Artykuł Filozofia dla dzieci

Dorota Monkiewicz-Cybulska: Estetyka dla dzieci, czyli edukacja piękna

Piękno wiąże się nie tylko z odbiorem natury czy sztuki, ale jest też kategorią filozoficzną, uznawaną za najwyższą ludzką wartość – razem z dobrem i prawdą. Dlatego właśnie estetyka, oprócz etyki i logiki, to istotny element w edukacji filozoficznej dzieci.

Najnowszy numer: Zrozumieć emocje

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 4 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 3 (15), s. 46–47. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Po co uczyć o pięknie?

Este­ty­ka jest dzia­łem filo­zo­fii doty­czą­cym per­cep­cji pięk­na i zwią­za­nych z tym prze­żyć. W szer­szym zna­cze­niu nawią­zu­je rów­nież do teo­rii sztuki.

Nasze postrze­ga­nie pięk­na wyda­je się pro­ste, ale oka­zu­je się, że jest wie­lo­wy­mia­ro­we. Doty­czy emo­cjo­nal­no­ści i zdo­by­wa­nia mądro­ści oraz – co odkry­li już filo­zo­fo­wie starożytni –
sfe­ry moral­no­ści człowieka.

Dzie­ci z wie­lu powo­dów w łatwiej­szy spo­sób dostrze­ga­ją pięk­no, lecz wspól­ne jego poszu­ki­wa­nie i pró­ba jego zro­zu­mie­nia dodat­ko­wo może na nie uwrażliwić.

Roz­wój este­tycz­ny wpły­wa na wyobraź­nię, a ta jest nie­zbęd­na w głęb­szym pozna­wa­niu świa­ta i sie­bie same­go. Nie cho­dzi tu tyl­ko o obco­wa­nie ze sztu­ką, lecz rów­nież o umie­jęt­no­ści dostrze­ga­nia har­mo­nii i syme­trii lub jej bra­ku, wraż­li­wość na impre­sje (jak gra barw na tle nie­ba o zacho­dzie słoń­ca w pogod­ny dzień lub zapach tra­wy po desz­czu). Uczy to dzie­ci uważ­no­ści, czy­li świa­do­me­go prze­ży­wa­nia „tu i teraz”, z całym jego bogactwem.

Odbiór pięk­na powi­nien słu­żyć nie tyl­ko przy­jem­no­ści. Wyczu­cie este­tycz­ne jest rów­nież fil­trem, któ­ry uła­twia oddzie­le­nie praw­dy od fał­szu, dzie­ła sztu­ki od kiczu. Jak pisał w wier­szu Zbi­gniew Her­bert, roz­wi­nię­te poczu­cie este­ty­ki może chro­nić przed ule­ga­niem tota­li­ta­ry­zmom, któ­re z zało­że­nia bazu­ją na pry­mi­tyw­nych i „brzyd­kich” środkach:

To wca­le nie wyma­ga­ło wiel­kie­go charakteru
nasza odmo­wa nie­zgo­da i upór
mie­li­śmy odro­bi­nę koniecz­nej odwagi
lecz w grun­cie rze­czy była to spra­wa smaku
Tak smaku […] 

[…] Tak więc este­ty­ka może być pomoc­na w życiu
Nie nale­ży zanie­dby­wać nauki o pięknie […]

 

Jak uczyć piękna?

Pod­sta­wą w edu­ka­cji este­tycz­nej jest ota­cza­nie dzie­ci pięk­nem, bo nie da się go nauczyć tyl­ko w teo­rii. Żeby dys­ku­sja este­tycz­na nie była pusta, musi powstać doświad­cze­nie, prze­ka­za­nie wie­dzy o pięk­nie z dru­giej ręki bar­dzo czę­sto nie wystarcza.

John Dewey, ame­ry­kań­ski filo­zof i peda­gog, nawią­zy­wał do tego w swo­ich pismach. Akcen­to­wał zna­cze­nie oto­cze­nia, w jakim wzra­sta dziec­ko. Według nie­go kształ­to­wa­nie sma­ku zale­ży od śro­do­wi­ska, w jakim się żyje. Jeśli jest ono sza­re i jało­we, nie roz­wi­nie potrze­by pięk­na u naj­młod­szych, pod­czas gdy oto­cze­nie har­mo­nij­nych i pięk­nych obiek­tów kształ­tu­je wyso­kie stan­dar­dy sma­ku. To nasu­wa pyta­nie: jak roz­wi­jać poczu­cie este­ty­ki wśród dzie­ci z sza­rych blo­ko­wisk? Dzie­ci oto­czo­ne kiczem, pio­sen­ka­mi w kon­wen­cji disco polo i inny­mi tan­det­ny­mi tre­ścia­mi mają małe szan­se na roz­wój dobre­go gustu.

Dewey pod­kre­ślał m.in rolę muze­ów w edu­ka­cji dzie­ci. Rów­nież obco­wa­nie z przy­ro­dą może wpły­nąć na lep­szą per­cep­cję pięk­na. Moż­na dodat­ko­wo roz­ma­wiać o tym z dzieć­mi w spo­sób filo­zo­ficz­ny, np. pyta­jąc, czy pięk­no dla wszyst­kich zna­czy to samo? Wię­cej takich pytań zawie­ra publi­ka­cja filo­zo­ficz­na dla dzie­ci bazu­ją­ca na zaję­ciach z filo­zo­fii w szko­le pod­sta­wo­wej we Fran­cji – Pięk­no i sztu­ka. Co to takie­go? autor­stwa Oska­ra Brenifiera.

Piękne postępowanie

W języ­ku potocz­nym uży­wa­my wyra­żeń „pięk­ne” i „brzyd­kie zacho­wa­nie” i odczu­wa­my zachwyt lub obrzy­dze­nie wobec czy­jejś posta­wy. Dzie­je się tak ze wzglę­du na zwią­zek este­ty­ki z oce­ną moral­ną zacho­wa­nia człowieka.

Prze­pro­wa­dzo­no kie­dyś eks­pe­ry­ment, kła­dąc na uli­cy zabru­dzo­ne psi­mi odcho­da­mi pie­nią­dze. pNa­tu­ral­ną reak­cją była nie­chęć prze­chod­niów do się­gnię­cia po zabru­dzo­ny bank­not. Jed­nak im więk­szy nomi­nał kła­dzio­no, tym gra­ni­ca obrzy­dze­nia prze­su­wa­ła się na rzecz zachłan­no­ści na dar­mo­wą gotów­kę. Co ma to wspól­ne­go z este­ty­ką? Obrzy­dze­nie, któ­re ewo­lu­cyj­nie ma chro­nić nas przed nara­że­niem się na szko­dli­we rze­czy, zni­ka w kon­fron­ta­cji z chci­wo­ścią. Wspo­mnia­ny tu eks­pe­ry­ment ujaw­nił m.in., że ist­nie­je gru­pa ludzi, któ­rzy nie się­gnę­li po brud­ny nomi­nał bez wzglę­du na jego wysokość.

Wynik eks­pe­ry­men­tu nada­je meta­fo­rycz­ny wymiar np. zja­wi­sku korup­cji. Wyso­kie stan­dar­dy sma­ku mogły­by uchro­nić nas przed poku­są nie­uczci­we­go zacho­wa­nia­mi wobec innych, jed­nak musi tu być speł­nio­ny pewien warunek.

Ety­ka powin­na iść zawsze przed este­ty­ką. Obco­wa­nie z pięk­nem uwznio­śla i kształ­tu­je dobry gust, jed­nak same tyl­ko jego kon­su­mo­wa­nie, bez ety­ki (w połą­cze­niu z praw­dą i dobrem), może mieć odwrot­ne skut­ki, budząc w nas to, co naj­gor­sze, jak choć­by w Nero­nie, któ­ry – zgod­nie z opo­wie­ścią –pod­pa­lił Rzym celem dostar­cze­nia sobie odczuć artystycznych.

Este­ty­ka jest w edu­ka­cji dzie­ci nie­zbęd­na. Powin­na być wpro­wa­dzo­na do pro­gra­mu naucza­nia w ramach filo­zo­fii. Była­by owoc­nym, „rozu­mie­ją­cym” uzu­peł­nie­niem zajęć z muzy­ki i pla­sty­ki. By nauka o pięk­nie odnio­sła pożą­da­ny sku­tek, na pew­no musi być uczo­na zarów­no na pozio­mie arty­stycz­nym, jak i filozoficznym.


Doro­ta Mon­kie­wicz-Cybul­ska – Absol­went­ka filo­zo­fii teo­re­tycz­nej KUL oraz histo­rii UMCS, nauczy­ciel­ka ety­ki w Szko­le Pod­sta­wo­wej im. B. Chro­bre­go w Lubli­nie. Zain­te­re­so­wa­nia nauko­we: dydak­ty­ka filo­zo­fii, ety­ka śro­do­wi­sko­wa i bio­ety­ka. Poza filo­zo­fią pasjo­nu­je ją taniec współ­cze­sny, któ­ry w wol­nych chwi­lach inten­syw­nie uprawia.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Ilu­stra­cja: Mal­wi­na Adaszek

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy