Artykuł Filozofia prawa Wywiady

Sprawiedliwość jest podstawową doskonałością moralną człowieka – Wywiad z prof. Markiem Piechowiakiem

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2018 nr 3 (21), s. 26–27. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku   PDF.


Czym jest sprawiedliwość?

Nazwa „spraw­iedli­wość” jest nazwą wieloz­naczną. Spraw­iedli­wość może być obec­na na przykład w człowieku, w jego dzi­ała­ni­ach, w praw­ie stanowionym, w państ­wie. Aby wstęp­nie uporząd­kować różne znaczenia ter­minu „spraw­iedli­wość”, chci­ałbym sięgnąć do Pla­tona, którego mon­u­men­tal­ny dia­log Państ­wo jest trak­tatem właśnie o spraw­iedli­woś­ci, i to nie tyle o spraw­iedli­woś­ci państ­wa czy prawa, ale o spraw­iedli­woś­ci jed­nos­tkowego człowieka.

Spraw­iedli­wość jest przede wszys­tkim fun­da­men­tal­ną doskon­ałoś­cią moral­ną człowieka – jego dziel­noś­cią, cnotą. Pole­ga ona na wewnętrznej jed­noś­ci; przede wszys­tkim jed­noś­ci jego rozum­nych przekon­ań doty­czą­cych dzi­ała­nia, z fak­ty­cznie dokony­wany­mi wyb­o­ra­mi. Najlepiej jest, gdy również uczu­cia poma­gać będą w real­iza­cji wybier­anych dzi­ałań. Wewnętrz­na jed­ność jest pod­stawą bycia w ogóle, pod­stawą ist­nienia. Jeśli coś nie jest jed­noś­cią, to się po pros­tu „rozkła­da”, przes­ta­je ist­nieć. Im bardziej jestem jed­noś­cią, tym bardziej jestem; zatem im bardziej jestem spraw­iedli­wy, tym bardziej jestem. Dostrze­ga­jąc w jed­noś­ci pod­stawę doskon­ałoś­ci moral­nej, Pla­ton wskazu­je, że w moral­noś­ci najis­tot­niejsze jest to, aby bardziej być, a nie więcej mieć. Spraw­iedli­wość jest doskon­ałoś­cią z porząd­ku ist­nienia, bycia; nie jest po pros­tu sumą innych doskon­ałoś­ci moral­nych, do których należą mądrość, męst­wo czy umi­arkowanie. To trud­na nau­ka i pewnie dlat­ego zawarta została w tak obsz­ernym dia­logu, jakim jest Państ­wo.

Spraw­iedli­we dzi­ała­nia to takie, które przy­czy­ni­a­ją się do wewnętrznej jed­noś­ci (zatem ist­nienia) zarówno ich pod­mio­tu, jak i adresa­ta. Cechą dzi­ałań spraw­iedli­wych jest najpierw to, że nie szkodzą. Człowiek spraw­iedli­wy nie będzie nigdy i niko­mu szkodz­ił (nawet swe­mu wro­gowi), a będzie dążył do tego, co pożyteczne. Wyma­ga to „dopa­sowa­nia” dzi­ała­nia do adresa­ta, dania tego, co tu i ter­az jest komuś potrzeb­ne. Może to też być kara, która – choć jest dolegli­woś­cią – ma na celu przy­wróce­nie wewnętrznej jed­noś­ci, „napraw­ie­nie” karanego.
Spraw­iedli­we pra­wo wspiera dzi­ała­nia spraw­iedli­we i ma na celu osiąg­nię­cie spraw­iedli­woś­ci przez tych, do których jest adresowane.

Jaka jest różnica pomiędzy wymogami sprawiedliwości a wymogami moralnymi?

Nie ma zasad­niczej różni­cy między wymoga­mi spraw­iedli­woś­ci a wymoga­mi moral­ny­mi. Arys­tote­les pod­kreślał, że gdy mowa jest o spraw­iedli­woś­ci, akcen­towany jest pożytek raczej adresatów dzi­ała­nia niż samego dzi­ała­jącego pod­mio­tu.

Na postaw­ione pytanie odpowiedź jest bardziej złożona, gdy – jak to się niekiedy czyni – przez wymo­gi spraw­iedli­woś­ci rozu­mie się wymo­gi staw­iane przez pra­wo pozy­ty­wne (np. pra­wo stanowione w państ­wie). Wów­czas pojaw­ia­ją się pyta­nia, czy pra­wo powin­no nakazy­wać wszys­tko, co moral­nie dobre, lub czy powin­no zakazy­wać wszys­tkiego, co moral­nie naganne. Trady­c­ja klasy­cz­na (np. Tomasz z Akwinu) na oba pyta­nia dawała odpowiedź negaty­wną. Pra­wo powin­no się ograniczać do reg­u­lowa­nia tego, co niezbędne dla utrzy­ma­nia wspól­no­ty i zapo­b­ie­ga­nia ludzkiej krzy­wdzie. Ist­nie­nie państ­wa nie jest przy tym wartoś­cią najwyższą. Pla­ton w dia­logu Prawa wyraz­ił pogląd, że aby uniknąć władzy tych, którzy czynią ludź­mi gorszy­mi, jeśli nie ma innej dro­gi, lep­iej iść na wyg­nanie lub poz­wolić, żeby państ­wo roz­padło się w gruzy. Trud­no w usta starożyt­nego Gre­ka włożyć moc­niejsze uznanie pry­matu jed­nos­t­ki przed państ­wem.

Kto jest adresatem wymogów sprawiedliwości? Tylko jednostki czy także grupy, takie jak państwa, narody, instytucje, organizacje międzynarodowe?

Państ­wo, wspól­no­ty, społecznoś­ci, insty­tuc­je czy orga­ni­za­c­je między­nar­o­dowe mogą i powin­ny być środ­ka­mi służą­cy­mi spraw­iedli­woś­ci jed­nos­tek. Moż­na for­mułować pod ich adresem odpowied­nie dyrek­ty­wy służące real­iza­cji tego celu. Mając na uwadze pełnione przez nie funkc­je, moż­na także mówić o spraw­iedli­wym dzi­ała­niu wobec nich, dzi­ała­niu, które służy ich ist­nie­niu i sprawnoś­ci dzi­ała­nia. Stąd moż­na powiedzieć, że spraw­iedli­wość wyma­ga od jed­nos­tek odpowied­nich dzi­ałań na rzecz nar­o­du, państ­wa czy insty­tucji życia społecznego.

Czy sprawiedliwość jest ograniczona jedynie do ludzi, czy możemy także mówić np. o sprawiedliwości wobec zwierząt?

Choć są powody, aby uznać, że spraw­iedli­woś­ci dokonu­je się przede wszys­tkim w kon­tekś­cie relacji między­ludz­kich, moż­na sen­sown­ie mówić także o spraw­iedli­woś­ci wobec zwierząt. Wymo­gi spraw­iedli­woś­ci wobec nas jako spraw­ców dzi­ała­nia pojaw­ia­ją się wszędzie tam, gdzie sta­je się wobec tego, czego ist­nie­nie jest cenne. Spraw­iedli­we dzi­ała­nia to te, które są „dopa­sowane” do tego, wobec czego przy­chodzi nam dzi­ałać (nie szkodzą, poma­ga­ją).

Czy wymogi sprawiedliwości są takie same dla wszystkich, czy też można mówić o pewnym ich zróżnicowaniu w zależności od tego, kogo dotyczą?

Sko­ro pod­stawą spraw­iedli­woś­ci dzi­ałań jest ich dopa­sowanie do adresa­ta, to rzeczą jas­ną jest, że spraw­iedli­wość wyma­ga różni­cow­a­nia dzi­ałań w zależnoś­ci od tego, kogo doty­czą. Różnice między ludź­mi muszą być brane pod uwagę.

Czy zawsze mamy prawo narzucać wymogi sprawiedliwości (np. z użyciem siły)?

Wymo­gi spraw­iedli­woś­ci nie zawsze wol­no narzu­cać siłą, nawet jeśli ograniczymy się tylko do wymogów prawa stanowionego, które – jak wyżej powiedziano – nie obe­j­mu­ją wszys­t­kich obow­iązków moral­nych. Dobrym przykła­dem jest pra­wo między­nar­o­dowe służące ochronie praw człowieka, które for­mułu­je wiele, nawet pod­sta­wowych, wymogów spraw­iedli­woś­ci adresowanych do państw i częs­to nie określa sankcji za jego nieprzestrze­ganie.

Czy możemy powiedzieć, że dążenie do sprawiedliwości czasami może „iść za daleko” i przez to sprzeniewierzać się idei sprawiedliwości?

Arys­tote­les zauważał, że w spraw­iedli­woś­ci nie może­my prze­sadz­ić, że nie ma w tym przy­pad­ku „złotego środ­ka”. Moż­na jed­nak „pójść za daleko”, real­izu­jąc tzw. spraw­iedli­wość legal­ną, pole­ga­jącą na prostej zgod­noś­ci dzi­ała­nia z nor­ma­mi prawny­mi, które ze swej isto­ty są ogólne. Rzym­scy prawni­cy ukuli for­mułę sum­mum ius sum­ma ini­uria – „szczyt prawa to szczyt bezpraw­ia”. Niespraw­iedli­we bywa ślepe trzy­manie się litery prawa. Takie postępowanie oparte jest na – zawsze niebez­piecznym dla spraw­iedli­woś­ci – przyz­na­niu pier­wszeńst­wa temu, co ogólne, abstrak­cyjne, wobec tego, co służy konkret­ne­mu człowiekowi. Arys­tote­les dostrze­gał ten prob­lem, wskazu­jąc, że koniecznym uzu­pełnie­niem wąsko pojętej spraw­iedli­woś­ci legal­nej jest słuszność – epikeia, pole­ga­ją­ca na korek­cie prawa, gdy niedo­ma­ga ono z powodu jego ogól­nego sfor­mułowa­nia.


Marek Piechowiak – Prawnik i filo­zof. Pracu­je na Uni­w­er­syte­cie SWPS. Spec­jal­izu­je się w filo­zofii prawa, ochronie praw człowieka i praw­ie kon­sty­tucyjnym. Jego bada­nia kon­cen­tru­ją się na prob­lematyce aksjo­log­icznych pod­staw prawa oraz na his­torii klasy­cznej filo­zofii prawa. Prowadzi także prace z zakre­su teorii praw pod­miotowych. Jest autorem pon­ad 120 prac naukowych, pośród których są mono­grafie: Dobro wspólne jako fun­da­ment pol­skiego porząd­ku kon­sty­tucyjnego (2012) i Filo­zofia praw człowieka. Prawa człowieka w świ­etle ich między­nar­o­dowej ochrony (1999)

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja źródło: en.wikipedia.org, CC0

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy