Artykuł Ontologia

Eric Olson: Tajemnicza operacja

Co stanowi fundament naszej tożsamości? Nasza świadomość? Nasz mózg? Nasz organizm? A może coś jeszcze innego? Jak trudne są to pytania, pokazuje eksperyment myślowy dotyczący pewnej tajemniczej operacji.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2017 nr 1 (13), s. 9–11. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Filozoficzna klinika

Przy­pu­ść­my, że prze­szcze­pio­no mi Two­ją wątro­bę. Jaki mia­ło­by to sku­tek? Jeśli wiesz, jak funk­cjo­nu­je wątro­ba, to znasz odpo­wiedź na to pyta­nie: stra­cił­byś zdol­ność do oczysz­cza­nia swo­jej krwi. W cią­gu kil­ku dni two­ja cera nabra­ła­by nie­na­tu­ral­nie żół­te­go zabar­wie­nia i zmarł­byś od zatru­cia krwi. A co sta­ło­by się ze mną? Gdy­by ope­ra­cja się powio­dła, two­ja wątro­ba funk­cjo­no­wa­ła­by bez zakłó­ceń w moim wnę­trzu. Praw­do­po­dob­nie nie zauwa­żył­bym nawet żad­nej róż­ni­cy. Stra­cił­byś więc potrzeb­ny do życia narząd, któ­ry stał­by się odtąd czę­ścią mnie.

Prze­szczep wątro­by to łatwy temat do roz­wa­żań. Prze­pro­wa­dze­nie takiej ope­ra­cji może być skom­pli­ko­wa­ne i kosz­tow­ne, ale dla filo­zo­fa nie ma w niej nic szcze­gól­nie intry­gu­ją­ce­go. Weź­my zatem cie­kaw­szy przy­pa­dek. Przy­pu­ść­my, że prze­szcze­pio­no mi twój mózg i prze­rwa­no wszyst­kie jego połą­cze­nia ner­wo­we. Co by się wte­dy sta­ło? Jeśli wiesz, jak funk­cjo­nu­je mózg, mógł­byś domnie­my­wać, że odpo­wiedź jest pro­sta: utra­cił­byś wszyst­kie zdol­no­ści psy­chicz­ne, posia­da­ną wie­dzę, wspo­mnie­nia, pla­ny i oso­bo­wość. Nie­od­wra­cal­nie stra­cił­byś świa­do­mość. W naj­lep­szym razie mógł­byś prze­trwać tę ope­ra­cję jako swo­ista roślina.

A co sta­ło­by się ze mną? Gdy­by ope­ra­cja się powio­dła, twój mózg bez zakłó­ceń funk­cjo­no­wał­by we mnie. Ale tym razem z pew­no­ścią zauwa­żył­bym róż­ni­cę. Roz­po­zna­wał­bym two­ją dziel­ni­cę, mimo że nigdy tam nie miesz­ka­łem. Znał­bym wszyst­kich two­ich przy­ja­ciół i rodzi­nę, mimo że dotych­czas ich nie spo­tka­łem. Mówił­bym po pol­sku jak rodo­wi­ty Polak, mimo że nigdy wcze­śniej nie uczy­łem się tego języ­ka. Nabył­bym nowe rodza­je wie­dzy, umie­jęt­no­ści i zainteresowań.
Z dru­giej stro­ny stra­cił­bym całą swo­ją wie­dzę na temat filo­zo­fii. Moi przy­ja­cie­le i rodzi­na sta­li­by mi się obcy. Nie był­bym w sta­nie odna­leźć dro­gi do moje­go domu ani nawet podać tak­sów­ka­rzo­wi adre­su. Zni­kły­by wszyst­kie wspo­mnie­nia z mojej prze­szło­ści. Zamiast tego pamię­tał­bym two­ją prze­szłość. Moja gło­wa była­by peł­na fał­szy­wych infor­ma­cji. Był­bym prze­ko­na­ny, że miesz­kam w Pol­sce – kra­ju, któ­re­go nigdy nie odwie­dzi­łem. Miał­bym rów­nież absur­dal­ne prze­ko­na­nie, że jestem nasto­lat­kiem, choć tak napraw­dę był­bym star­szy niż oso­by, któ­re uwa­żał­bym za swo­ich rodzi­ców. Możesz sobie wyobra­zić moje zasko­cze­nie w chwi­li, gdy spoj­rzał­bym w lustro i zoba­czył pomarsz­czo­ną twarz i siwie­ją­ce wło­sy pięć­dzie­się­cio­lat­ka! Ta ope­ra­cja spra­wi­ła­by, że uległ­bym złu­dze­niu w kwe­stii tego, kim jestem i jakie jest moje miej­sce w świecie.

Co dzieje się z tobą po operacji?

Jeśli wyda­je się to bar­dziej powi­kła­ne niż prze­szczep wątro­by, to dla­te­go, że funk­cja mózgu jest bar­dziej skom­pli­ko­wa­na niż wątro­by. Oczysz­cza­nie krwi to bła­host­ka w porów­na­niu z pod­trzy­my­wa­niem myśli, świa­do­mo­ści i pamię­ci. W rezul­ta­cie skut­ki ubocz­ne prze­szcze­pu mózgu są bar­dziej zło­żo­ne i cie­kaw­sze niż skut­ki prze­szcze­pu wątroby.

Prze­szczep mózgu jest wyjąt­ko­wo pasjo­nu­ją­cy przede wszyst­kim dla­te­go, że nie bar­dzo wia­do­mo, jak opi­sać całą tę sytu­ację. Powie­dzia­łem, że w jego wyni­ku uzy­skał­bym nowy mózg i wie­le fał­szy­wych prze­ko­nań o sobie. Ale nie­któ­rzy auto­rzy uwa­ża­ją, że to ty uzy­skał­byś w jego wyni­ku nowe cia­ło. Chi­rur­dzy wyję­li­by cię z two­jej gło­wy i wło­ży­li do mojej. Doszło­by do prze­nie­sie­nia oso­by z jed­ne­go cia­ła do dru­gie­go, a nie do prze­nie­sie­nia pew­ne­go narzą­du z jed­nej oso­by do dru­giej. Róż­ni­ca mię­dzy prze­szcze­pa­mi mózgu a prze­szcze­pa­mi wątro­by była­by w takim wypad­ku trud­na do przecenienia.

Cho­ciaż nie ma wąt­pli­wo­ści, kto był­by kim po prze­szcze­pie wątro­by, to nie jest wca­le oczy­wi­ste, kto był­by kim po prze­szcze­pie mózgu. Ten, kto otrzy­mał twój mózg, wyglą­dał­by jak ja. Miał­by moją twarz, moje odci­ski pal­ców, moje DNA i wszyst­kie inne czę­ści oprócz mózgu. Te racje prze­ma­wia­ją za uzna­niem, że był­by mną. Ale uwa­żał­by, że jest tobą i posia­dał­by wspo­mnie­nia two­je­go, a nie moje­go życia. Te racje prze­ma­wia­ją za uzna­niem, że był­by tobą.

Nie mógł­by jed­nak być zara­zem mną i tobą. Pro­wa­dzi­ło­by to bowiem do tego, że zara­zem miesz­ka w Pol­sce (ponie­waż jest tobą) i nigdy nie miesz­kał w Pol­sce (ponie­waż jest mną) – a to jest prze­cież nie­moż­li­we. Jed­no­cze­śnie nie mógł­by być kimś innym niż ty lub ja. Musiał­by być albo tobą, albo mną. Jed­nak szcze­gó­ły ope­ra­cji nie roz­strzy­ga­ją, kim by był. Oto nasza zagadka.

Zmiana ciała?

Od cza­su, gdy John Loc­ke pisał o toż­sa­mo­ści oso­bo­wej prze­szło trzy wie­ki temu, więk­szość filo­zo­fów uwa­ża, że prze­szczep mózgu prze­niósł­by cię do moje­go cia­ła. Ten, kto otrzy­mał twój mózg, był­by wła­śnie tym, za kogo się uwa­ża, czy­li tobą. Powo­dem nie jest to, że posia­dał­by jeden z two­ich narzą­dów, ale to, że posia­dał­by two­je wspo­mnie­nia, pla­ny, oso­bo­wość i inne cechy men­tal­ne: był­by z tobą „psy­chicz­nie cią­gły”. Nie był­by nato­miast cią­gły psy­chicz­nie ze mną: nie posia­dał­by żad­nych z moich wspo­mnień czy planów.

Ogól­niej, każ­da oso­ba ist­nie­ją­ca w jakiejś innej chwi­li jest tobą tyl­ko wte­dy, gdy w owej chwi­li jest psy­chicz­nie cią­gła z tobą takim, jakim jesteś w tej chwi­li. Na tym pole­ga cią­głe ist­nie­nie oso­by. Tym, co spra­wia, że jesteś oso­bą, któ­ra przed chwi­lą zaczę­ła czy­tać ten tekst, jest to, że w znacz­nej mie­rze posia­dasz wspo­mnie­nia, pla­ny, oso­bo­wość i inne cechy psy­chicz­ne tej osoby.

Czy zmiana mózgu?

Pogląd Locke’a kłó­ci się z na pozór oczy­wi­stym fak­tem: jeste­śmy zwie­rzę­ta­mi: orga­ni­zma­mi bio­lo­gicz­ny­mi. Z pew­no­ścią tak się wyda­je. Kie­dy patrzysz na sie­bie w lustrze, widzisz zwie­rzę. Czy to zwie­rzę nie jest tobą? Nie jesteś chy­ba od nie­go ani więk­szy, ani mniej­szy. Każ­da two­ja część wyda­je się czę­ścią tego zwie­rzę­cia i odwrot­nie. Nie ist­nie­je mię­dzy wami fizycz­na róż­ni­ca, ani nie zacho­wu­je­cie się inaczej.

Co wię­cej, zwie­rzę w lustrze wyda­je się, podob­nie jak ty, świa­do­me i inte­li­gent­ne. W isto­cie wyda­je się mieć te same myśli, prze­ko­na­nia i oso­bo­wość, co ty. Trud­no się temu dzi­wić, sko­ro ma twój mózg. Ale jeśli to zwie­rzę jest inte­li­gent­ne, a ty rów­nież jesteś inte­li­gent­ny, to owo zwie­rzę musi być tobą.
To zna­czy­ło­by, że mój począt­ko­wy opis ope­ra­cji był mimo wszyst­ko traf­ny: nie prze­mie­ścił­byś się wraz ze swo­im prze­szcze­pio­nym mózgiem. Chi­rur­dzy nie prze­szcze­pi­li­by zwie­rzę­cia z jed­ne­go cia­ła do inne­go. Po pro­stu usu­nę­li­by narząd z jed­ne­go zwie­rzę­cia i uczy­ni­li go czę­ścią inne­go, podob­nie jak w wypad­ku prze­szcze­pu wątro­by. Jed­no zwie­rzę stra­ci­ło­by swój mózg i zosta­ło spro­wa­dzo­ne do pozio­mu rośli­ny z pustą gło­wą. Jeśli jesteś zwie­rzę­ciem, taki wła­śnie los by cię spo­tkał. Z kolei dru­gie zwie­rzę otrzy­ma­ło­by nowy mózg. Jeśli jestem zwie­rzę­ciem, to wła­śnie sta­ło­by się ze mną.

Ty i twój zwierzęcy cień

A co, jeśli zwo­len­ni­cy Locke’a mają rację i rze­czy­wi­ście podą­żył­byś za swo­im prze­szcze­pio­nym mózgiem? Ponie­waż jest wyklu­czo­ne, aby zwie­rzę prze­nio­sło się ze swo­im prze­szcze­pio­nym mózgiem, to wyni­ka­ło­by z tego, że nie jesteś zwie­rzę­ciem. Musisz być czymś innym. Zwie­rzę, któ­re widzisz w lustrze, nie jest tobą, nawet jeśli nigdy nie docho­dzi do prze­szcze­pu mózgu: nadal róż­nisz się od nie­go pod tym wzglę­dem, że prze­mie­ścił­byś się z mózgiem, gdy­by kie­dy­kol­wiek został on przeszczepiony.

Ale prze­cież to zwie­rzę jest inte­li­gent­ne. Zgod­nie z poglą­dem Locke’owskim musisz więc być jed­ną z dwóch inte­li­gent­nych istot, uży­wa­ją­cych tego same­go mózgu, aby myśleć te same myśli. Ale prze­cież wyda­je się to absur­dal­ne. Jak mógł­byś wie­dzieć, któ­rą z tych istot jesteś ty – inte­li­gent­nym nie­zwie­rzę­ciem, któ­re prze­nio­sło­by się ze swo­im prze­szcze­pio­nym mózgiem, czy też inte­li­gent­nym zwie­rzę­ciem, któ­re pozo­sta­ło­by z pustą głową?

Aby unik­nąć tego rodza­ju amba­ra­su, zwo­len­ni­cy Locke’a muszą powie­dzieć, że ludz­kie zwie­rzę­ta nie są inte­li­gent­ne. Oczy­wi­ście ludz­kie zwie­rzę­ta pro­wa­dzą roz­mo­wy, spraw­nie posłu­gu­ją się kom­pu­te­ra­mi i wyka­zu­ją wszel­kie ozna­ki inte­li­gen­cji, ale jedy­nie dla­te­go, że są cia­ła­mi inte­li­gent­nych istot, któ­re nie są zwierzętami.

To wyma­ga od zwo­len­ni­ków Locke’a spo­ro wyja­śnień. Jeśli ludz­kie zwie­rzę­ta nigdy nie są inte­li­gent­ne, to musi ist­nieć po temu racja. Co sta­ło­by na prze­szko­dzie temu, aby uży­ły swo­ich mózgów do myśle­nia? Sko­ro ludz­kie zwie­rzę­ta nie mogą myśleć, jak to moż­li­we, że my myśli­my? I sko­ro nie jeste­śmy zwie­rzę­ta­mi, to czym w takim razie jeste­śmy? Jakie­go rodza­ju świa­do­me, inte­li­gent­ne nie­zwie­rzę mogło­by się prze­nieść z jed­nej gło­wy do innej w wyni­ku prze­szcze­pu mózgu? Te pyta­nia nie nale­żą do łatwych. Być może, nie mając na nie dobrych odpo­wie­dzi, powin­ni­śmy mimo wszyst­ko uznać, że jeste­śmy zwie­rzę­ta­mi. Być może prze­szczep mózgu rze­czy­wi­ście był­by jak prze­szczep wątro­by, tyl­ko z bar­dziej zło­żo­ny­mi skutkami
ubocznymi.

Prze­ło­żył Mar­cin Iwanicki


War­to doczytać
R. Casa­ti i A. Varzi, Pro­ste sytu­acje nie do roz­wią­za­nia. 39 opo­wia­dań filo­zo­ficz­nych, przeł. A. Fraś i A. Made­rak, Kra­ków 2008, rozdz. 2.


Eric Olson – Pro­fe­sor filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu w Shef­field, autor ksią­żek The Human Ani­mal: Per­so­nal Iden­ti­ty witho­ut Psy­cho­lo­gy (Oxford 1999) oraz What Are We?: A Stu­dy in Per­so­nal Onto­lo­gy (Oxford 2007).
Stro­na inter­ne­to­wa: www.sheffield.ac.uk/philosophy/staff/profiles/eolson.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy