludzi do płaczu!

Tego typu wypowiedzi wskazu­ją, że uczest­ni­cy wyko­rzys­tu­ją rodzaj demon­straty­wny. Obie strony sporu zarzu­ca­ją sobie nawza­jem, że nie real­izu­ją jakichś istot­nych wartoś­ci, takich jak uprze­j­mość, szczerość, praw­da, empa­tia.

Ta płaszczyz­na sporu doty­czy stan­dard­ów, reguł i norm. Wartość pięk­na, prawdy, dobra itp. ist­nieje zawsze. Różnią się jed­nak sposo­by jej inter­pre­tacji. O to właśnie spier­a­ją się dysku­tan­ci. Spór może doty­czyć różnych definicji wartoś­ci, o którą chodzi w konkret­nym przy­pad­ku: Czy słowa drugiej strony to fak­ty­cznie nieprzestrze­ganie wartoś­ci prawdy? Może też chodz­ić o  hier­ar­chiza­cję wartoś­ci: Co jest ważniejsze: szczerość czy uprze­j­mość? Cza­sem przed­miotem sporu są nato­mi­ast sposo­by real­iza­cji wartoś­ci: Jakie zachowanie jest bardziej lub mniej nieuprze­jme?

Wartoś­ci takie jak praw­da i spraw­iedli­wość pojaw­ia­ją się też w rodza­ju sądown­iczym. Bez nich trud­no było­by wal­czyć na przykład o ustal­e­nie fak­tów i odpowiedzial­noś­ci w spraw­ie Katy­nia.

W rodza­ju delib­er­aty­wnym odwołanie się do wartoś­ci służy nato­mi­ast nakła­ni­a­n­iu do pode­j­mowa­nia konkret­nych decyzji. Moż­na na przykład przekony­wać do wybra­nia wartoś­ci dobra zami­ast wartoś­ci este­ty­cznych: warto wpłacić na dom dziec­ka zami­ast kupić kole­jny strój.

Roz­mowy o różni­cach w rozu­mie­niu wartoś­ci pozwala­ją coraz lep­iej rozu­mieć, kim jesteśmy i na czym nam naprawdę zależy. W sporze może­my sobie też uświadomić, że ist­nieje wiele możli­woś­ci ich real­i­zowa­nia, co zwięk­sza naszą wyobraźnię i wrażli­wość.

Gdy spór kon­cen­tru­je się tylko na wartoś­ci­ach, bywa to dość ryzykowne dla możli­woś­ci jego rozwiąza­nia. Bard­zo częs­to pewne rozu­mie­nie wartoś­ci (np. hon­oru) jest uznawane za jedynie słuszne, a inne – za prze­jaw złej woli. Rozmów­cy upier­a­ją się przy swoich opini­ach i nie są skłon­ni w czymkol­wiek ustąpić. Co więcej, ze wszys­t­kich sił próbu­ją narzu­cić swo­je rozu­mie­nie wartoś­ci drugiej stron­ie.

Z tego właśnie wzglę­du dyskus­je bezpośred­nio lub pośred­nio doty­czące wartoś­ci mogą prowadz­ić do martwego punk­tu. Potęgu­je to poczu­cie obcoś­ci między rozmów­ca­mi i uniemożli­wia współdzi­ałanie. W trak­cie sporu należy zatem szukać takich wartoś­ci, które łączą, i na ich pod­staw­ie próbować dojść do porozu­mienia.

Rozwiązanie? Rozwiązanie… Rozwiązanie!

– O, nie kupiłeś chle­ba?

– Nie… Mogę zaraz pójść i kupić.

– Raczej zjedzmy na kolację makaron z serem zami­ast kanapek.

– Dobry pomysł.

Pier­wsze stwierdze­nie dia­logu mogło wywołać kłót­nię doty­czącą fak­tów z przeszłoś­ci i odpowiedzial­noś­ci za nie (kto i dlaczego nie kupił chle­ba). Częs­to kłót­nia taka obe­j­mu­je także wartoś­ci (takie jak np. dotrzymy­wanie słowa czy tros­ka o dobro rodziny itp.). W powyższym dia­logu tym­cza­sem rozmów­cy wybrali pode­jś­cie kon­struk­ty­wne. Sko­ro zaist­ni­ała taka sytu­ac­ja, co moż­na zro­bić, aby szy­bko znaleźć prak­ty­czne rozwiązanie?

Jest to odwołanie się do zasobów rodza­ju delib­er­aty­wnego, najbardziej prag­maty­cznego ze wszys­t­kich. Jak widać z przykładu, ma on wiele zalet. Bierze­my bowiem pod uwagę realne możli­woś­ci i sku­pi­amy się na tym, co da się zro­bić w konkret­nej sytu­acji, bez oskarżeń i narzeka­nia na drugą osobę.

Ale takie prag­maty­czne pode­jś­cie w wielu sytu­ac­jach ma swo­ją cenę. Pro­gramowe przemil­czanie odpowiedzial­noś­ci za czyny może wzma­gać poczu­cie niespraw­iedli­woś­ci. Cza­sa­mi uniemożli­wia ono jakąkol­wiek współpracę. Pod pozorem pode­jś­cia kon­struk­ty­wnego moż­na także cyn­icznie prz­erzu­cać na innych konieczność upo­ra­nia się z kon­sek­wenc­ja­mi spraw, za które to my ponosimy odpowiedzial­ność (jak choć­by brak chle­ba na kolację).

W trak­cie trwa­nia sporu trze­ba zatem zwracać uwagę na to, czy w danej sytu­acji fak­ty­cznie moż­na się skupić tylko na poszuki­wa­niu rozwiązań na przyszłość. Czy da się pom­inąć odpowiedzial­ność za czyny? Czy moż­na udawać, że wartoś­ci nie są ważne?

Zgoda buduje, niezgoda…?

Niez­go­da nie musi rujnować. Może wzbo­ga­cać i rozwi­jać, gdy w sporze z inny­mi uczymy się coraz umiejęt­niej przekony­wać ich do swoich poglądów. Ćwicze­nie zwięk­sza szan­sę powodzenia. Nie jest konieczne, by reto­ry­ka dawała pewność zwycięst­wa: wystar­czy, że daje nadzieję.


Maria Załęs­ka – Dok­tor habil­i­towany Uni­w­er­syte­tu Warsza­wskiego. Zain­tere­sowa­nia naukowe: reto­ry­ka w tek­stach naukowych, pop­u­larnonaukowych, dydak­ty­cznych; kreaty­wność; sposo­by wyraża­nia kry­ty­ki; komu­nikac­ja międzykul­tur­owa. Obec­nie pełni funkcję prze­wod­niczącej Pol­skiego Towarzyst­wa Reto­rycznego oraz człon­ka zarzą­du Rhetor­i­cal Soci­ety of Europe. Autor­ka licznych pub­likacji na tem­at komu­nikacji i reto­ry­ki.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Najnowszy numer można nabyć od 10 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2019 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy