Artykuł Filozofia dla dzieci

Dorota Monkiewicz-Cybulska: Estetyka dla dzieci, czyli edukacja piękna

Piękno wiąże się nie tylko z odbiorem natury czy sztuki, ale jest też kategorią filozoficzną, uznawaną za najwyższą ludzką wartość – razem z dobrem i prawdą. Dlatego właśnie estetyka, oprócz etyki i logiki, to istotny element w edukacji filozoficznej dzieci.

Najnowszy numer: Kim jest osoba?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 3 (15), s. 46–47. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Po co uczyć o pięknie?

Este­ty­ka jest dzi­ałem filo­zofii doty­czą­cym per­cepcji pięk­na i związanych z tym przeżyć. W szer­szym znacze­niu naw­iązu­je również do teorii sztu­ki.

Nasze postrze­ganie pięk­na wyda­je się proste, ale okazu­je się, że jest wielowymi­arowe. Doty­czy emocjon­al­noś­ci i zdoby­wa­nia mądroś­ci oraz – co odkryli już filo­zo­fowie starożyt­ni –
sfery moral­noś­ci człowieka.

Dzieci z wielu powodów w łatwiejszy sposób dostrze­ga­ją pię­kno, lecz wspólne jego poszuki­wanie i pró­ba jego zrozu­mienia dodatkowo może na nie uwrażli­wić.

Rozwój este­ty­czny wpły­wa na wyobraźnię, a ta jest niezbęd­na w głęb­szym poz­nawa­niu świa­ta i siebie samego. Nie chodzi tu tylko o obcow­anie ze sztuką, lecz również o umiejęt­noś­ci dostrze­ga­nia har­monii i symetrii lub jej braku, wrażli­wość na impres­je (jak gra barw na tle nie­ba o zachodzie słoń­ca w pogod­ny dzień lub zapach trawy po deszczu). Uczy to dzieci uważnoś­ci, czyli świadomego przeży­wa­nia „tu i ter­az”, z całym jego bogactwem.

Odbiór pięk­na powinien służyć nie tylko przy­jem­noś­ci. Wyczu­cie este­ty­czne jest również fil­trem, który ułatwia odd­zie­le­nie prawdy od fałszu, dzieła sztu­ki od kiczu. Jak pisał w wier­szu Zbig­niew Her­bert, rozwinięte poczu­cie este­ty­ki może chronić przed ule­ganiem total­i­taryz­mom, które z założe­nia bazu­ją na prymi­ty­wnych i „brzy­d­kich” środ­kach:

To wcale nie wyma­gało wielkiego charak­teru
nasza odmowa niez­go­da i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwa­gi
lecz w grun­cie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku […]

[…] Tak więc este­ty­ka może być pomoc­na w życiu
Nie należy zanied­by­wać nau­ki o pięknie […]

 

Jak uczyć piękna?

Pod­stawą w edukacji este­ty­cznej jest otaczanie dzieci pięknem, bo nie da się go nauczyć tylko w teorii. Żeby dyskus­ja este­ty­cz­na nie była pus­ta, musi pow­stać doświad­cze­nie, przekazanie wiedzy o pięknie z drugiej ręki bard­zo częs­to nie wystar­cza.

John Dewey, amerykańs­ki filo­zof i ped­a­gog, naw­iązy­wał do tego w swoich pis­mach. Akcen­tował znacze­nie otoczenia, w jakim wzras­ta dziecko. Według niego ksz­tał­towanie smaku zależy od środowiska, w jakim się żyje. Jeśli jest ono szare i jałowe, nie rozwinie potrze­by pięk­na u najmłod­szych, pod­czas gdy otocze­nie har­moni­jnych i pięknych obiek­tów ksz­tał­tu­je wysok­ie stan­dardy smaku. To nasuwa pytanie: jak rozwi­jać poczu­cie este­ty­ki wśród dzieci z szarych blokowisk? Dzieci otoc­zone kiczem, piosenka­mi w kon­wencji dis­co polo i inny­mi tandet­ny­mi treś­ci­a­mi mają małe szanse na rozwój dobrego gus­tu.

Dewey pod­kreślał m.in rolę muzeów w edukacji dzieci. Również obcow­anie z przy­rodą może wpłynąć na lep­szą per­cepcję pięk­na. Moż­na dodatkowo roz­maw­iać o tym z dzieć­mi w sposób filo­zoficzny, np. pyta­jąc, czy pię­kno dla wszys­t­kich znaczy to samo? Więcej takich pytań zaw­iera pub­likac­ja filo­zoficz­na dla dzieci bazu­ją­ca na zaję­ci­ach z filo­zofii w szkole pod­sta­wowej we Francji – Pię­kno i sztu­ka. Co to takiego? autorstwa Oskara Breni­fiera.

Piękne postępowanie

W języku potocznym uży­wamy wyrażeń „piękne” i „brzy­d­kie zachowanie” i odczuwamy zach­wyt lub obrzy­dze­nie wobec czy­je­jś postawy. Dzieje się tak ze wzglę­du na związek este­ty­ki z oceną moral­ną zachowa­nia człowieka.

Przeprowad­zono kiedyś ekspery­ment, kładąc na uli­cy zabrud­zone psi­mi odchoda­mi pieniądze. pNat­u­ral­ną reakcją była niechęć prze­chod­niów do sięg­nię­cia po zabrud­zony ban­knot. Jed­nak im więk­szy nom­i­nał kładziono, tym grani­ca obrzy­dzenia prze­suwała się na rzecz zachłan­noś­ci na dar­mową gotówkę. Co ma to wspól­nego z este­tyką? Obrzy­dze­nie, które ewolucyjnie ma chronić nas przed naraże­niem się na szkodli­we rzeczy, zni­ka w kon­frontacji z chci­woś­cią. Wspom­ni­any tu ekspery­ment ujawnił m.in., że ist­nieje gru­pa ludzi, którzy nie sięgnęli po brud­ny nom­i­nał bez wzglę­du na jego wysokość.

Wynik ekspery­men­tu nada­je metaforyczny wymi­ar np. zjawisku korupcji. Wysok­ie stan­dardy smaku mogły­by uchronić nas przed pokusą nieucz­ci­wego zachowa­ni­a­mi wobec innych, jed­nak musi tu być spełniony pewien warunek.

Ety­ka powin­na iść zawsze przed este­tyką. Obcow­anie z pięknem uwzniośla i ksz­tał­tu­je dobry gust, jed­nak same tylko jego kon­sumowanie, bez ety­ki (w połącze­niu z prawdą i dobrem), może mieć odwrotne skut­ki, budząc w nas to, co naj­gorsze, jak choć­by w Neronie, który – zgod­nie z opowieś­cią –pod­pal­ił Rzym celem dostar­czenia sobie odczuć artysty­cznych.

Este­ty­ka jest w edukacji dzieci niezbęd­na. Powin­na być wprowad­zona do pro­gra­mu naucza­nia w ramach filo­zofii. Była­by owoc­nym, „rozu­mieją­cym” uzu­pełnie­niem zajęć z muzy­ki i plas­ty­ki. By nau­ka o pięknie odniosła pożą­dany skutek, na pewno musi być uczona zarówno na poziomie artysty­cznym, jak i filo­zoficznym.


Doro­ta Monkiewicz-Cybul­s­ka – Absol­wen­t­ka filo­zofii teo­re­ty­cznej KUL oraz his­torii UMCS, nauczy­ciel­ka ety­ki w Szkole Pod­sta­wowej im. B. Chro­brego w Lublin­ie. Zain­tere­sowa­nia naukowe: dydak­ty­ka filo­zofii, ety­ka środowiskowa i bioe­ty­ka. Poza filo­zofią pasjonu­je ją taniec współczes­ny, który w wol­nych chwilach inten­sy­wnie upraw­ia.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: Mal­wina Adaszek

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy