Artykuł Epistemologia Estetyka

Bence Nanay: Zagubiony w muzeum

Idziesz do muzeum. Stoisz w kolejce pół godziny. Płacisz za bilet ciężki grosz. Jesteś tam, patrzysz na wystawione prace, ale nie czujesz, abyś coś z tego wynosił. Próbujesz dalej. Czytasz małe, irytujące etykiety umieszczone obok tych prac. Być może nawet korzystasz z audioprzewodnika. Nadal nic. Co robisz?

Najnowszy numer: Esencja piękna

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 24 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 2 (14), s. 19–21. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Być może akurat ten artysta nie przypadł ci do gustu. Może w ogóle niezbyt interesuje cię malarstwo. Albo w ogóle nie interesuje cię sztuka. Niemniej jednak w innych okolicznościach czerpałeś przyjemność z oglądania sztuki. Być może nawet z podziwiania obrazów tego właśnie malarza. Być może czerpałeś przyjemność z oglądania tych obrazów, na które patrzysz dzisiaj. Tyle że dzisiaj z jakiegoś powodu nie może się to zdarzyć. Ponownie: co robisz?

Estetyka na pomoc

Z przedstawioną wyżej sytuacją spotykamy się nagminnie. Może niekoniecznie w muzeum, ale w sali koncertowej albo kiedy próbujemy czytać książkę przed zaśnięciem. Zaangażowanie w obcowanie ze sztuką jest kapryśne, w każdej chwili coś może pójść nie tak. Estetyka zaś – jeżeli ma w ogóle jakiś sens – powinna być użyteczna w takich sytuacjach.

Większość typowych narzędzi estetyki będzie tutaj beznadziejnie nieprzydatna. Ontologia dzieła sztuki jest fascynującym zagadnieniem, ale w jaki sposób miałaby pomóc ci cieszyć się oglądaniem wystawy, za którą zapłaciłeś tak dużo pieniędzy? To samo dotyczy innych klasycznych problemów estetyki, takich jak relacja między sztuką a moralnością czy też natura piękna.

Nie sądzę, aby celem estetyki miało być sformułowanie poradnika dla szukających pomocy bywalców muzeów. Ale przyjemność czerpana z obcowania ze sztuką nie należy do najłatwiejszych i estetyka powinna mieć coś do powiedzenia na temat tego procesu, na temat tego, co w nim może pójść nie tak jak powinno i w jaki sposób może on dostarczyć ogromnej satysfakcji. A także tym, dlaczego granica między tymi sytuacjami może być bardzo cienka.

Uwaga, uwaga!

Chciałbym w tym miejscu przywołać pojęcie uwagi. Twoja percepcja może być bardzo zmienna, zależnie od tego, na co nakierowujesz swoją uwagę. Prostym przykładem jest słynny „goryli eksperyment”, dotyczący ślepoty pozauwagowej: to, na czym się skupiasz, ma poważne konsekwencje: możesz nie dostrzec człowieka, który tańczy na środku ekranu w kostiumie goryla.

Powyżej mamy przykład bardziej związany ze sztuką. Przyjrzyj się krajobrazowi namalowanemu na obrazie powyżej, który służy jako baner tego wpisu.

Być może jesteś w stanie zidentyfikować ten obraz. Jest to szesnastowieczny pejzaż autorstwa flamandzkiego malarza Bruegela. Ściśle rzecz biorąc, jest to pejzaż, w połowie lądowy, w połowie morski. Ma on ładną, przekątną kompozycję z chłopem w centrum obrazu. Czytasz tytuł obrazu: brzmi on Upadek Ikara.

Że co? Gdzie jest Ikar? Nie widzę nikogo, kto spada. Niby gdzie on jest? W rozgorączkowaniu przeszukujesz obraz, aby znaleźć jakikolwiek ślad Ikara, i znajdujesz go (a raczej jego nogi): zaraz poniżej dużego statku. A teraz – mając tę wiedzę – spójrz na ten obraz ponownie.

Podejrzewam, że twoje doświadczenie obrazu będzie teraz zupełnie inne. Podczas gdy ta część płótna, na której znajdują się nogi Ikara, nie była wyraźnie obecna w twoim doświadczeniu (być może nawet jej nie zauważyłeś), w tym momencie wszystkie pozostałe elementy obrazu wydają się jakoś z nią powiązane.

Cecha estetycznie istotna

Zwrócenie uwagi na ten fragment może wywołać estetyczną różnicę: może zmienić twoją percepcję dzieła w sposób istotny z punktu widzenia estetyki. Być może wcześniej uznałeś, że obraz jest nieuporządkowany, a zwrócenie uwagi na nogi Ikara połączyło różne jego elementy w spójną całość. Wprowadzam pojęcie „cechy estetycznie istotnej” na oznaczenie własności (takich jak nogi Ikara), które odznaczają się tym, że skupienie na nich uwagi wprowadza różnicę estetyczną (cokolwiek się przez nią rozumie).

Cechy istotne estetycznie znacznie różnią się od własności estetycznych (takich jak piękno, harmonia czy wdzięk). To ostatnie pojęcie zdominowało estetykę i filozofię sztuki w ostatnich dekadach. Wiele powiedziano o własnościach estetycznych. Uważam, że powinniśmy więcej mówić o cechach istotnych estetycznie, a co najmniej równie często, jak mówimy o własnościach estetycznych – a więc powinniśmy mówić nie o klasycznych i czcigodnych pojęciach, takich jak piękno, lecz o prostych cechach, takich jak nogi Ikara.

Odmienić percepcję estetyczną

Przedstawiliśmy więc nieco rozważań na temat terminologii, poświęciliśmy nieco czasu na wyklarowanie pojęcia uwagi. Lecz w jaki sposób może nam to pomóc w trakcie wizyty w muzeum? Krótka odpowiedź brzmi: jeżeli uwaga może wpłynąć na percepcję jako taką, to może też wpłynąć na percepcję dzieła sztuki. Skupienie uwagi na nieistotnych cechach może zaś w poważny sposób zakłócić twój odbiór sztuki.

A może spróbujemy na odwrót? Czy skupienie uwagi na „właściwych” cechach dzieła gwarantuje satysfakcjonujące i sensowne doświadczenie estetyczne? Gdyby tylko tak mogło być! Nie jestem nawet pewny, czy jest coś takiego jak „właściwe” cechy dzieła sztuki, lecz wydaje się, że rozsądną rzeczą, gdy nie możesz pojąć dzieła, któremu się przyglądasz, jest przeniesienie uwagi na różne, do tej pory nieodkryte przez ciebie fragmenty. Pozwól, że posłużę się przykładem.

Zwiastowanie Domenica Veneziana (1442–1445), fragment ołtarza św. Łucji.

Często oglądam powyższy obraz, ponieważ jest on wystawiony w muzeum, które znajduje się zaraz naprzeciwko mojego domu.

Chociaż miałem silne i satysfakcjonujące przeżycia (być może nawet „dreszcze”), gdy go oglądałem, nie zdarza się to każdego dnia. Nie dalej jak wczoraj poszedłem tam, wiedząc, że będę musiał spędzić popołudnie na pisaniu skomplikowanego listu rekomendacyjnego, i to w jakiś sposób rozpraszało mnie do tego stopnia, że nie miałem żadnej przyjemności z oglądania obrazu.

Mam tutaj jednak coś, co warte jest przemyślenia. Malarz (Domenico Veneziano) nieco bawił się osiami symetrii. Symetryczny budynek nie znajduje się dokładnie na środku obrazu, lecz jest lekko przesunięty w lewo. Natomiast „akcja” też nie dzieje się na środku obrazu, ale nie jest przesunięta w lewo, lecz w prawo. Zwrócenie uwagi na wzajemne oddziaływanie między tymi trzema osiami symetrii (budynku, samego obrazu oraz osi wpół drogi pomiędzy Maryją i archaniołem) może wprowadzić znaczącą różnicę estetyczną.

I teraz warto zadać pytanie, czy zwrócenie uwagi na tę grę osiami symetrii gwarantuje, że będziesz miał satysfakcjonujące doświadczenie estetyczne? Niestety, nie. Mimo iż często to pomaga, wczoraj było inaczej. Co więcej, zwracanie uwagi na owe „istotne estetycznie cechy” może nie pomagać każdemu. Krytycy sztuki (oraz audioprzewodniki) właśnie to powinni robić: wskazywać na istotne estetycznie cechy dzieła. Akcentowanie własności estetycznych, takich jak wdzięk, nie jest szczególnie pomocne, podobnie jak rozprawianie o tym, w której części Włoch urodził się dany malarz. Ale wskazanie na istotną estetycznie cechę dzieła może odmienić czyjeś doświadczenie w ułamku sekundy.

W muzeum, a także poza nim, warto zwracać uwagę na to, z czym obcujemy.

Przełożył Paweł Pijas


Bence Nanay – Profesor filozofii Uniwersytetu w Antwerpii, gdzie pełni także funkcję zastępcy dyrektora centrum badań z zakresu psychologii filozoficznej, jest również Senior Research Associate w Peterhouse na Uniwersytecie w Cambridge. Opublikował ponad 100 artykułów z filozofii, przede wszystkim z filozofii umysłu i estetyki. Pracował jako krytyk filmowy i był jurorem wielu ważnych międzynarodowych festiwali filmowych. Jest autorem książki Estetyka jako filozofia percepcji (Oxford University Press 2015).

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.