Artykuł Filozofia umysłu

Susan Schneider: Ona filozoficznie

Wiesz, kiedyś rzeczywiście byłam zmartwiona tym, że nie posiadam ciała, ale teraz naprawdę to uwielbiam. [...] Nie jestem związana z czasem i przestrzenią tak, jakbym była, gdybym tkwiła wewnątrz ciała, które nieuchronnie zmierza ku śmierci [Samantha w filmie „Ona”].

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2015 nr 4, s. 50–51. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Roz­gry­wa­ją­cy się w nieodległej przyszłoś­ci film Spike’a Jonze’a Ona to studi­um roman­ty­cznej relacji między Saman­thą, pro­gramem kom­put­erowym, a Teodor­em Twomblym, istotą ludzką. Saman­tha, choć nie jest człowiekiem, doświad­cza ser­cowych rozterek, niekiedy tęskni za posi­adaniem ciała i jest zdu­miona włas­ną przemi­aną. Posi­a­da bogate życie wewnętrzne wypełnione przeży­ci­a­mi i wraże­ni­a­mi.

Ona pod­nosi dwa prob­le­my, które od daw­na absorbu­ją filo­zofów. Czy isto­ty niebi­o­log­iczne, takie jak Saman­tha, są zdolne do posi­ada­nia świado­moś­ci – przy­na­jm­niej w teorii, jeśli nie w prak­tyce? A jeśli tak, to czy my, ludzie, może­my stać się pewnego dnia zdol­ni do przesyła­nia (upload­ing) naszych włas­nych umysłów do kom­put­erów – być może po to, by, tak jak Saman­tha, uwol­nić się od „ciała, które nieuchron­nie zmierza ku śmier­ci”, a być może po to, by dołączyć do naszych cyfrowych kochanków w wirtu­al­nym świecie?

Nie jest to tylko gdy­ban­ie. Insty­tut Przyszłoś­ci Ludzkoś­ci na Uni­w­er­syte­cie Oks­fordzkim wydał raport na tem­at tech­no­log­icznych warunk­ów „przesyła­nia” umysłu do maszyny. Amerykańskie Min­is­terst­wo Obrony finan­su­je pro­gram Synap­sa, którego celem jest budowa kom­put­era przy­pom­i­na­jącego pod wzglę­dem struk­tu­ry i funkcji mózg. Futu­rys­ta Ray Kurzweil, obec­ny dyrek­tor pro­jek­towy Google’a, rozważa nawet potenc­jalne korzyś­ci z naw­iązy­wa­nia przy­jaźni – takich jak ta przed­staw­iona w filmie Ona – ze zindy­wid­u­al­i­zowany­mi sys­tema­mi sztucznej inteligencji. On oraz inni twierdzą, że zbliżamy się wielki­mi kroka­mi do tzw. tech­no­log­icznej osobli­woś­ci, czyli do punk­tu, w którym sztucz­na inteligenc­ja, czyli AI przewyższy inteligencję ludzką, co będzie mieć nieprzewidy­walne kon­sek­wenc­je dla cywiliza­cji i natu­ry człowieka.

Czy to wszys­tko jest naprawdę możli­we? Nie wszyscy tak sądzą. Niek­tórzy argu­men­tu­ją, że zdol­ność do posi­ada­nia świado­moś­ci jest właś­ci­wa jedynie orga­niz­mom bio­log­icznym, tak że nawet super­in­teligentne pro­gramy AI były­by pozbaw­ione świadomego doświad­czenia. Jeśli ten pogląd jest trafny, to związek między istotą ludzką a takim pro­gramem, jak Saman­tha, bez wzglę­du na stopień jego inteligencji, był­by roz­pac­zli­wie jed­nos­tron­ny. Poza tym niewielu ludzi chci­ało­by dołączyć do Saman­thy, gdyż przesyłanie mózgu do kom­put­era oznacza­ło­by utratę włas­nej świado­moś­ci.

Ten pogląd traci jed­nak stop­niowo uza­sad­nie­nie. Jego prze­ci­wni­cy zwraca­ją uwagę, że nasza najlep­sza empirycz­na teo­ria mózgu głosi, iż jest on sys­te­mem przetwarza­nia infor­ma­cji, a wszys­tkie funkc­je men­talne mają charak­ter obliczeniowy. Jeśli to praw­da, wów­czas isto­ty w rodza­ju Saman­thy mogą być świadome, ponieważ ich umysły, tak samo jak nasze, są obliczeniowe. Tak jak połącze­nie tele­fon­iczne i syg­nał dym­ny mogą przekazy­wać tę samą infor­ma­cję, tak myśl może mieć krze­mową lub węglową pod­stawę. Naukow­cy rzeczy­wiś­cie stworzyli bazu­jące na krzemie sztuczne neu­rony, które wymieni­a­ją infor­ma­c­je z prawdzi­wy­mi neu­ron­a­mi. Kod neu­ronal­ny coraz bardziej wyda­je się być kodem kom­puta­cyjnym.

Mógłbyś się niepokoić, że nigdy nie moglibyśmy mieć pewnoś­ci, iż pro­gramy w rodza­ju Saman­thy są świadome. To zmartwie­nie przy­pom­i­na odwieczną filo­zoficzną zagad­kę znaną jako prob­lem innych umysłów. Prob­lem jest następu­ją­cy: cho­ci­aż możesz wiedzieć, że ty sam jesteś świadomy, nie możesz mieć pewnoś­ci, iż świado­mi są również inni ludzie. To, co widz­imy, mogło­by prze­cież być zachowaniem, które­mu nie towarzyszy świado­mość.

W obliczu prob­le­mu innych umysłów możesz jedynie zauważyć, że inni ludzie mają móz­gi struk­tu­ral­nie podob­ne do two­jego i dojść do wniosku, iż sko­ro ty sam jesteś świadomy, to inni praw­dopodob­nie również są świado­mi. Przy spotka­niu z zaawan­sowanym pro­gramem AI, takim jak Saman­tha, two­je położe­nie nie było­by aż tak odmi­enne, zwłaszcza gdy­by ten pro­gram został tak zapro­jek­towany, aby funkcjonował jak ludz­ki mózg. Cho­ci­aż nie moglibyśmy być pewni, że pro­gram AI rzeczy­wiś­cie coś odczuwa, nie może­my mieć takiej pewnoś­ci również w wypad­ku innych ludzi. W obu wypad­kach ist­nie­nie odczuć wyda­je się jed­nak praw­dopodob­ne.

Ale nawet jeśli wewnętrzne życie Samanth przyszłoś­ci będzie podob­ne do naszego, to pode­jrze­wam, że nie uda nam się przesłać nas samych do kom­put­erów i połączyć się z Saman­tha­mi w wirtu­al­nym świecie. Aby zrozu­mieć dlaczego, wyobraź sobie, że Teodor prag­nie przesłać siebie (do kom­put­era). Wyobraź sobie pon­ad­to, że wyma­ga to (a) zeskanowa­nia ludzkiego mózgu w tak dokład­nym szczególe, iż niszczy to pier­wowzór oraz (b) stworzenia mod­elu opro­gramowa­nia, który myśli i zachowu­je się w dokład­nie taki sam sposób jak pier­wowzór. Gdy­by Teodor pod­dał się tej pro­ce­durze, to czy udało­by mu się dokon­ać trans­feru siebie do rzeczy­wis­toś­ci cyfrowej? Czy też raczej, jak pode­jrze­wam, udało­by mu się jedynie popełnić samobójst­wo i pozostaw­ić po sobie obliczeniową kopię włas­nego umysłu – kopię, która w dodatku roman­sowała­by z jego dziew­czyną?

Zwykłe przed­mio­ty fizy­czne z upły­wem cza­su porusza­ją się po ciągłej ścieżce w przestrzeni. W sytu­acji, w której Teodor przesyła swój umysł do kom­put­era, jego umysł nie podążał­by wzdłuż takiej nieprz­er­wanej tra­jek­torii. Jego mózg został­by zniszc­zony w chwili wyko­na­nia skanu, a dokład­na infor­ma­c­ja na tem­at kon­fig­u­racji tego mózgu została­by przesłana do kom­put­era, który mógł­by zna­j­dować się w zupełnie innym miejs­cu.

Co więcej, gdy­by Teodor naprawdę przesłał swój umysł (a nie jedynie sko­pi­ował jego treś­ci), to mógł­by zostać ściąg­nię­ty na wiele innych kom­put­erów. Przy­puśćmy, że doszło do pię­ciu takich ściąg­nięć. Które z nich jest prawdzi­wym Teodor­em? Trud­no udzielić niear­bi­tral­nej odpowiedzi. Czy wszys­tkie te ści­ag­nię­cia mogły­by być Teodor­em? Wyda­je się to dzi­waczne: przed­mio­ty fizy­czne i isto­ty żyjące nie zaj­mu­ją prze­cież z reguły kilku miejsc naraz. Znacznie bardziej praw­dopodob­ne jest to, że żadne ze ściąg­nięć nie jest Teodor­em i że w ogóle nie został on przesłany (do kom­put­era).

Co gorsza, wyobraź sobie, że pro­ce­du­ra skanowa­nia nie niszczy mózgu Teodo­ra, tak że ory­gi­nal­ny Teodor nadal ist­nieje. Jeśli po zeskanowa­niu nadal ist­nieje, to dlaczego mielibyśmy uznać, że jego świado­mość została przesłana do kom­put­era? Powin­na ona nadal zna­j­dować się w jego mózgu. Ale sko­ro twierdzi się, że jego umysł nie zosta­je przesłany dopó­ki ist­nieje jego mózg, to czemu mielibyśmy uznać, iż jego umysł zosta­je przesłany po zniszcze­niu mózgu?

W tym miejs­cu natrafi­amy na ograniczenia cyfrowego uni­w­er­sum. Wyda­je się, że ist­nieje zasad­nicza różni­ca między ludź­mi a pro­gra­ma­mi. Ludzie nie mogą przesyłać siebie do cyfrowego świa­ta; mogą jedynie przesłać własne kopie – kopie, które same mogą być isto­ta­mi świadomy­mi.

Czy to znaczy, że należy zrezyg­nować z pomysłu przesyła­nia umysłów? Byna­jm­niej. Taka tech­nolo­gia może przynieść korzyś­ci nasze­mu gatunkowi. Gdy­by jakaś glob­al­na katas­tro­fa uczyniła świat nieprzy­jaznym dla życia bio­log­icznego, to przesyłanie umysłu mogło­by stanow­ić jedyny sposób ocale­nia przy­na­jm­niej ludzkiego sposobu życia i myśle­nia, jeśli już nie konkret­nych ludzi. Mogło­by ono również ułatwić rozwój leczenia i doskonale­nia mózgu, co mogło­by pomóc ludziom i innym zwierzę­tom. Co więcej, przesyłanie umysłu mogło­by się przy­czynić do pow­sta­nia super­in­teligent­nej AI. Szanse, że sztucz­na inteligenc­ja, która jest naszym dziełem, będzie dla nas życ­zli­wsza, mogą być więk­sze.

I wresz­cie, trud­no się dzi­wić, że niek­tórzy ludzie zechcą mieć cyfrowe kopie samych siebie. Co by było, gdy­byś dowiedzi­ał się, że niebawem umrzesz? Prag­nie­nie pozostaw­ienia po sobie takiej kopii mogło­by prze­ważyć nad prag­nie­niem spędzenia kilku dodatkowych dni na tej planecie. Mógłbyś też chcieć pozostaw­ić ją po to, aby skon­tak­tować się ze swoi­mi dzieć­mi lub dokończyć ważne dla ciebie pro­jek­ty. W isto­cie Saman­thy przyszłoś­ci mogły­by być przesłany­mi kopi­a­mi zmarłych, których kiedyś bard­zo kochal­iśmy. Być może nasi najlep­si przy­ja­ciele będą kopi­a­mi nas samych, ale zmody­fikowany­mi na roz­maite sposo­by, które są dla nas odkry­w­cze.

Przełożyła Moni­ka Chylińs­ka

* Phi­los­o­phy of Her, „The New York Times”, 2 mar­ca 2014. Przekład za zgodą Autor­ki.

Przykład­owe pyta­nia do dyskusji:
1. Czy brak ciała jest przeszkodą w miłoś­ci roman­ty­cznej?
2. Jakie był­by skut­ki przesła­nia swo­jego umysłu do kom­put­era?


Susan Schnei­der – Pro­fe­sor filo­zofii na Uni­w­er­syte­cie Con­necti­cut, autor­ka książek The Lan­guage of Thought oraz Sci­ence Fic­tion of Phi­los­o­phy. Strona inter­ne­towa Autor­ki.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci.

 


Ona [oryg. She]

Czas: 2 godz. 6 min
Reży­se­ria: Spike Jonze
Sce­nar­iusz: Spike Jonze
Gatunek: melo­dra­mat, SF
Pro­dukc­ja: USA
Pre­miera świa­towa: 12.10.2013


Najnowszy numer można nabyć od 13 grudnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2019 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy