Antropologia Artykuł

Marta Soniewicka: Osoba w prawie

Pojęcie osoby jest jedną z tych kategorii normatywnych, które najpierw pojawiły się w prawie, by potem przeniknąć do języka teologicznego, a następnie filozoficznego. Ściślej rzecz ujmując, termin łaciński persona wywodzi się z teatru greckiego, z którego został przeszczepiony na scenę prawno-polityczną w starożytnym Rzymie.

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2018 nr 4 (22), s. 6–7. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Ze sceny teatralnej na salę sądową

Jak zauważyła Han­nah Arendt, słowo per­sona (gr. πρόσωπον, proso­pon) uży­wane było na oznacze­nie mas­ki z dużym otworem na usta, zakładanej przez akto­ra na sce­nie. Jeden aktor odgry­wał różne role, a mas­ki służyły do tego, by to sym­bol­icznie zaz­naczyć, nada­jąc twarzy odpowied­ni wyraz, zakry­wa­jąc twarz akto­ra oraz pozwala­jąc, by rozbrzmiewał przez nie jego głos. Ta swoista kat­e­go­ria teatral­na została prze­ję­ta przez ter­mi­nologię prawniczą.

Pra­wo rzym­skie nadawało każde­mu wol­ne­mu oby­wa­telowi osobowość prawną (per­son­am), dzię­ki której mógł on wys­tępować pub­licznie, a głos jego mógł być wysłuchany np. w sądzie czy urzędzie. Inny­mi słowy, pra­wo nadawało jed­nos­tkom sta­tus poli­ty­czno-prawny, który moż­na rozu­mieć jako wiązkę praw i obow­iązków. Ich nosi­cielem była oso­ba, kat­e­go­ria pełnią­ca określone funkc­je prawne – np. umożli­wia­ją­ca wys­tępowanie przed sądem. Nie każdy człowiek miał sta­tus oso­by. Słowo homo (człowiek) było pier­wot­nie uży­wane na określe­nie kogoś, kto był poza sferą państ­wa i prawa, np. niewol­ni­ka. Z punk­tu widzenia prawa człowiek mógł mieć sta­tus rzeczy. Klasy­fikac­ja Gaiusa wprowadza­ła podzi­ał na: oso­by (per­son­ae), rzeczy (res), czyn­noś­ci (actiones). Wśród rzeczy rozróż­ni­ano: rzeczy mate­ri­alne (res cor­po­rales), do których oprócz zie­mi, ubra­nia, zło­ta, sre­bra itp. zal­iczano także niewol­ni­ka, oraz nie­ma­te­ri­alne – uprawnienia (res incor­po­rales).

Jurydyczny termin „osoba” w teologii

Poję­cie oso­by uży­wane na określe­nie społeczno-prawnego sta­tusu jed­nos­tek, które mogły odgry­wać więcej niż jed­ną rolę naraz i pias­tować wiele różnych stanowisk w danej wspól­no­cie poli­ty­cznej, pojaw­ia się w takim właśnie znacze­niu również w Nowym Tes­ta­men­cie, gdy mowa o tym, że „u Boga nie ma wzglę­du na osobę” (Gal 2,6). Jury­dy­czny ter­min „oso­ba” przeniknął jed­nak do rozważań teo­log­iczno-filo­zoficznych później, za sprawą sporów doty­czą­cych dog­matu Trój­cy Świętej. Ter­tu­lian posługi­wał się nim dla wyjaśnienia, że Bóg jest jed­ną istotą w trzech osobach. Boecjusz skon­struował swo­ją słyn­ną definicję oso­by (per­sona est ratio­nalis nat­u­rae indi­vid­ua sub­stan­tia) w celu uzgod­nienia teologii z metafizyką Arys­tote­le­sa (więcej o definicji Boecjusza zob. tekst Artu­ra Szut­ty na s. 8–10). Poję­cie to opiera się na rozróżnie­niu natu­ry (physis), będącej przy­rod­zoną istotą rzeczy, i oso­by, będącej sposobem konkre­ty­zowa­nia się racjon­al­nych natur. Stąd też w teologii mowa o tym, że Jezus był jed­ną osobą o dwóch nat­u­rach – ludzkiej i boskiej. W ten sposób w rozważa­ni­ach teo­log­icznych poję­cie to nabrało swois­tego znaczenia metafizy­cznego, do którego język prawniczy się nie odnosi.

Filozoficzne koncepcje „osoby” a prawo

Nowożytne kon­cepc­je oso­by na grun­cie filo­zofii mają najczęś­ciej charak­ter aksjo­log­iczny (oso­ba jest rozu­mi­ana jako pod­miot moral­ny, np. w deon­tologii Kan­ta czy per­son­al­izmie) bądź psy­cho­log­iczny (oso­ba jest rozu­mi­ana jako pod­miot posi­ada­ją­cy określone cechy, takie jak świado­mość, racjon­al­ność, zdol­ność czu­cia i rozu­mienia, np. w kon­cepcji Locke’a czy w utyl­i­taryzmie). Każ­da z nich wywodzi się z określonych źródeł metafizy­cznych i w ich kon­tekś­cie powin­na być roz­pa­try­wana. Jak słusznie zauważa Bar­tosz Brożek, żad­na z tych kon­cepcji nie jest wprost przyj­mowana przez pra­wo, które czer­pie z różnych trady­cji jed­nocześnie; więk­szość reg­u­lacji uży­wa poję­cia „człowiek” (np. prawa człowieka, god­ność człowieka), a poję­ciem „oso­ba” posługu­je się głównie w charak­terze tech­nicznym.

Mieszkańcy świata prawnego

Poję­ciem kluc­zowym dla rozważań prawniczych nie jest poję­cie oso­by, ale pod­mio­tu prawa. Jak pisze Tomasz Gizbert-Studnic­ki:

Mieszkań­ca­mi świa­ta prawnego nie są ludzie, lecz pod­mio­ty prawa. […] Świat prawny jest przy tym zalud­niony gęś­ciej niż świat doświad­czenia potocznego, gdyż ten sam człowiek z punk­tu widzenia różnych tek­stów prawnych może być odmi­en­nego rodza­ju pod­miotem. Dana oso­ba jest w świecie prawnym kimś innym (innego rodza­ju pod­miotem) wtedy, gdy wys­tępu­je jako kon­tra­hent umowy sprzedaży, jako pra­cown­ik zakładu pra­cy, jako prezes sto­warzyszenia, jako wybor­ca, jako świadek w sądzie.

Kategorie podmiotów prawnych

W różnych gałęzi­ach prawa ist­nieją różne kat­e­gorie pod­miotów prawa, odmi­en­nie wyróż­ni­anych i mają­cych roz­maite kon­strukc­je. Pod­mio­ta­mi prawa mogą być zarówno jed­nos­t­ki, grupy ludzkie, jak i orga­ni­za­c­je, nawet te pozbaw­ione „sub­stratu” ludzkiego (np. fun­dac­je, których sub­stratem jest majątek, a nie związ­ki osób). W praw­ie kon­sty­tucyjnym i admin­is­tra­cyjnym spo­tykamy się z taki­mi kat­e­go­ri­a­mi pod­miotów prawa jak oby­wa­tele czy organy państ­wa; w praw­ie między­nar­o­dowym pub­licznym pojaw­ia­ją się zaś państ­wa i orga­ni­za­c­je między­nar­o­dowe; w praw­ie pro­ce­sowym – sąd oraz strony (powód, pozwany, oskarży­ciel, oskarżony, pełnomoc­ni­cy stron itp.); w praw­ie podatkowym oprócz organów Skar­bu Państ­wa wys­tępu­ją też podat­ni­cy itd. Wresz­cie w praw­ie cywilnym pojaw­ia się kat­e­go­ria oso­by. Rozróż­nia się tu oso­by fizy­czne oraz oso­by prawne. Osobą fizy­czną jest każdy człowiek od momen­tu urodzenia do momen­tu śmier­ci, a osobą prawną jest każ­da jed­nos­t­ka orga­ni­za­cyj­na, której przepisy przyz­na­ją zdol­ność prawną (zdol­ność bycia pod­miotem praw i obow­iązków), real­i­zowaną za pomocą jej organów. Zdol­ność prawną posi­a­da każ­da oso­ba fizy­cz­na, a nawet jest ona roz­ciąg­nię­ta na nasc­i­tu­rusa (dziecko poczęte, które może być pod­miotem praw i obow­iązków np. majątkowych, pod warunk­iem że urodzi się żywe; niek­tórzy przed­staw­iciele pol­skiej dok­tryny prawniczej tę warunk­owość kwes­t­ionu­ją, opowiada­jąc się za bezwarunk­ową zdol­noś­cią prawną nasc­i­tu­rusa w związku z jego pod­miotowoś­cią i god­noś­cią). Oso­by fizy­czne mogą też posi­adać zdol­ność do czyn­noś­ci prawnych (zdol­ność do naby­wa­nia praw i obow­iązków włas­nym dzi­ałaniem), co jest uza­leżnione od ich wieku oraz stanu poczy­tal­noś­ci. Zdol­ność do czyn­noś­ci prawnych ma charak­ter stop­niowal­ny: moż­na mieć pełną zdol­ność do czyn­noś­ci prawnej, ogranic­zoną lub być jej całkowicie pozbaw­ionym.

Osoby prawne

Kat­e­go­ria osób prawnych dłu­go była przed­miotem sporów filo­zoficzno-prawnych (doty­czyły one głównie kwestii onto­log­icznych i wyk­sz­tał­ciły się w nich m.in. teorie sub­stratu i teorie fikcji w odniesie­niu do ist­nienia osób prawnych). Kwest­ią kon­trow­er­syjną jest także przyp­isy­wanie odpowiedzial­noś­ci karnej czy karno-skar­bowej osobom prawnym, które w odróżnie­niu od ludzi nie są świadomy­mi swych dzi­ałań samodziel­ny­mi byta­mi – „nie mają duszy, którą moż­na przek­ląć, ani ciała, które moż­na sponiewier­ać”, jak powiedzi­ał Lord Kan­clerz Edward, pier­wszy baron Thur­low, a słowa te były wielokrot­nie przy­taczane we współczes­nych dyskus­jach doty­czą­cych odpowiedzial­noś­ci między­nar­o­dowych kor­po­racji, które są potężny­mi pod­mio­ta­mi w zglob­al­i­zowanym świecie.


Mar­ta Soniewic­ka – Dok­tor nauk prawnych (2007), dok­tor filo­zofii (2016), adi­unkt w Kat­e­drze Filo­zofii Prawa i Ety­ki Prawniczej na Wydziale Prawa i Admin­is­tracji Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego. Zain­tere­sowa­nia naukowe: filo­zofia prawa, filo­zofia poli­ty­cz­na, ety­ka, bioe­ty­ka. Pasjonat­ka życia kul­tur­al­nego i sztu­ki, a także fan­ka pił­ki nożnej.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy