Artykuł Filozofia polityki

Ryszard Mordarski: Aprioryczność filozofii polityki

Jeśli filozofia polityki ma być dyscypliną filozoficzną, to musi zachować elementy wiedzy apriorycznej. Czy filozofia polityki może jednak obejść się bez odwołań do zachodzących w świecie procesów społecznych? Trudno wyobrazić sobie, w jaki sposób próba oceny ustrojów politycznych mogłaby mieć miejsce, gdyby filozofowie polityki ignorowali to, jaką formę przyjmą one w rzeczywistości. Na ile jednak filozofia polityki zawiera w sobie elementy wiedzy apriorycznej, a na ile skazana jest na empiryczne źródła?

Zapisz się do naszego newslettera

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2019 nr 2 (26), s. 19–21. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Aby na to pyta­nie odpo­wie­dzieć, nale­ży odróż­nić naj­pierw filo­zo­fię poli­ty­ki od bar­dziej ogól­nej myśli poli­tycz­nej, któ­ra jest syn­te­zą wie­lu dys­cy­plin poli­to­lo­gicz­nych oraz socjo­lo­gii poli­tycz­nej, a cza­sa­mi nawet eko­no­mii poli­tycz­nej. Oba podej­ścia do poli­ty­ki są namy­słem nad tą dzie­dzi­ną rze­czy­wi­sto­ści, któ­rą wyzna­cza wspól­no­to­we życie czło­wie­ka. Jed­nak sze­ro­ko uję­ta reflek­sja poli­to­lo­gicz­na ma głów­nie nasta­wie­nie empi­rycz­ne i funk­cjo­na­li­stycz­ne, odwo­łu­ją­ce się do kon­kret­nych prze­ja­wów okre­ślo­nej for­my życia spo­łecz­ne­go i poli­tycz­ne­go. Nato­miast filo­zo­fia poli­ty­ki jest namy­słem teo­re­tycz­nym, pole­ga­ją­cym na bez­in­te­re­sow­nym poszu­ki­wa­niu praw­dy na temat spo­łecz­ne­go i poli­tycz­ne­go życia czło­wie­ka. Kon­cen­tru­je się ona zatem na poszu­ki­wa­niu naj­bar­dziej fun­da­men­tal­nych zasad i uwa­run­ko­wań, a nawet – by tak rzec – na roz­wa­ża­niach mądro­ścio­wych na temat natu­ry, celu, gra­nic i uwa­run­ko­wań wła­dzy pań­stwo­wej, roli pra­wa i spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej oraz naj­lep­sze­go ustro­ju orga­ni­za­cji życia zbio­ro­we­go. Jej podej­ście nie jest zatem empi­rycz­ne, lecz aprio­rycz­ne i normatywne.

Oczy­wi­ście tak rozu­mia­na filo­zo­fia poli­ty­ki poza aspek­tem nor­ma­tyw­nym (któ­ry nazy­wał będę tutaj aprio­rycz­nym) posia­da rów­nież aspekt deskryp­tyw­ny (któ­ry nazy­wał będę apo­ste­rio­rycz­nym). Oba odwo­łu­ją się do opi­su i ana­li­zy egzy­sten­cjal­nych uwa­run­ko­wań życia czło­wie­ka oraz kon­kret­nych zależ­no­ści poli­tycz­nych i spo­łecz­nych okre­ślo­nej wspól­no­ty ludz­kiej, ist­nie­ją­cej na danym eta­pie histo­rycz­nym. Jed­nak pier­wia­stek kon­cep­cyj­ny, a więc aprio­rycz­ny, prze­są­dza o „filo­zo­ficz­no­ści” filo­zo­fii poli­tycz­nej i okre­śla jej sta­tus jako reflek­sji nasta­wio­nej na odkry­cie uni­wer­sal­nych prawd o natu­rze ludz­kiej, jej spo­łecz­nych uwa­run­ko­wa­niach oraz o roli wła­dzy, ustro­ju poli­tycz­ne­go i isto­cie spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej. Punk­tem wyj­ścia filo­zo­fii poli­ty­ki są zawsze jakieś zdro­wo­roz­sąd­ko­we, prak­tycz­ne opi­nie o rze­czy­wi­sto­ści spo­łecz­nej, dzię­ki któ­rym spo­łe­czeń­stwo funk­cjo­nu­je i rozu­mie samo sie­bie. Pod­da­je się je jed­nak teo­re­ty­za­cji i kry­tycz­ne­mu roz­ja­śnie­niu w celu uchwy­ce­nia nie­zmien­nych zasad i ogól­nych pra­wi­deł życia poli­tycz­ne­go. Na tym eta­pie filo­zof prze­cho­dzi od opi­nii o spra­wach poli­ty­ki do wie­dzy o kwe­stiach poli­tycz­nych, któ­rą moż­na roz­pa­try­wać w kate­go­riach praw­dzi­wo­ści. Ową praw­dzi­wość zapew­nia per­spek­ty­wa onto­lo­gicz­na i aksjologiczna.

Koncepcja demokracji liberalnej

Etap pierw­szy – nazwij­my go apo­ste­rio­rycz­nym – któ­ry odwo­łu­je się do opi­nii o funk­cjo­no­wa­niu kon­kret­nej wspól­no­ty poli­tycz­nej, dostar­cza mate­ria­łu empi­rycz­ne­go na temat wie­lo­aspek­to­wo­ści i przy­god­no­ści poli­tycz­ne­go doświad­cze­nia czło­wie­ka. Nato­miast etap dru­gi – nazwij­my go aprio­rycz­nym – usi­łu­je tę przy­god­ność zin­ter­pre­to­wać w świe­tle ogól­nych i uni­wer­sal­nych zasad praw­dy, dobra i spra­wie­dli­wo­ści, któ­re odsła­nia­ją trwa­łe i nie­zmien­ne cechy poli­ty­ki. Widać tu wyraź­nie, czym róż­ni się filo­zo­fia poli­tycz­na od sze­ro­kiej reflek­sji poli­to­lo­gicz­nej. Nauki poli­tycz­ne wycho­dzą bowiem od zasta­nych form orga­ni­za­cji życia poli­tycz­ne­go i zasta­na­wia­ją się, jak je popra­wić i udoskonalić.

Sko­ro zatem w świe­cie zachod­nim żyje­my w spo­łe­czeń­stwach poli­tycz­nie zor­ga­ni­zo­wa­nych na wzór demo­kra­cji libe­ral­nych, poli­to­log będzie zasta­na­wiał się, jak popra­wić funk­cjo­no­wa­nie insty­tu­cji poli­tycz­nych dzia­ła­ją­cych w takich demo­kra­cjach i jak dzię­ki temu ulep­szyć życie oby­wa­te­li w spo­łe­czeń­stwach demo­kra­tycz­nych. Będzie poszu­ki­wał naj­bar­dziej spraw­nych i funk­cjo­nal­nych metod dzia­ła­nia insty­tu­cji takich jak wybo­ry demo­kra­tycz­ne, naj­bar­dziej spra­wie­dli­wych reguł dys­try­bu­cji dóbr mate­rial­nych czy prak­tycz­nych zasad okre­śla­ją­cych zakres dzia­ła­nia insty­tu­cji gene­ru­ją­cych oby­wa­tel­skie dzia­ła­nie spo­łe­czeń­stwa itd. Nigdy jed­nak nie przyj­dzie mu na myśl pyta­nie, czy sama demo­kra­cja libe­ral­na jest naj­lep­szą for­mą orga­ni­za­cji życia poli­tycz­ne­go. Pyta­nie to bowiem odno­si się do jakichś uni­wer­sal­nych zasad, ist­nie­ją­cych jak gdy­by „na zewnątrz” lub „poza” ową kon­kret­nie zor­ga­ni­zo­wa­ną demo­kra­cją libe­ral­ną. Jest to wska­za­nie na to, że ist­nie­ją jakieś praw­dy ogól­ne, któ­re wyzna­cza­ją regu­ły do oce­ny funk­cjo­no­wa­nia każ­de­go sys­te­mu poli­tycz­ne­go, w tym rów­nież zachod­niej demo­kra­cji typu libe­ral­ne­go. Do tej uni­wer­sal­nej, aprio­rycz­nej per­spek­ty­wy odwo­łu­je się wła­śnie filo­zo­fia polityki.

Paradygmat polityczności

Per­spek­ty­wa ta usta­na­wia naj­bar­dziej ogól­ny para­dyg­mat poli­tycz­no­ści, wska­zu­je na osta­tecz­ne i naj­bar­dziej pod­sta­wo­we for­my tego, co poli­tycz­ne. Wycho­dzi od naj­bar­dziej fun­da­men­tal­nych pytań o to, kim jest czło­wiek, czym jest poli­ty­ka, wła­dza, pra­wo czy spra­wie­dli­wość. Dopie­ro w świe­tle odpo­wie­dzi na te pyta­nia okre­śla regu­ły funk­cjo­no­wa­nia ustro­jów poli­tycz­nych, reguł repre­zen­ta­cji poli­tycz­nej czy orga­ni­za­cji insty­tu­cji życia spo­łecz­ne­go i poli­tycz­ne­go. Inny­mi sło­wy filo­zo­fia poli­ty­ki obja­śnia naj­bar­dziej ogól­ne (a więc aprio­rycz­ne) zasa­dy lub pra­wa poli­ty­ki, do któ­rych dopie­ro moż­na się odwo­ły­wać w poszu­ki­wa­niu uza­sad­nień dla kon­kret­nych spo­so­bów orga­ni­za­cji życia poli­tycz­ne­go i spo­łecz­ne­go. W tym sen­sie zatem nor­ma­tyw­ność lub aprio­rycz­ność filo­zo­fii poli­ty­ki stwa­rza teo­re­tycz­ną pod­sta­wę dla okre­ślo­nych roz­wią­zań, gdzie docho­dzi do kon­kret­nej apli­ka­cji ogól­nych zasad do ocze­ki­wań i wyobra­żeń dane­go ustro­ju politycznego.

Moż­na nawet powie­dzieć, że owa apli­ka­cja jest już w pew­nym sen­sie ide­olo­gi­za­cją ogól­nych i uni­wer­sal­nych zasad mądro­ści, któ­re uka­zu­je filo­zo­fia poli­ty­ki. Apli­ka­cja ta jest bowiem zawsze wybiór­cza i pole­ga na dosto­so­wa­niu (a nawet znie­kształ­ce­niu) ogól­nych reguł do prak­tycz­nych celów funk­cjo­no­wa­nia okre­ślo­nej for­my poli­tycz­nej. Z tego powo­du wiel­kim nie­bez­pie­czeń­stwem jest rezy­gna­cja z mądro­ścio­wej per­spek­ty­wy przyj­mo­wa­nej przez filo­zo­fię poli­tycz­ną i zastę­po­wa­nie tej reflek­sji jedy­nie podej­ściem empi­rycz­nym i funk­cjo­nal­nym, któ­re pro­po­nu­ją dzi­siej­sze nauki poli­tycz­ne i spo­łecz­ne. Taka rezy­gna­cja pozba­wi­ła­by nas racjo­nal­nych narzę­dzi oce­ny i kry­ty­ki i koń­czy­ła­by się zawsze śle­pym rzu­ce­niem się w ramio­na okre­ślo­nej ide­olo­gii. W takim sen­sie filo­zo­fia poli­ty­ki, dzię­ki swej aprio­rycz­nej per­spek­ty­wie, stoi rów­nież na stra­ży praw­dy o czło­wie­ku i życiu poli­tycz­nym, chro­niąc czło­wie­ka przed zaku­sa­mi roz­wią­zań reduk­cjo­ni­stycz­nych, pro­po­no­wa­nych przez owe ide­olo­gie czy uto­pie. Moż­na nawet powie­dzieć – para­fra­zu­jąc sen­ten­cję wygło­szo­ną przez Karo­la Mark­sa – że filo­zo­fia poli­ty­ki nie tyle chce czło­wie­ka zmie­niać, co usi­łu­je jedy­nie go zrozumieć.

Pra­gnie­nie zmia­ny będzie zawsze poja­wia­ło się w podej­ściach kon­struk­ty­wi­stycz­nych, cha­rak­te­ry­stycz­nych dla ujęć ide­olo­gicz­nych i uto­pij­nych, któ­re usi­łu­ją skon­stru­ować czło­wie­ka i życie poli­tycz­ne wedle swo­ich wyobra­żeń i uprze­dzeń. Nato­miast dąże­nie do zro­zu­mie­nia jest zawsze posta­wą teo­re­tycz­nie nie­uprze­dzo­ną, sze­ro­ko otwar­tą na poszu­ki­wa­nie naj­bar­dziej fun­da­men­tal­nych zasad oraz wszel­kich aprio­rycz­nych uwa­run­ko­wań życia poli­tycz­ne­go i spo­łecz­ne­go. Przed­sta­wia ono zatem moż­li­wie naj­szer­szy kon­tekst onto­lo­gicz­ny i aksjo­lo­gicz­ny, w któ­rym powin­no roz­gry­wać się życie poli­tycz­ne ufun­do­wa­ne na praw­dzie, dobru i spra­wie­dli­wo­ści. W takim zna­cze­niu aprio­rycz­ne podej­ście filo­zo­fii poli­ty­ki jest naj­istot­niej­szym teo­re­tycz­nym warun­kiem zor­ga­ni­zo­wa­nia kon­kret­ne­go ustro­ju poli­tycz­ne­go, a ten uka­zu­je ona z per­spek­ty­wy naj­ogól­niej­szych zasad dobra i szczę­ścia człowieka.


Ryszard Mor­dar­ski – Pro­fe­sor filo­zo­fii na Uni­wer­sy­te­cie Kazi­mie­rza Wiel­kie­go w Byd­gosz­czy. Zaj­mu­je się filo­zo­fią reli­gii, filo­zo­fią poli­ty­ki oraz filo­zo­fią pol­ską. Lubi lite­ra­tu­rę pięk­ną oraz muzy­kę (w szcze­gól­no­ści kon­cer­ty na skrzyp­ce i wiolonczelę).

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Mał­go­rza­ta Uglik

Najnowszy numer można nabyć od 30 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2020 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy