Filozofia przyrody Filozofia społeczna

Bartłomiej Knosala: Natura w antropocenie

Od czasów Newtona świat był postrzegany jako „krzepiąco przewidywalny”, gdyż posiadanie kontroli nad obiektami fizycznymi miało być prostą konsekwencją poznania praw natury. W epoce antropocenu takie rozumienie natury staje się problematyczne.

Czło­wiek od zawsze zmie­niał świat wokół sie­bie. Wymar­cie mega­fau­ny pod koniec ostat­niej epo­ki lodow­co­wej czy rewo­lu­cja neo­li­tycz­na (przej­ście od łowiec­ko-zbie­rac­kie­go do rol­ni­cze­go try­bu życia) to wcze­sne przy­kła­dy wpły­wu nasze­go gatun­ku na śro­do­wi­sko natu­ral­ne. Jed­nak wraz z roz­wo­jem prze­my­słu ska­la oddzia­ły­wa­nia homo sapiens na ota­cza­ją­ce go eko­sys­te­my osią­gnę­ła poziom, któ­ry zaczął zagra­żać sta­bil­nej przy­szło­ści naszej pla­ne­ty. Od lat dzie­więć­dzie­sią­tych dwu­dzie­ste­go wie­ku ten bez­pre­ce­den­so­wy wpływ nasze­go gatun­ku na oto­cze­nie opi­sy­wa­ny jest z per­spek­ty­wy nowe­go para­dyg­ma­tu nauko­we­go – nauki o sys­te­mach pla­ne­tar­nych (Earth Sys­tem Science).

Ewa Biń­czyk – autor­ka książ­ki Epo­ka czło­wie­ka. Reto­ry­ka i marazm antro­po­ce­nu – odwo­łu­jąc się do wyni­ków badań z zakre­su nauki o sys­te­mach pla­ne­tar­nych, pisze, iż obec­nie „ludz­kość doko­nu­je nie­bez­piecz­nych, rów­no­cze­snych mody­fi­ka­cji wie­lu klu­czo­wych para­me­trów sys­te­mów pla­ne­tar­nych” (Biń­czyk 2018, s. 11). Mię­dzy inny­mi nega­tyw­nie wpły­wa­my na nastę­pu­ją­ce sys­te­my ziem­skie: atmos­fe­rę – emi­tu­jąc dwu­tle­nek węgla, litos­fe­rę – degra­du­jąc gle­by, hydros­fe­rę – zakwa­sza­jąc oce­any, bios­fe­rę – powo­du­jąc tzw. wiel­kie szó­ste wymie­ra­nie. Bio­rąc pod uwa­gę zało­że­nie wspo­mnia­ne­go para­dyg­ma­tu, że są to sys­te­my wza­jem­nie połą­czo­ne, oddzia­ły­wu­ją­ce na sie­bie w sprzę­że­niach zwrot­nych, takie jed­no­cze­sne mody­fi­ka­cje gro­żą nega­tyw­ny­mi kon­se­kwen­cja­mi, któ­rych ska­la jest trud­na do przewidzenia.

To jed­nak nie wszyst­ko. Oprócz utra­ty poczu­cia bez­pie­czeń­stwa i kon­tro­li nad świa­tem zewnętrz­nym, para­dyg­mat akcen­tu­ją­cy wza­jem­ne powią­za­nie sys­te­mów ziem­skich przy­niósł jesz­cze inny rodzaj stra­ty – utra­ci­li­śmy kon­cep­cję natu­ry rozu­mia­nej jako sta­bil­ne tło ludz­kich dzia­łań. Jaka zatem kon­cep­cja natu­ry wła­ści­wa jest epo­ce antropocenu?

Koncepcja natury jako sieci

Od cza­sów New­to­na świat był postrze­ga­ny jako „krze­pią­co prze­wi­dy­wal­ny”, gdyż posia­da­nie kon­tro­li nad obiek­ta­mi fizycz­ny­mi mia­ło być pro­stą kon­se­kwen­cją pozna­nia praw natu­ry. Przy czym pra­wa natu­ry rozu­mia­ne były jako nie­zmien­ne i nie­za­leż­ne od dzia­łań ludzi. W epo­ce antro­po­ce­nu takie rozu­mie­nie natu­ry sta­je się problematyczne.

Przede wszyst­kim natu­ra nie jest już sta­bil­nym tłem, ale nie­zwy­kle wraż­li­wą sie­cią, w któ­rej spru­cie jed­nej nici może spo­wo­do­wać znisz­cze­nie całej tka­ni­ny. Inte­lek­tu­al­nym patro­nem antro­po­ce­nu nie jest zatem Isa­ack New­ton, ale Ale­xan­der von Hum­boldt – nie­miec­ki przy­rod­nik, któ­ry na począt­ku XIX wie­ku sfor­mu­ło­wał kon­cep­cję natu­ry, w któ­rej klu­czo­we są powią­za­nia, zależ­no­ści i relacje.

Takie rela­cyj­ne rozu­mie­nie natu­ry wyma­ga nowych form orga­ni­zo­wa­nia wie­dzy. Nauka podzie­lo­na na wąskie spe­cja­li­za­cje cha­rak­te­ry­stycz­na dla póź­ne­go wie­ku XIXXX nie tyl­ko nie nada­je się do bada­nia zło­żo­nych pro­ble­mów, z któ­ry­mi mamy do czy­nie­nia w antro­po­ce­nie, ale rów­nież utrud­nia roz­po­zna­nie zagro­żeń zwią­za­nych np. ze zmia­na­mi klimatycznymi.

Dodat­ko­wo tra­dy­cyj­ny model nauki z jego ści­słym roz­róż­nie­niem na nauki huma­ni­stycz­ne i przy­rod­ni­cze nie pozwa­la wychwy­cić spo­łecz­nych i kul­tu­ro­wych źró­deł wspo­mnia­nych zmian. Emi­to­wa­nie dwu­tlen­ku węgla i maso­we wyle­sia­nie, któ­re tra­dy­cyj­nie uzna­je się za powo­dy wzro­stu śred­niej tem­pe­ra­tu­ry nasze­go glo­bu, w dużej mie­rze mają swo­je przy­czy­ny w naszej kul­tu­rze. Wie­lu auto­rów – m.in. Kate Raworth, Tim Jack­son czy Ewa Biń­czyk – wska­zu­je tu na wpływ mode­lu eko­no­micz­ne­go zarzą­dza­nia zaso­ba­mi natu­ral­ny­mi, w któ­rym nie bie­rze się pod uwa­gę fak­tu, że są one ogra­ni­czo­ne a sama pla­ne­ta jest w dużym stop­niu ukła­dem zamknię­tym. Od lat sześć­dzie­sią­tych dys­ku­sje budzi rów­nież słyn­na teza Lyn­na White’a, że za kry­zys eko­lo­gicz­ny nale­ży obwi­niać chrze­ści­jań­stwo. Według White’a zwy­cię­stwo chrze­ści­jań­stwa nad pogań­skim ani­mi­zmem było naj­więk­szą psy­chicz­ną rewo­lu­cją w histo­rii naszej kul­tu­ry. W jej wyni­ku usu­nię­te zosta­ło prze­świad­cze­nie o ist­nie­niu ducho­we­go ele­men­tu w świe­cie natu­ry, co usu­nę­ło ludz­kie zaha­mo­wa­nia przed eks­plo­ata­cją przyrody.

Natura posiada sprawczość i jest osobą

Jest jesz­cze inna istot­na zmia­na, któ­ra poja­wia się w naszym rozu­mie­niu natu­ry w epo­ce domi­na­cji czło­wie­ka. Jak zauwa­ża Cli­ve Hamil­ton w Defiant Earth, w dobie antro­po­ce­nu nie tyl­ko ludzie wyróż­nia­ją się nie­spo­ty­ka­ną wcze­śniej spraw­czo­ścią, ale rów­nież Zie­mia „zyska­ła moc”, co w kon­se­kwen­cji zmu­sza nas do mody­fi­ka­cji stra­te­gii naszych dzia­łań oraz trans­for­ma­cji pod­sta­wo­wych mode­li poznaw­czych. Jeśli wcze­śniej było powie­dzia­ne, że w antro­po­ce­nie nasze wzor­ce kul­tu­ro­we wpły­wa­ją w nie­zna­nej wcze­śniej ska­li na natu­rę, to teraz war­to zauwa­żyć, że obec­nie mamy do czy­nie­nia z wizją natu­ry, któ­ra w spo­sób prze­moż­ny oddzia­łu­je na naszą kul­tu­rę. I wca­le nie cho­dzi tutaj o powrót do sta­ro­żyt­nej kon­cep­cji Logo­su, w któ­rej czło­wiek powi­nien uzgod­nić swój spo­sób myśle­nia i dzia­ła­nia z nad­rzęd­nym wzo­rem ist­nie­ją­cym w natu­rze. W antro­po­ce­nie zamiast świa­ta dzia­ła­ją­ce­go według okre­ślo­nych praw mamy do czy­nie­nia z „nie­prze­nik­nio­ną isto­tą z bru­tal­ną histo­rią i nie­prze­wi­dy­wal­ny­mi waha­nia­mi nastro­jów” (Hamil­ton 2017, s. 47).

War­to zauwa­żyć, że nawet przy­ro­do­znaw­cy wyra­ża­ją się o nowym obra­zie Zie­mi wyła­nia­ją­cym się z nauki o sys­te­mach ziem­skich w takich meta­fo­rach jak: „prze­bu­dzo­ny gigant” czy „msz­czą­ca się Gaia”. James Love­lock, bry­tyj­ski che­mik, uwa­ża, że ludz­kość w spo­sób nie­świa­do­my wywo­ła­ła woj­nę z Gają. Samą Gaję Love­lock rozu­mie nie jako byt nie­oży­wio­ny, lecz jako naj­więk­szą żyją­cą isto­tę w ukła­dzie sło­necz­nym. Jed­no­cze­śnie Love­lock prze­ko­nu­je, że jeśli nie zoba­czy­my w Zie­mi pla­ne­ty, któ­ra zacho­wu­je się jak­by była żywa, zabrak­nie nam woli, żeby zmie­nić nasz spo­sób życia i zro­zu­mieć, że uczy­ni­li­śmy z niej nasze­go naj­więk­sze­go wroga.

Postu­lo­wa­na przez Love­loc­ka trans­for­ma­cja naszej per­cep­cji bytów przy­rod­ni­czych znaj­du­je coraz czę­ściej swo­je odwzo­ro­wa­nie w aktach legi­sla­cyj­nych państw, w któ­rych rdzen­ne kate­go­rie myśle­nia są nadal aktu­al­ne. W 2008 roku Ekwa­dor umie­ścił w swo­jej kon­sty­tu­cji zapis gwa­ran­tu­ją­cy pra­wa Pacha­ma­nie – Mat­ce Zie­mi, ziem­skiej sile, któ­ra w wie­rze­niach Inków jest odpo­wie­dzial­na za pod­trzy­my­wa­nie życia. Podob­ne akty praw­ne poja­wi­ły się w Boli­wii, Nowej Zelan­dii oraz Indiach. Zwo­len­ni­cy takie­go roz­wią­za­nia praw­ne­go prze­ko­nu­ją, że jest to jedy­ny spo­sób, żeby zacząć trak­to­wać przy­ro­dę w inny spo­sób niż tyl­ko jako zasób, źró­dło zysku. Waż­ne jest rów­nież to, że ta praw­na rewo­lu­cja odda­je pod­sta­wo­wą intu­icję antro­po­ce­nu – gra­ni­ca mię­dzy natu­rą a kul­tu­rą, czy – jak chce fran­cu­ski antro­po­log i filo­zof nauki Bru­no Lato­ur – mię­dzy ludź­mi i nie­ludź­mi, się zatarła.


Ale­xan­der von Hum­boldt – nie­miec­ki przy­rod­nik i geo­graf. Młod­szy brat filo­zo­fa Wil­hel­ma von Hum­bold­ta. Ale­xan­der von Hum­boldt uwa­ża­ny jest za ostat­nie­go naukow­ca, któ­ry pano­wał nad całą wie­dzą swo­jej epo­ki. Gra­fi­ka Natur­ge­mel­de opu­bli­ko­wa­na przez Hum­bold­ta w 1807 jest uważ­na za jed­ną z pierw­szych info­gra­fik, same­mu Hum­bold­to­wi przy­pi­su­je się roz­po­czę­cie nauki o eko­sys­te­mach. Wszech­stron­ność Hum­bold­ta była jed­ną z inspi­ra­cji dla Buck­min­ste­ra Ful­le­ra, archi­tek­ta, któ­ry jako jeden z pierw­szych postu­lo­wał koniecz­ność odzy­ska­nia wszech­stron­ne­go podej­ścia do wie­dzy w celu zaże­gna­nia kry­zy­sów globalnych.

Gaja – grec­ka bogi­ni, Mat­ka Zie­mia. Bry­tyj­ski bio­log James Love­lock w latach sie­dem­dzie­sią­tych dwu­dzie­ste­go wie­ku sfor­mu­ło­wał tzw. hipo­te­zę Gai, zgod­nie z któ­rą wszyst­kie isto­ty żywe na Zie­mi współ­pra­cu­ją, żeby utrzy­mać życie na naszej planecie.


War­to doczytać:

E. Biń­czyk, Epo­ka czło­wie­ka. Marazm i reto­ry­ka antro­po­ce­nu, War­sza­wa 2018.

C. Hamil­ton C, Defiant Earth. The Fate of Humans in the Anth­ro­po­ce­ne, Cam­brid­ge 2017.

J. Love­lock, The Reven­ge of Gaia, Lon­don 2007.

N. Ore­skes, E. Con­way, Upa­dek cywi­li­za­cji zachod­niej. Spoj­rze­nie z przy­szło­ści, War­sza­wa 2018.

P. Wilk, Zie­mia idzie do sądu w: „Poli­ty­ka” 2021, nr 9 (3301).

A. Wulf , Czło­wiek, któ­ry zro­zu­miał natu­rę. Nowy świat Ale­xan­dra Hum­bold­ta, Poznań 2017.


Bar­tło­miej Kno­sa­la – dr; adiunkt na Wydzia­le Orga­ni­za­cji i Zarzą­dza­nia Poli­tech­ni­ki Ślą­skiej. Autor mono­gra­fii uka­zu­ją­cej myśl Mar­shal­la McLu­ha­na z per­spek­ty­wy kla­sycz­ne­go tri­vium i filo­zo­fii Giam­bat­ti­sty Vico pt. Pro­jekt nauki nowej Mar­shal­la McLu­ha­na. Filo­zo­ficz­ne kon­se­kwen­cje zmian form komu­ni­ka­cji. W 2019 r. brał udział w przy­go­to­wa­niach do dru­ku pierw­sze­go pol­skie­go tłu­ma­cze­nia Instruk­cji ste­ro­wa­nia stat­kiem kosmicz­nym Zie­mia Buck­min­ste­ra Ful­le­ra. Obec­nie bada zwrot w kie­run­ku rdzen­nych wizji świa­ta w kon­tek­ście antro­po­ce­nu; bartlomiej.knosala@polsl.pl.

 

 

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy